Data modyfikacji:

Grzaniec nie tylko na przeziębienie: lekarstwo, po które sięgniesz z przyjemnością

Deszcz, śnieg i czekanie w mrozie na autobus, sprawiają, że po przyjściu zimą do domu chcemy się jak najszybciej rozgrzać. Powinniśmy to zrobić, jeśli chcemy uniknąć wyziębienia organizmu i w następstwie przeziębienia. W tym celu wskakujemy pod kołdrę i pijemy gorącą herbatę. Jest jednak lepszy i smaczniejszy sposób na rozgrzanie. Grzane wino, nie tylko nas szybko rozgrzeje, ale również zrelaksuje i dostarczy smaków, które kojarzą się z zimą. Kubek aromatycznego grzańca to idealne zakończenie zimowego dnia. Wprowadzi nas również w świąteczny klimat, gdyż przyprawy których używamy do wina idealnie kojarzą się ze świętami. Dodajemy ich również do świątecznych potraw.

Grzane wino na przeziębienie i rozluźnienie

To, że alkohol działa na nas rozluźniająco wie każdy. Możemy się nim również wspomagać, gdy czujemy, że zbliża się przeziębienie. Oprócz rozgrzewania, grzane wino ma również działanie moczopędne i potliwe. W związki z tym, gdy go stosujemy, należy również uzupełniać płyny i pić więcej wody.

Wino wzmacnia nasz układ odpornościowy i wspomaga organizm w walce z przeziębieniem. Za zdrowotną moc wina odpowiadają przyprawy, które do niego dodajemy. Możemy kupić gotowe wino, takie jak grzaniec galicyjski, ale o wiele smaczniej i zdrowiej będzie przygotować je samodzielnie. W tym celu należy zaopatrzyć się w wytrawne lub półwytrawne wino, owoce i przyprawy, które lubimy. Podczas przygotowywania wina nie można go zagotować, powinno osiągnąć temperaturę 60-80 stopni. Dzięki temu zachowamy właściwości wina, a przede wszystkim dodatków, które mają wzmocnić nasze zdrowie.

Dla zwiększenia walorów smakowych możemy dodać również odrobinę mocniejszego alkoholu, jak rum, likier lub whisky. Do delektowania się winem najlepsze będą specjalne kubki do grzańca. Są one wykonane z materiału, który miło rozgrzewa nasze dłonie i nie pęka pod wpływem płomienia. Zazwyczaj są w zestawie z podgrzewaczem. Grzaniec jest najlepszy, gdy jest ciepły dlatego powinniśmy go lekko ogrzewać. I najlepiej sprawdzą się w tym podgrzewacze.

Grzaniec na przeziębienie – jakie dodać składniki?

Aby zwiększyć zdrowotne działanie wina, należy dodać do niego odpowiednie składniki. Będzie nie tylko pomagało naszemu organizmowi zwalczyć infekcje, ale również wykaże inne prozdrowotne właściwości. Wytrawne wino możemy osłodzić, zgodnie z preferencjami, cukrem albo miodem. Możemy również połączyć te dwa składniki, jeśli miód ma dla nas zbyt wyrazisty smak.

Korzyści zdrowotne jakich dostarcza miód zna każdy z nas i często po niego sięgamy w okresie jesienno-zimowym. Jemy go na surowo lub przygotowujemy rozgrzewający miód z wodą i cytryną. Jako dodatek do wina, również nas rozgrzeje, ale dzięki temu, że nie doprowadzamy wina do wrzenia, miód zachowa też swoje cenne składniki.

Do wywaru warto również dodać laskę cynamonu. Poprawia krążenie, działa antybakteryjnie i antywirusowo, pomoże na kaszel i ból zatok. Goździki wykazują działanie przeciwbólowe, złagodzą ból gardła, kaszel i udrożnią zatkany nos. Ich działanie antyseptyczne pomoże zwalczyć infekcje. Wanilia działa uspokajająco, dzięki czemu pomoże nam się zrelaksować i zasnąć. Dodanie anyżu gwiaździstego złagodzi nasze dolegliwości układu oddechowego. Ma on działanie wykrztuśne, tak więc szybciej zwalczymy z nim kaszel.

Kolejną przyprawą, która poprawi nasze krążenie i dzięki temu nas rozgrzeje, jest imbir. Działa on również przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie. Szafran jest z kolei składnikiem przeciwbólowym i wykrztuśnym. Możemy również wzbogacić smak wina laską wanilii lub nawet odrobiną papryczki chilli, jeśli lubimy ostrzejsze smaki. Przyprawy lepiej dodawać w całości. Sproszkowane tracą swój aromat i zdrowotne składniki. Możemy tworzyć dowolne konfiguracje, nie bójmy się doprawić naszego grzańca.

Grzaniec na chłodne wieczory

Przyrządzonym grzańcem możemy zalać owoce, które posiadają witaminy, najlepiej wybrać te z witaminą C. Najpopularniejsza jest pomarańcza, ale możemy wykorzystać również inne cytrusy i owoce. Nie dodawajmy ich tylko podczas podgrzewania wina, gdyż wszystkie cenne składniki się ulotnią. Lepiej wypełnić nimi kubek i dopiero wtedy zalać gotowym winem. Nie zapomnijmy ich później zjeść. Będą pyszne!

Możemy też nadziać goździkami, np. cząstkę pomarańczy, będzie stanowić wtedy element dekoracyjny. Powyższe składniki będą nie tylko działać od wewnątrz naszego organizmu, ale również zadziałają jako aromaterapia. Zapach i smak grzanego wina poprawi nasz nastrój w chłodne, zimowe wieczory. Pomoże więc nie tylko w walce z pierwszymi objawami przeziębienia, ale również z jesienną chandrą.

Pamiętajmy jednak, że to wciąż alkohol, dlatego nie powinniśmy przesadzać z jego ilością. Alkohol w kolejnym etapie ma też działanie wychładzające, dlatego leczmy się grzańcem zawsze w zaciszu czterech ścian. Stosowany w umiarze na pewno umili nam jesienno-zimowy okres i sprawi, że zima nie będzie taka straszna.

Tekst: Redakcja Magazynu Ceneo