Hulajnoga nie tylko dla dzieci

Historycznie rzecz ujmując, dla dzisiejszych 30- i 40-latków hulajnoga nie była właściwie środkiem transportu. W tym zakresie zimą prym wiodły sanki, a latem plecy rodziców z klasyczną pozycją „na barana”. Co zatem zmieniło się w przeciągu trzech dekad, powodując, że dziś hulajnoga jest jednym z najczęściej kupowanych prezentów na... czterdziestkę?

Hulajnoga dla dorosłych, czyli w przyrodzie nic nie ginie

Starożytny filozof Empedokles głosił poglądy, według których w przyrodzie nie powstaje nic, co może umrzeć, twierdził, że nie ma całkowitego unicestwienia. Zasada zachowania energii mówi natomiast, że w układzie izolowanym suma wszystkich rodzajów energii jest stała w czasie.

Oznacza to, że energii nie da się ani utworzyć, ani zniszczyć. Można jedynie dokonać przemian jednych form energii w inne. O ile poglądy filozofów nie są żadną  wykładnią prawną i podlegają polemice, o tyle praw fizyki oszukać się nie da. Staje się zatem oczywiste, że fascynacja hulajnogą — jeśli nie przypadła na okres dzieciństwa — musi przyjść w wieku późniejszym.

Ekologia i ekonomia

Można dyskutować o wkładzie Empedoklesa w rozwój filozofii, lecz nie jemu należy chyba przypisać rosnącą popularność, jaką cieszy się hulajnoga dla dorosłych w 2016 roku naszej ery. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest na pewno ciągle rosnąca w społeczeństwie świadomość ekologiczna i… korki w mieście. Hulajnoga, a zwłaszcza hulajnoga elektryczna, jest znakomitą alternatywą dla samochodu, autobusu, tramwaju, skutera, a nawet roweru.

Nie szukając daleko: Kraków zajmuje trzecie miejsce w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Przeprowadzone badanie dotyczące liczby dni w roku, kiedy przekroczone są dozwolone normami stężenia ozonu, dwutlenku węgla i pyłu PM10, zapewniło stolicy Małopolski miejsce na podium z liczbą 210 dni ze smogiem. By zredukować emisję trujących gazów w Pekinie, podzielono kalendarz na dni parzyste i nieparzyste.

Ostatnia cyfra tablic rejestracyjnych decyduje w tym przypadku, które samochody mogą danego dnia poruszać się po ulicach miasta. Podobne reguły nie dotyczą bogatej i czystej Danii, w której samochodów na drogach jest stosunkowo niewiele. W tym przypadku ma to związek z astronomicznymi podatkami nałożonymi przez rząd duński na posiadaczy samochodów.

Z oczywistych powodów hulajnoga elektryczna nie emituje szkodliwych gazów. Jej zakup nie rujnuje też portfela, a używanie jej nie zostało jeszcze opodatkowane w żadnym z państw. Pewnym ograniczeniem, jeśli chodzi o prawodawstwo polskie, jest zaś stanowisko zajęte przez Departament Dróg i Transportu Drogowego Ministerstwa Transportu.

Obecnie ze względów bezpieczeństwa nie zezwala się  poruszać się po jezdni hulajnogami silnikowymi (regule tej podlega także hulajnoga spalinowa). Dyskusje nad zmianami prawa trwają i wydaje się, że nowe regulacje prawne to tylko kwestia czasu. W dalszym ciągu ciężko jednak wyobrazić sobie scenę, kiedy hulajnoga elektryczna przeciska się w godzinach szczytu między samochodami na Alejach Jerozolimskich w Warszawie.

Błyskotliwie i niewątpliwie trafnie można by w tym miejscu zauważyć, że podobnych problemów nie mają użytkownicy skuterów. W naszym klimacie posiadanie skutera wiąże się jednak z koniecznością posiadania zadaszonego miejsca garażowego. 

Nieporównywalnie lżejszą i mniejszą gabarytowo hulajnogę można trzymać w miejscu postoju roweru (czytaj: balkon, piwnica). Innym argumentem na niekorzyść skutera jest różnica w cenie zakupu obu produktów. Hulajnoga spalinowa, a zwłaszcza hulajnoga elektryczna, jest nieporównywalnie tańsza. Skuter jest ponadto droższy w eksploatacji, co powoduje, że kolejny punkt w tej rywalizacji otrzymuje hulajnoga. 

Co to w ogóle jest?

Skoro już tyle dobrych słów padło o hulajnogach dla dorosłych, warto w tym miejscu przybliżyć produkt, jakim jest hulajnoga spalinowa (elektryczna). W zasadzie to żadna z tych hulajnóg nie spełnia podstawowej definicji hulajnogi, czyli nie jest napędzana nogą. Można oczywiście, odpychając się nogą, ruch pojazdu wspomagać, lecz nie wpłynie to zasadniczo ani na jego prędkość, ani komfort jazdy.

Za wprowadzenie tego rodzaju pojazdów w ruch odpowiadają silniki: odpowiednio elektryczny i spalinowy. Waga pojazdów w skrajnych przypadkach osiąga niebotyczne 50 kilogramów, ale wiele  modeli nie waży więcej niż 20‒25 kilogramów. Pewnym ograniczeniem jest zaś czas działania baterii w hulajnodze elektrycznej i niewielka pojemność baku w spalinowej.

W praktyce oznacza to, że — w zależności od wagi użytkownika — bez doładowania akumulatora czy uzupełnienia stanu paliwa przejedziemy maksymalnie 30‒50km. Warto zwrócić uwagę na te właśnie parametry, myśląc o hulajnodze w szerszej perspektywie niż tylko jako o gadżecie do zadawania szyku w parku. Natomiast wartością dodaną — szczególnie w przypadku modeli elektrycznych — jest szybki i łatwy demontaż urządzenia. Oznacza to, że hulajnogę można zabrać właściwie wszędzie i w każdym miejscu będzie cieszyła równie mocno.

Moda i wygoda

Odkładając na bok parametry techniczne i argumenty zdroworozsądkowe, przechodzimy do aspektów równie ważnych — jeśli nie ważniejszych — czyli obowiązujących trendów. Pewnym nadużyciem byłoby w tym miejscu stwierdzenie, że hulajnoga dla dorosłych jest obecnie najmodniejszym środkiem transportu. Nie oznacza to jednak wcale, że się takim nie stanie.

Moda nie znosi nudy, a widok biznesmena jadącego do pracy na rowerze już nie dziwi. Ten sam biznesmen z całą pewnością zrobi duże większe wrażenie, gdy do swojego biura w korporacyjnym wieżowcu wejdzie z hulajnogą pod pachą. Z rowerem na placach wejść mu będzie w każdym razie dużo trudniej.

Hulajnoga dla dorosłych pomaga także dorosłym w znalezieniu miłości. Niemodnym, a na pewno coraz mniej efektywnym sposobem podrywu jest numer na samotnego tatusia. W czasach, gdy dwóch mężczyzn pchających wspólnie wózek nie wzbudza sensacji, samotny ojciec odprowadzający dziecko do przedszkola ma ograniczone szanse na skupienie uwagi płci przeciwnej.

Co innego ten sam tatuś szalejący na swojej hulajnodze wśród gromadki śmiejących się i pokrzykujących z radości dzieci. Taki widok może zrobić i robi wrażenie na oblegających parkowe ławeczki paniach. Zdecydowanie jednak w tym przypadku należy postawić na hulajnogę elektryczną lub „analogową”. Hulajnoga spalinowa może pobrudzić ubranka dzieci i wizja kolacji we dwoje stanie się zdecydowanie mniej prawdopodobna.

Czas na wrotki?

W obrazach  filmowców dzisiejszy świat wyglądał zupełnie inaczej. Pomijając katastroficzną wizję przyszłości w filmie Rolanda Emmericha 2012, mieliśmy zamienić buty na odrzutowe trampki, a samochody na prywatne rakiety. Ani Robert Zemeckis w Powrocie do przyszłości II, ani studio Hanna-Barbera w Jetsonach nie przewidzieli jednak, że tendencja się odwróci i modne stanie się to, co już było.

Prawdziwy renesans przeżywają biegi, na ulicach widać tysiące rowerzystów, a po lasach chodzą ludzie z kijkami. Hulajnoga dla dorosłych doskonale wpasowuje się w tę scenerię, spełniając jednocześnie wszystkie parametry bycia „cool”. Boom na hulajnogi nikogo więc dziwić nie może, a w kolejce do „odkurzenia” czekają już wrotki i deskorolka.

Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły