Data publikacji:

Dlaczego telefony mają więcej niż jeden aparat fotograficzny? 

Rozwój technologii w urządzeniach mobilnych sprawił, że producenci coraz chętniej decydują się na zastosowanie dwóch, trzech, a nawet czterech aparatów fotograficznych. Dlaczego stosuje się takie rozwiązania? Tego dowiesz się w naszym artykule. 

Fotografia mobilna wchodzi na wyższy poziom 

Technologia wdrażana do aparatów fotograficznych w smartfonach z każdym rokiem rozwija się coraz bardziej. Aktualnie wiele topowych modeli jest w stanie z powodzeniem zastąpić kompaktowy aparat fotograficzny. Przez ostatnie lata we flagowych smartfonach rozwijano obiektywy i matryce tak, aby były w stanie robić świetne fotografie niezależnie od warunków oświetleniowych. Producenci szczególną uwagę przywiązywali do rozwoju matryc i obiektywów. Ostatecznie wyścig na ilość megapikseli się zakończył, jednak w telefonach pojawiają się takie nowości, jak chociażby 48-megapikselowa matryca stworzona przez Sony. Oczywiście ta wartość ma wpływ na jakość, jednak nie jest czynnikiem decydującym. 
Równie istotnym elementem każdego aparatu fotograficznego jest światło obiektywu. Rewolucyjnym rozwiązaniem pochwalił się w 2018 roku Samsung, który po raz pierwszy wprowadził aparat ze zmienną przysłoną. Na czym to polega?

W słabych warunkach oświetleniowych urządzenie wpuszcza większą ilość światła otwierając przysłonę do wartości f/1,5. W przypadku dużego nasłonecznienia zostaje ona domknięta do f/2,4. Dzięki temu fotografie są zawsze idealnie doświetlone. Duży wpływ na to, jak będzie wyglądać zdjęcie mają odpowiednie ustawienia i algorytmy. Na przestrzeni ostatnich lat rozwinięto uczenie maszynowe, nazywane potocznie sztuczną inteligencją. Smartfon jest w stanie samodzielnie rozpoznać scenerię i dobrać do niej ustawienia. 

W wyścigu telefonicznych zbrojeń przestały sprawdzać się pojedyncze obiektywy. Tacy producenci jak Apple czy Samsung postanowili zastosować dwa oczka aparatu. Dzięki temu użytkownik otrzymuje obiektyw szerokokątny i teleobiektyw do fotografowania z dalszych odległości. Ta technologia pozwoliła również na stworzenie dedykowanego trybu portretowego, który tworzy efekt bokeh. 

To charakterystyczne rozmycie znane jest z lustrzanek. W smartfonach z najwyższej półki zdjęcia wyglądają bardzo realistycznie. W wielu modelach zamiast drugiego teleobiektywu stosuje się monochromatyczną matrycę odpowiedzialną za zbieranie danych pozwalających do rozmycia tła i uzyskania lepszej jakości zdjęcia. Możliwości współczesnych smartfonów są imponujące. Każdy, kto lubi robić zdjęcia, a nie chce korzystać z aparatów cyfrowych, bądź lustrzanek na pewno zainteresuje się nowymi rozwiązaniami producentów. 

Huawei zapoczątkował modę na trzy obiektywy

Pierwszym smartfonem z trzema obiektywami był Huawei P20 Pro, który w wielu rankingach wciąż jest uznawany za najlepszy smartfon fotograficzny na rynku. Taka konfiguracja była prawdziwym przełomem dla rynku technologicznego. Szybko okazało się, że większa liczba obiektywów nie jest jedynie chwytem marketingowym, a realną gwarancją doskonałej jakości. 

Główna matryca 40-megapikselowa i obiektyw ze światłem f/1,8 zapewnia świetne szerokie kadry w każdych warunkach oświetleniowych. Drugi teleobiektyw z matrycą 8 Mpix oferuje pięciokrotny zoom bez straty jakości. Trzeci obiektyw monochromatyczny o rozdzielczości 20 Mpix pomaga w uzyskaniu wyższej jakości i lepszego rozmycia tła. W efekcie fotografie są bardziej szczegółowe i pozbawione charakterystycznych szumów. Huawei P20 Pro w testach serwisu DxOMark uzyskał 109 punktów, co czyni go topowym telefonem fotograficznym. 
Jeszcze ciekawiej prezentuje się Huawei Mate 20 Pro również z trzema obiektywami. W przypadku tego modelu producent zrezygnował z matrycy monochromatycznej na rzecz aparatu ultraszerokokątnego. Nowy telefon jest dowodem na to, że obiektyw szerokokątny, standardowy i tele przydają się w każdej sytuacji. Huawei swoich producentów przyciąga również trybem nocnym, który potrafi wyciągnąć ze zdjęcia sporo szczegółów nawet przy słabym świetle.

Czy telefon z dobrym aparatem to ten, który ma ich najwięcej? 

Oczywiście, że nie. Dowodem na to jest telefon Google Pixel 3XL, który ma tylko jeden obiektyw, a jest w stanie robić rewelacyjne zdjęcia zarówno w dzień, jak i w nocy. Autorska technologia Night Sight daje niesamowite efekty i tym samym zostawia daleko w tyle konkurencyjne modele. Kolejnym przykładem jest iPhone XR, który korzysta z podobnych podzespołów, jak i algorytmów, co dużo droższy iPhone XS. 
Fotografie wykonane za jego pomocą wyglądają naprawdę dobrze. iPhone’a XR przetestowała redakcja DxOMark uznając go za jeden z najlepszych smartfonów z pojedynczym obiektywem. W porównaniu do swoich droższych braci, XR odstawał jedynie w kwestii skuteczności rozmycia tła. Nie każdy jednak lubi tego typu zdjęcia, więc może okazać się, że w wielu przypadkach jeden aparat będzie w zupełności wystarczający. To tylko potwierdza, że dobry smartfon fotograficzny nie jest definiowany przez liczbę aparatów. 

Jaki telefon kupić? 

Na to pytanie ciężko znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Tak naprawdę sam musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, ile obiektywów potrzebujesz w swoim smartfonie. Jeśli nie rozstajesz się ze swoim telefonem i chcesz fotografować nie tylko krajobrazy, ale również ludzi, czy rozmaite wydarzenia, to sam standardowy obiektyw będzie niewystarczający. Teleobiektyw pozwoli na zrobienie zdjęcia z dalszej odległości bez utraty jakości. Wybór na rynku telefonów jest ogromny, dlatego nie mam wątpliwości, że znajdziesz coś dla siebie. 

Autor: Bartłomiej Mazurek