7 blokad w głowie, które nie pozwalają ci schudnąć

Stosujesz oczyszczające głodówki, sięgasz po najlepsze "diety cud", biegasz, chodzisz na basen, a jednak nie widzisz żadnych rezultatów? Twoje życie skupia się wokół obsesyjnego myślenia o zgubieniu zbędnych kilogramów? Przeczytaj ten tekst, bo najprawdopodobniej blokady tkwią w twojej głowie. Uwolnij się od nich już dziś i ciesz się wymarzoną sylwetką.

1. Nie moja wina

Jak często powtarzasz sobie, że twoja nadwaga, to przecież nie twoja wina? To mama, babcia, ciocia przekarmiały cię w dzieciństwie. Gdyby nie one, pewnie dziś cieszyłabyś się idealną sylwetką. A może to wszystko te wstrętne geny? Po prostu masz większą skłonność do tycia i tyle. Nic się nie da zrobić. Owszem, może być część prawdy w tym przekonaniu. Ale to nic nie zmienia. Porzuć takie myślenie, nie oglądaj się już za siebie. Ono nic nie zmieni, tylko pozwala ci trwać przeświadczeniu, że nie masz wpływu na wygląd swojej sylwetki. Masz wpływ, zakoduj sobie pierwszą zasadę. 

2. Należy mi się

Jesteś na diecie, odmawiasz sobie przyjemności związanych z jedzeniem. Pierwsze rezultaty nie zadowalają cię do końca. W pracy dajesz z siebie wszystko, ale nikt tego nie zauważa. W domu trochę problemów. Zjem sobie ciastko, czekoladę, przecież mi się należy coś z życia. Jedno ciastko to przecież nic złego. Jeśli tak myślisz, to pierwszy krok do porzucenia diety. Jedzenie traktowane jako nagroda, lub "pocieszacz" to najczęstszy problem u osób borykających się z nieprawidłową masą ciała. Spróbuj poszukać innych, drobnych przyjemności, które będą poprawiały ci humor. Może to książka, film, aktywność twórcza, lub po prostu wizyta u fryzjera. 

3. Ta dieta na mnie nie działa

Próbowałaś różnych diet, ale żadna na ciebie nie działa. A może za szybko się zniechęcasz? Próbujesz stosować nowe zasady, są dla ciebie dyskomfortem. W zamian oczekujesz szybkich efektów. Na rezultaty trzeba jednak poczekać. Musisz się z tym liczyć. Konsekwencja zawsze popłaca. Dieta zawsze działa, nie ma siły – tylko nie od razu. 

4. Nikt mnie nie kontroluje / nikt nie zauważy

Osoby borykające się z nadwagą często potrzebują kontroli z zewnątrz. Trudno im trzymać się zasad, nawet jeśli same je ustaliły. Jeśli myślisz, że całodzienna "głodówka" w towarzystwie innych i samotne nocne podjadanie załatwią sprawę, to się mylisz. Ustal sobie swój własny system nagród i kar. Nagradzaj się za trzymanie się własnych zasad. Prowadź dziennik, sprawdzaj siebie. To zawsze pomaga. 

5. Nieadekwatne cele

Chcę schudnąć 20 - 30 kilogramów, w możliwie najkrótszym czasie. Cel jest osiągalny, ale wydaje się bardzo trudny. Wyznacz sobie cele, które będzie ci łatwej osiągnąć. To będzie dla ciebie motywacją. Ustal na początek 5 kilogramów i określ czas. Jeśli się uda osiągnąć zamierzony efekt, to masz już z górki. Udowodnisz sobie, że potrafisz.

6. W przyszłym miesiącu, bo teraz są święta

Ile razy sobie powtarzasz, że zaczniesz dietę, ale teraz nie możesz, bo są zaraz święta, imieniny mamy, wesele brata, lub inny podobny powód? Zawsze będzie jakaś okazja, która wystawi cię na próbę. Jednak dieta, to nie może być chwilowy kaprys, tylko gruntowna zmiana w sposobie życia. Nie szukaj wymówek, tylko zacznij już dziś. 

7. I tak mi się nie uda

I tak mi się nie uda, to wisienka na torcie. Faktycznie, dopóki myślisz w ten sposób, nie masz cienia szansy na powodzenie. Przy odpowiedniej motywacji wszystko jest możliwe. Skoro udało się tylu osobom, to tobie również się powiedzie, ale musisz w to uwierzyć. Bez tego nie zrobisz kroku dalej. 

Jeśli, któryś z tych punktów wydał ci się znajomy, to dobra wiadomość dla ciebie. Wystarczy trochę powalczyć z sobą i wszystko może się udać. Nie trać więcej czasu, tylko zabierz się do roboty. 

Autor: Małgorzata Zdziebko - Zięba