Data publikacji:

Czas na retro. 8 gadżetów nawiązujących do lat 90., których będą ci zazdrościć

Lata 90. wiecznie żywe! Dla jednych oferują nostalgiczną podróż w czasie, dla innych – egzotyczną rzeczywistość, doskonale pokazującą jak bardzo zmienił się świat w ciągu zaledwie 20 lat. Końcówka XX wieku ma się jednak nadal całkiem nieźle, czego dobrym przykładem są niebanalne gadżety, nawiązujące do tamtej epoki. Które z nich są warte naszej uwagi?

Słuchawki Koss Porta Pro Classic

Dobre wzornictwo jest ponadczasowe. Dowodzą tego słuchawki Koss Porta Pro, których projekt powstał ponad 30 lat temu. Kojarzone z wczesnymi Walkmanami, w latach 90. miały już szczyptę klimatu retro, która po kolejnych dwóch dekadach zmieniła się w pełnoprawny oldskul.

Kluczowym atutem słuchawek Koss Porta Pro nie jest jednak nostalgia, ale prosty fakt, że – w swojej klasie cenowej – to po prostu bardzo dobre słuchawki. Łączą dobrą jakość dźwięku z lekką, wytrzymałą konstrukcją i wygodnym sposobem dopasowania ich do głowy użytkownika. Za model Koss Porta Pro w klasycznej wersji zapłacimy około 160 zł. W sklepach znajdziemy również nowsze warianty kultowych słuchawek – dedykowany sprzętowi Apple model Koss Porta Pro KTC z umieszczonym na przewodzie pilotem, a także bezprzewodowe, komunikujące się poprzez Bluetooth słuchawki Koss Porta Pro Wireless.

Odtwarzacz muzyki Sony Walkman NWA35Y

Idealnym dodatkiem do słuchawek retro wydaje się odtwarzacz muzyczny z właściwej epoki. Rozwój technologii odesłał jednak do lamusa zarówno kasetowe Walkmany, jak i przenośne odtwarzacze płyt CD i minidysków. Mimo tego legendarna marka Sony – Walkman – wciąż istnieje. Przed laty japoński producent sygnował nią, obok mobilnego sprzętu grającego, różne modele telefonów. Dzisiaj również możemy kupić Walkmana, bo w  ofercie Sony znajdziemy kilka modeli cyfrowych odtwarzaczy muzyki, kontynuujących tradycje starej marki.

Jednym z nich jest Sony Walkman NWA35Y. To odtwarzacz przypominający wyglądem smartfona – płaskie jak telefon urządzenie ma duży, dotykowy ekran. Wnętrze obudowy kryje m.in. cyfrowy wzmacniacz S-Master HX i 16 GB miejsca na pliki, a także moduły Bluetooth i NFC, pozwalające na proste podłączenie słuchawek bezprzewodowych. Za ten model współczesnego Walkmana zapłacimy ok. 700 zł.

Telefon Nokia 8110

Zaprojektowany w 1996 roku telefon Nokia 8110 od początku prezentował się nieprzeciętnie. W epoce masywnych słuchawek wyróżniał się wygiętym kształtem, za sprawą którego bywał nazywany bananem, a także odsuwaną klapką, kryjąca pod sobą przyciski.

Telefon stał się ikoną popkultury za sprawą pierwszego filmu „Matrix”. Po dwóch dekadach reaktywowana po upadku marka Nokia postanowiła powrócić z legendarnymi modelami swoich telefonów, łącząc klasyczną formę ze współczesnymi podzespołami. Obok powszechnie cenionej za trwałość Nokii 3110 ten sam los spotkał legendarny model Nokia 8110, oferowany obecnie w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i żółtej. Zapłacimy za niego około 350 zł.

Zegarek GameBoy Watch

Przed ponad dwiema dekadami japońska marka Nintendo podbiła świat swoimi przenośnymi konsolami. Dziś możemy w prosty sposób wrócić do dawnych czasów i emocji, jakie wzbudzała miniaturowa konsola, dzięki której można było grać nie tylko w domu, ale także w szkole czy na podwórku.

Zamiast konsoli możemy jednak kupić… zegarek w jej kształcie. Gadżet jest wykonany z dbałością o detale. Choć nie da się na nim grać, to w oczy rzuca się zbliżony do oryginału, zielony ekran, a także funkcja alarmu, korzystająca z motywu z gry Super Mario Land. Za ten wyjątkowy zegarek zapłacimy około 120 zł.

Zegarek Casio F-91W

Jeśli wolimy nieco bardziej stonowane wzornictwo, warto zwrócić uwagę na zegarek Casio F-91W. Jego produkcję rozpoczęto w 1991 roku i zegarek – w niezmienionej formie – jest produkowany do dzisiaj. Charakterystyczne dla minionej epoki wzornictwo ponownie wróciło do łask, a kosztujący w zależności od standardu wykończenia i wersji od 40 do 120 zł czasomierz wydaje się realizować w praktyce słowa Leonarda da Vinci, który twierdził, że prostota jest szczytem wyrafinowania.

Warto wspomnieć, że ten model Casio doczekał się opinii „zegarka terrorystów”, bo ze względu na swoją popularność i niezawodność bywał wykorzystywany do produkcji zapalników bomb. Świadectwo jakości wystawił mu również były amerykański prezydent, bo z Casio F-91W na nadgarstku sfotografowano m.in. Baracka Obamę.

Zabawka Tamagotchi

„Pić, jeść, spać, jak tamagotchi” – śpiewa w swoim przeboju Taco Hemingway. Wspomniana przez artystę zabawka była przebojem lat 90. Urządzenie przypominające breloczek z niewielkim ekranem i kilkoma przyciskami było wirtualnym „domem” dla elektronicznego mieszkańca. O jego dobre samopoczucie musiał zadbać użytkownik, regularnie karmiąc czy głaszcząc swojego wirtualnego pupila.

Choć od tamtych czasów minęło 20 lat z okładem, klasyczne tamagotchi wciąż są dostępne w sklepach. Zabawki wyglądają trochę jak z innej epoki, z szarym, niezbyt wyraźnym ekranem i kilkom przyciskami odpowiedzialnymi za sterowanie. Zapłacimy za nie ok. 8 zł.

Komiks „Kajko i Kokosz. Szkoła latania”

Co można było robić w czasach sprzed serwisów społecznościowych, czy nawet sprzed ogólnodostępnego internetu? Jednym z pochłaniaczy czasu mienionej epoki były komiksy. Serie takie, jak „Thorgal”, „Lądowanie w Andach”, „Tytus, Romek i A’Tomek” czy w końcu „Kajko i Kokosz” rozchodziły się w nakładach, sięgających setek tysięcy egzemplarzy. 

Dzisiaj można wrócić do tamtych lektur – wiele z nich doczekało się nowych, porządnych wydań, pozbawionych wad poprzedników i wydanych na dobrym papierze. Nierzadko są to antologie, pozwalające zapoznać się z całą twórczością ulubionych rysowników. Nie brakuje również odświeżonych, pojedynczych egzemplarzy ulubionych komiksów z dawnych lat. Przykładem jest komiks „Kajko i Kokosz. Szkoła latania”, wyceniony na ok 14 zł.

Konsola Nintendo Classic Mini: NES

Jednym z charakterystycznych przedmiotów, które w latach 90. można było znaleźć w wielu polskich domach, była konsola do gier Pegasus. Nie jest to jednak rodzimy wynalazek, ale podróbka starszego, japońskiego sprzętu – konsoli Nintendo Entertainment System (NES).

Powrót do tamtych emocji ułatwi inna konsola – Nintendo Classic Mini, czyli uwspółcześniona wersja modelu NES. Konsola wygląda jak mniejsza wersja oryginału, jest wyposażona w charakterystyczny kontroler i gniazdo HDMI, pozwalające na proste podłączenie do współczesnych telewizorów. Zamiast wymiennych kartridży z grami ma wbudowaną pamięć, na której preinstalowano 30 legendarnych tytułów, jak Donkey Kong, Castlevania, Super Mario Bros, Pac-man czy The Legend of Zelda. Za nową wersję klasycznej konsoli zapłacimy 280 zł. W sprzedaży jest również dostępna nowa wersja innej, starej konsoli – SNES-a.
Autor: Matylda Łańska