Data publikacji:

Jak skutecznie i bezproblemowo rozpalić w kominku?

Mogłoby się wydawać, że rozpalenie w kominku to bułka z masłem. Praktyka pokazuje jednak, że wiele osób ma z tym spory problem, a zamiast ognia pojawiają się w palenisku kłęby dymu, okopcone szczapki drewna oraz sterta zużytej podpałki. Jeśli pragniesz spędzić miły wieczór przy kominku, ale niekoniecznie na jego rozpalaniu, przeczytaj jak skutecznie rozpalić ogień.

Jaki rodzaj opału do kominka wybrać?


Kluczowym krokiem do rozpalenia w kominku jest wybór odpowiedniego paliwa. Największym błędem jest użycie mokrego drewna, które trudno rozpalić, zaś samo palenie wytwarza dużą ilość dymu oraz sadzy. Do palenia w kominku nadaje się więc tylko suche, sezonowane drewno. Przy wyborze drewna kominkowego dowiedz się, kiedy zostało ścięte i jak długo było suszone. Zaleca się co najmniej dwuletnie sezonowanie drewna.

Do palenia w kominku nadają się także specjalne brykiety drzewne, które dostaniesz m.in. w marketach budowlanych. Pakowane w niewielkie paczki, więc przywieziesz je do domu własnym samochodem. Brykiety te wykonane są ze trocin drzewnych, dlatego warto zwrócić uwagę na to, z jakich gatunków powstały. Brykiety z duża zawartością drzew liściastych będą łatwe w rozpaleniu, jednak spalą się bardzo szybko. Jeśli chcesz utrzymać ogień dłużej, wybierz brykiet wykonany z drzew liściastych.

Zacznij od rozpałki


Do rozpalenia każdego ognia potrzebujesz trzech rzeczy: paliwa, powietrza oraz źródła ciepła. Ten ostatni element to rozpałka, która posłuży Ci do przeniesienia płomienia zapałki na grubsze polana drewna. Wiele osób używa w tym celu gazet, jednak rodzajów podpałek jest znacznie więcej. Możesz w tym celu użyć suchych strużyn drzewnych, kory brzozy, smolnych szczapek sosny. Do dyspozycji masz także gotowe podpałki dostępne w sklepach. Są to m.in. łatwopalne kostki, rozpałki w żelu czy naturalne podpałki wykonane z suchego drewna.

Jeśli nie posiadasz żadnej rozpałki i nie masz w pobliżu gazet, wcale nie stoisz na straconej pozycji. Wystarczy, że odłupiesz odchodzące od polan wióry suchego drewna lub zastrugasz nożem pierzaste patyki. Warto opanować tę technikę, bowiem umożliwia ona rozpalenie ogniska w każdych warunkach.

Przygotuj palenisko


Zanim zabierzesz się za rozpalanie ognia, przygotuj palenisko. Pozbądź się starego popiołu oraz udrożnij kanały doprowadzające do paleniska powietrze. Nie musisz zmywać sadzy z szyby, gdyż wypali się ona samoczynnie. Aby zachować czystość w salonie, skorzystaj z kominkowego zestawu przeznaczonego do wygarniania popiołu. Jeśli zaś palisz w kominku często, większą wygodę zapewni odkurzacz kominkowy.

W początkowej fazie rozpalania ognia potrzebna będzie duża ilość powietrza, więc pamiętaj o otwarciu dolnego dopływu. Ustawienie w pełni otwartego dopływu powietrza ułatwi rozpalanie ognia, zapobiegnie wytwarzaniu się dymu oraz zmniejszy ilość powstałych zanieczyszczeń. Dopływ przymknij dopiero wtedy, gdy ogień rozpali się na dobre.

Stopniuj grubość szczapek


Stara zasada bushcraftowa mówi, że dobrze przygotowane ognisko powinno rozpalić się od jednej zapałki. Dlaczego więc tak wielu osobom ta sztuka się nie udaje i efektem ich działań jest tylko zmarnowanie całej podpałki? Błędów należy szukać w mokrym drewnie lub jego złym przygotowaniu. Trudno bowiem oczekiwać, że od gazety lub innego rodzaju zajmą się grube polana. Stąd też niezwykle ważne jest, by przygotować materiał zanim jeszcze odpalisz pierwszą zapałkę. 

Metoda stopniowania sprawi, że kolejne warstwy o różnej grubości będą zapalać się jedna po drugiej. Pierwsza z nich to podpałka (np. gazeta, wióry drzewne, kostki rozpałki), które zapalisz zapałką lub zapalniczką. W dalszej kolejności należy przygotować drobne szczapki drewna iglastego o średnicy do ok. centymetra. Następnie nieco grubsze, których średnica wyniesie kilka centymetrów. Posortowane w ten sposób paliwo rozpali się bezproblemowo i umożliwi Ci dołożenie grubych kawałków drewna. Warto wykorzystać metodę rozpalania od góry, która gwarantuje najczystsze spalanie paliwa. Aby wykonać poszczególne etapy niezbędna będzie dobra, a przede wszystkim ostra siekierka jednoręczna o wadze 400-1000 g. 

Jak utrzymać ogień na długo?


Rozpalenie ognia to jedno, zaś jego utrzymanie to druga część zadania. O ile podczas rozpalania świetnie sprawdzają się miękkie gatunki drewna, czy to iglastego (sosna, świerk) czy liściastego (brzoza, klon, jesion) do podtrzymywania ognia lepiej użyć drewna twardego. Daje ono dużą ilość ciepła i spala się wolno, dzięki czemu nie trzeba go co chwilę dokładać. Znakomitą jakość opału gwarantują m.in. buk, dąb, grab, akacja, wiąz, orzech włoski czy drzewa owocowe. Unikaj zaś całkowitego zamykania dopływu powietrza. Nie dość, że wytworzysz w ten sposób dużą ilość dymu i sadzy, to na dodatek może wówczas wytworzyć się śmiertelnie groźny tlenek węgla.

Posiłkując się powyższymi zasadami uda Ci się rozpalić ognisko za każdym razem, nawet jeśli drewno nie będzie w pełni suche. Z czasem złapiesz taką wprawę, że nie będziesz potrzebował sklepowych podpałek lub dużej ilości makulatury. Rozpalanie ognia to umiejętność, którą warto szlifować, bo może się przydać nie tylko do rozpalanie kominka.


Szymon Sonik

Więcej artykułów na temat akcesoriów