Data publikacji:

Gry w pudełkach na PC do 60 zł

Ceny premierowych wydań gier potrafią przyprawić o zawrót głowy. Na szczęście, konkurencja jest bardzo mocna, dlatego wydawcy dosyć szybko opuszczają ceny, żeby dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Przygotowałem dla was listę produkcji, które są naprawdę dobre, a można je już kupić za niewielkie pieniądze.

Batman: Arkham Knight



Początkowo Arkham Knight miało ogromne problemy na komputerach osobistych, przez co gra została na chwilę wycofana ze sprzedaży. Studio Rocksteady zacisnęło pasa i poprawiło wszystkie znaczące błędy, dzięki czemu pececiarze również mogą raczyć się ostatnimi przygodami wirtualnego Mrocznego Rycerza. Finałowy epizod serii Batman: Arkham był niezwykle rozbudowaną i wciągającą grą, garściami czerpiącą z komiksowego dorobku wydawnictwa DC. Nie jest to jednak wyłącznie tytuł skierowany do miłośników historii obrazkowych. To produkcja, która powinna zadowolić wszystkich fanów sandboksów.

Dark Souls II: Scholar of the First Sin


Ostatnio o serii Dark Souls zrobiło się ponownie głośno za sprawą remastera pierwszej odsłony. Dlatego jeśli macie go już zaliczonego i nadal odczuwacie potrzebę chłonięcia tej fantastycznej serii, to Scholar of the First Sin powinien być waszym kolejnym wyborem. Gra jest odświeżoną wersją drugiej części, aczkolwiek studio From Software zaoferowało znacznie więcej, niż tylko poprawioną oprawę wizualną i zwiększoną liczbę FPS-ów Produkcja oferuje jeszcze większy poziom trudności, zmienione względem oryginału lokacje oraz nowych, wymagających przeciwników.

Observer


W zestawieniu nie mogło zabraknąć mocnego polskiego akcentu. Studio Bloober Team zaczynało swoją przygodę z branżą gier w fatalny sposób, jednakże w końcu wzięli się w garść i zaczęli tworzyć porządne produkcje. Na pierwszy ogień poszło świetne Layers of Fear, które otworzyło drogę dla jeszcze lepszego Observera. W grze wcielicie się w postać detektywa neuronowego (w tej roli Rutger Hauer!), próbującego rozwikłać zagadkę zaginięcia swojego syna. Klimat wręcz wylewa się z ekranu - gracze co krok raczeni są coraz to bardziej dziwnymi wizjami zacierającymi granicę pomiędzy prawdą, a wizjami chorego umysłu.

Deus Ex: Rozłam Ludzkości


Adam Jensen to jegomość, który z pewnością jest wam znany. Bohatera mogliście poznać już przy okazji premiery gry Deus Ex: Bunt Ludzkości, która spotkała się z niezwykle ciepłym przyjęciem zarówno przez recenzentów, jak i graczy. Kontynuacja jego przygód jest równie solidna co oryginał, dzięki czemu obcowanie z agentem Task Force 29 było prawdziwą przyjemnością. Dużym atutem Rozłamu Ludzkości jest osadzenie akcji gry na terenie czeskiej Pragi. Pozwoliło to twórcom na zróżnicowanie klimatu i atmosfery względem wcześniejszej odsłony.

Pillars of Eternity



Jeśli wychowaliście się na takich grach jak Baldur’s Gate, Planescape Torment czy Fallout, to bez zawahania powinniście dodać ten tytuł do koszyka. Pillars of Eternity to prawdziwy hołd dla klasycznych RPG-ów, czyli gatunku, który nie jest zbytnio popularnych wśród współczesnych odbiorców. A szkoda, ponieważ to właśnie w tego typu produkcjach gracze otrzymywali zawsze największą swobodę w działaniu i podejmowaniu trudnych decyzji. Dzieło Obsidian Entertainment co krok nawiązuje do starych hitów, nie zapominając jednocześnie o własnej tożsamości.

My Memory of Us


Kolejna polski tytuł i do tego bardzo świeży. My Memory of Us zadebiutowało na początku października i zdążyło już zebrać od recenzentów niesamowicie wysokie noty. Za grę odpowiada debiutujące studio Juggler Games, które rozpoczęło swój romans z branżą w niezłym stylu. Ich produkcja opowiada o chłopcu oraz dziewczynce, zmuszonych do życia w okupowanym mieście. Całość mocno nawiązuje do getta warszawskiego, lecz nie znajdziecie tu Nazistów, a bestialskie maszyny kierowane przez Złego Króla. Produkcja porusza do łez, zapewniając jednocześnie rozgrywkę na wysokim poziomie.

Fallout 4


Niedługo do sprzedaży trafi kolejna odsłona Fallouta, która wywołała spora burzę w Internecie ze względu na informację o nastawieniu rozgrywki na tryby sieciowe. Wielbiciele długich kampanii single player pewnie nie będą mieli czego szukać w 76, dlatego pozostaje im czwarta odsłona cyklu. Gra spotkała się ze sporą krytyką graczy, ale fanom kompletnie to nie przeszkadzało. Fallout 4 dosyć szybko zdobył ogromną popularność, jakiej mogą pozazdrościć konkurencyjne produkcje. W końcu, nie w każdym tytule można spędzić setki godzin na postapokaliptycznych pustkowiach.

Sudden Strike 4



Kite Games podjęło się trudnego zadania, wskrzeszenia po latach przerwy niezbyt popularnej marki. Poprzednie odsłony Sudden Strike były całkiem udane, lecz nigdy nie wpiły się mocniej w świadomość graczy. „Czwórka” również nie została zbytnio dostrzeżona, dlatego warto nadrobić zaległości. Osoby lubujące się w klasycznych RTS-ach koniecznie powinny dać szansę czwartej odsłonie. Gra oprócz świetnie zaprojektowanych misji, oferuje także wartość edukacyjną, co powinno być dodatkową zachętą dla graczy zainteresowanych okresem II Wojny Światowej.
Tekst: Łukasz Morawski