Najlepsze książki o kosmosie z okazji jego święta

21 maja obchodzimy Światowy Dzień Kosmosu. Inicjatorami święta są amerykańscy astronauci, a celem obchodów jest zainteresowanie jak największej ilości ludzi kosmosem i naukami próbującymi poznać skrywane przezeń tajemnice. Z okazji tej szczególnej daty zapraszamy do przeglądu najlepszych pozycji literackich związanych z przestrzenią znajdującą się poza ziemską atmosferą.

Stephen Hawking – książki o czasie i przestrzeni

Cierpiący na stwardnienie zanikowe boczne Brytyjczyk to jeden z najbardziej znanych współczesnych naukowców. Poważany na całym świecie fizyk i kosmolog w 1988 roku wydał swoją pierwszą książkę popularnonaukową zatytułowaną Krótka historia czasu, która okazała się światowym bestsellerem. W dziele tym dowiadujemy się o najnowszych dokonaniach z dziedziny fizyki i astronomii.

Wciąż żyjący Stephen Hawking książki pisze do dziś - w 2005 roku wydał Jeszcze krótszą historię czasu, która jest wzbogaconym o odkrycia ostatnich lat streszczeniem najważniejszych idei swojej poprzedniczki. Hawking od kilku dobrych lat stał się ikoną popkultury – o nim albo jego teoriach powstają kolejne filmy, w tym m.in. Teoria Wszystkiego z 2014, za którą wcielający się w postać Hawkinga Eddie Redmayne otrzymał Oscara.

Michał Heller – kosmiczny duchowny

Osobom zainteresowanym tajemnicą wszechświata polecamy również dorobek intelektualny księdza Michała Hellera, polskiego profesora filozofii specjalizującego się właśnie w kosmologii. Oprócz specjalistycznych publikacji naukowych, Heller znany jest także ze zdolności przystępnego wykładania osobliwości, jakimi jego zdaniem rządzi się przyroda i wszechświat.

Czyni to między innymi w Podglądaniu Wszechświata, książce, która podobnie jak prace Hawkinga ma na celu przybliżyć zagadnienia współczesnej nauki o kosmosie.

Filozofia kosmologii
to inna pozycja, z której dowiedzieć się możemy, czy i w jaki sposób wszechświat się rozszerza albo dlaczego nocne niebo świeci jednostajnym blaskiem. Naukowe rozważania Hellera okraszone są filozoficzną refleksją, co powinno stanowić dodatkową gratkę dla wszystkich lubujących się w rozważaniach.

Inne książki popularnonaukowe godne polecenia

Poza takimi figurami jak Hawking czy Heller, warto rzecz jasna zgłębiać prace innych autorów. W zestawieniu przedstawimy trzech z nich.

Robert M. Hazen to kolejny wybitny naukowiec, który w jednym ze swych bestsellerów, Historia Ziemi. Od gwiezdnego pyłu do żyjącej planety, pokazuje wszelkie przemiany, jakie dokonywały się na naszej planecie w przeciągu ostatnich 4,5 miliardów lat. Książka odpowiada na szereg niezwykle interesujących zagadnień.

Paul Halpern skupia się z kolei na drugiej stronie medalu – dzieje naszej planety nie interesują go tak bardzo, jak najodleglejsze galaktyki. Książka Nasz inny Wszechświat. Poza kosmiczny horyzont i dalej zajmuje się tym, co istnieje poza przestrzenią obserwowalną z Ziemi. Profesor fizyki prezentuje w swojej pracy problemy przestrzeni, czasu, wyższych wymiarów a także ciemnej materii. Niech nas te wielkie pojęcia nie odstraszają – dzieło ma charakter popularnonaukowy i jest przystępne w odbiorze.

Kip Thorne, podobnie jak poprzednicy, jest profesorem fizyki. W 2015 ukazała się jego książka Interstellar i nauka, nawiązująca do jednego z najciekawszych filmów o kosmosie ostatnich lat. Dzieło to ma na celu fachowo objaśnić wszelkie zdumiewające zjawiska w obrazie Christophera Nolana. Słowo pisane powinno być znakomitym uzupełnieniem dla filmu, który zachwyca i przeraża.

Najlepsze książki science-fiction

Co w przypadku, gdy interesują nas odległe przestrzenie, ale niekoniecznie mamy potrzebę łamać sobie głowę na zawiłych teoriach i hipotezach? Warto wówczas z okazji Dnia Kosmosu sprawić sobie jakieś arcydzieło science-fiction. Pośród rzeszy pisarzy tego gatunku, jednym z najbardziej interesujących zdaje się być Philip K. Dick. Amerykanin obdarzony był niesamowitą wręcz wyobraźnią, a w swoich dziełach najczęściej poruszał problematykę natury rzeczywistości. W jego złożonych światach mamy do czynienia z rozmaitymi postaciami z odległych galaktyk, którym zwykle towarzyszy spora doza poczucia humoru i głębokie przemyślenia. Wiele jego dzieł doczekało się ekranizacji - między innymi Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach. Książka o niecodziennym tytule opowiada o świecie, w którym ludzie i roboty próbują dojść do porozumienia. Co ciekawe, główną rolę w filmie Ridleya Scotta o tym samym tytule zagrał sam Harrison Ford. Inne równie ciekawe powieści autora to m.in. Ubik, Trzy stygmaty Palmera Eldritcha czy Valis.

Najlepsze książki science-fiction

Co w przypadku, gdy interesują nas odległe przestrzenie, ale niekoniecznie mamy potrzebę łamać sobie głowę na zawiłych teoriach i hipotezach? Warto wówczas z okazji Dnia Kosmosu sprawić sobie jakieś arcydzieło science-fiction. Pośród rzeszy pisarzy tego gatunku, jednym z najbardziej interesujących zdaje się być Philip K. Dick. Amerykanin obdarzony był niesamowitą wręcz wyobraźnią, a w swoich dziełach najczęściej poruszał problematykę natury rzeczywistości. W jego złożonych światach mamy do czynienia z rozmaitymi postaciami z odległych galaktyk, którym zwykle towarzyszy spora doza poczucia humoru i głębokie przemyślenia. Wiele jego dzieł doczekało się ekranizacji - między innymi Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach. Książka o niecodziennym tytule opowiada o świecie, w którym ludzie i roboty próbują dojść do porozumienia. Co ciekawe, główną rolę w filmie Ridleya Scotta o tym samym tytule zagrał sam Harrison Ford. Inne równie ciekawe powieści autora to m.in. Ubik, Trzy stygmaty Palmera Eldritcha czy Valis.

Polska także doczekała się światowej sławy pisarza science-fiction. Stanisław Lem książki produkował wręcz taśmowo, co bynajmniej nie oznacza, że skąpił na jakości. W bogatym dorobku pisarza znajdują się zarówno dzieła dla dzieci (choćby wielotomowe Bajki robotów), jak i dojrzałe science-fiction przeznaczone dla nieco starszych czytelników – między innymi Solaris czy Cyberiada.

Dla Stanisława Lema książki i ich tworzenie nie stanowiły jedynego sensu życia. Z wykształcenia był on bowiem lekarzem. Co ciekawe, wspomniany wyżej Philip Dick - dla którego nasz rodak stanowił swego czasu konkurencję - insynuował iż pod przydomkiem Stanisław Lem kryje się cała grupa pisarzy. Amerykanin nie mógł uwierzyć, że jeden człowiek jest w stanie tworzyć światy tak rozmaite i barwne.

Kosmos na wsi

Ostatnią literacką propozycją z okazji Dnia Kosmosu jest książka, która nijak się ma do science-fiction. Nie jest ona też pracą przeznaczoną wyjaśnianiem zagadnień fizyki teoretycznej. Czemu zatem zawdzięcza swą obecność pośród twórczości Hawkinga, Lema czy Dicka?

Odpowiedź jest prosta – Witold Gombrowicz nadał jednemu ze swych mniej znanych dzieł tytuł Kosmos. To późna praca dojrzałego już autora kojarzonego głównie za Ferdydurke. Kosmos opowiada o pozornie błahej historii prostych ludzi na wsi, porusza przy tym jednak w barwny sposób poważne tematy, takie jak problem percepcji świata w zależności od punktu widzenia, czy relację jednostki do rzeczywistości. O klasie dzieła niech świadczy uhonorowanie Gombrowicza nagrodą Prix Formentor, drugim najważniejszym wyróżnieniem w Europie po literackim Noblu.

Dzieło literackie jako kosmos

Z okazji Dnia Kosmosu można wybrać się do planetarium, zaopatrzyć w teleskop, bądź sięgnąć po filmową klasykę science-fiction. Warto jednak pamiętać, że kawałek dobrej literatury także może być swoistym kosmosem, tajemniczą i nieodkrytą przestrzenią, której poznawanie ma szansę dostarczyć wrażeń podobnych co obserwowanie bezchmurnego nieba.
Kacper Podgórniak
Kibic sportu, meloman, książkofil. Trzy wielkie pasje, którymi żyje i na zgłębianie ich zawsze znajdzie czas. Lubi też o nich pisać, nawet jeżeli - parafrazując klasyka - "mówić o muzyce to jak tańczyć o literaturze". Najbardziej interesuje go człowiek.

Polecane artykuły

Ostatnio dodane artykuły