Jak spakować dziecko na kolonię i obóz?


Pierwsze wakacje bez rodziców są dla wszystkich w domu wielkim przeżyciem. Lista rzeczy na wyjazd nie musi jednak wcale być długa — najważniejsze, aby nie zapomnieć o najistotniejszych elementach, takich jak podstawowy komplet odzieży, praktyczny plecak i kilka przydatnych akcesoriów. 

Co zabrać na kolonię, jeśli chodzi o ubrania?

Standardowe wyjazdy dziecięce trwają dziś zwykle tydzień, rzadziej 10 lub 14 dni. I oczywiście warto mieć z sobą bieliznę i skarpetki, skrupulatnie odliczone na każdy nowy ranek, zwłaszcza że zabierają one niewiele miejsca. Świeża koszulka na każdy dzień to jednak przesada, która sprawia, że naprawdę nie wiadomo, jak spakować walizkę, aby w ogóle dała się zamknąć. Prawda wygląda bowiem tak, że żadne dziecko nie chodzi na koloniach czy obozie czyste — połowa zdąży się pobrudzić już w czasie śniadania, a reszta — do obiadu.

Na jeden tydzień wystarczą więc stanowczo trzy T-shirty z krótkim rękawem i dwa z długim, a do tego dwie zapasowe pary długich spodni, jedna lub dwie pary szortów, a dla dziewczynek ewentualnie jedna czy dwie spódniczki lub letnie sukienki. Lista rzeczy na wyjazd musi także uwzględniać kapryśność pogody, na pewno warto więc spakować przeciwdeszczową i przeciwwiatrową kurtkę, znoszące wilgoć spodnie i koniecznie lepsze buty, w których da się chodzić także podczas chlapy. Dziecko można wyekspediować z domu w lżejszym obuwiu — idealne będą sportowe sandałki, w których noga oddycha, umożliwiające jednocześnie chodzenie po drzewach, nierównym terenie czy zabawę na sportowo.

Do tego oczywiście jedna piżama do spania, strój kąpielowy, jeśli program przewiduje przebywanie nad wodą, oraz nakrycie głowy z daszkiem. Problem, co zabrać na kolonie, warto też zawsze poruszyć w rozmowie z organizatorami — nie tylko mają oni lepsze wyobrażenie o wyzwaniach stojących przed małolatami, lecz zwykle dysponują także ciekawymi doświadczeniami w temacie źle spakowanych dzieci. 

Kosmetyczna lista rzeczy na wyjazd

Kompletując kosmetyczkę dla małego podróżnika, trzeba połączyć higieniczne minimum z podręczną apteczką. W tym momencie warto uzmysłowić sobie, że nie wszystko, co stoi w łazience, warto zabrać na kolonie — odżywka do włosów, krem do rąk, balsam nawilżający czy żel do dezynfekcji rąk to zbędne opakowania, które na pewno nie zostaną ani razu otwarte.

A że im mniej butelek, tym dziecku wygodniej i lżej, warto ograniczyć się do szamponu i żelu pod prysznic w jednym oraz balsamu przeciwsłonecznego o filtrze minimum SPF 30, idealnie zaś 50+, gdyż jeśli chodzi o słońce ostrożności nigdy dość. Chusteczki higieniczne, szczoteczka i mała tubka pasty do zębów idealnie dopełnią kosmetyczny niezbędnik.

Na aptecznej liście rzeczy na wyjazd, które powinny zmieścić się w kosmetyczce, muszą znaleźć się leki, które maluch przyjmuje na stałe, zwłaszcza tabletki przeciwuczuleniowe czy inhalator na astmę. Za pierwszą pomoc odpowiedzialni są wprawdzie dorośli opiekunowie, ale nie zawadzi dać dziecku także kilka plastrów na drobne skaleczenia czy otarcia oraz spray przeciw kleszczom, jeśli planowane są wycieczki do lasu. Pamiętajmy, że jak spakujemy walizkę, należy koniecznie pokazać dziecku, gdzie schowana jest kosmetyczka, i zadbać, aby nawet w podróży dostęp do niej był łatwy i szybki. 

Jaki plecak dziecięcy wybrać?

Na kolonie i obozy większość dzieci jeździ dziś z torbami i walizkami na kółkach, w których łatwo poukładać rzeczy. Dodatkowo maluch potrzebuje jednak mieć zawsze bagaż podręczny, który może trzymać przy sobie w autobusie czy pociągu i który posłuży mu podczas jednodniowych wycieczek. Plecak dziecięcy jest pod tym względem najlepszym wyborem, gdyż pomieści w sobie kanapki, picie, kurtkę przeciwdeszczową i wiele innych przydatnych drobiazgów, a jednocześnie pozwala zachować obie ręce wolne i promuje prostą postawę.

W grę może przy tym wchodzić zarówno plecak szkolny, jak i specjalny turystyczny model, z komfortowymi szelkami i dodatkowym pasem piersiowym i biodrowym. Liczne kieszonki i zewnętrzny uchwyt na butelkę są wielką zaletą, zewnętrzna zaś warstwa plecaka dziecięcego powinna koniecznie być nieprzemakalna. Nie ma po co zabierać na kolonie dużych plecaków trekkingowych, które pomieszczą cały bagaż, gdyż doświadczenie pokazuje, że utrudnia to jedynie zachowanie jako takiego porządku i orientacji w rzeczach. Co innego, gdy latorośl wybiera się na obóz wędrowny — wtedy porządny plecak ze stelażem jest niezbędny. 

Jakie akcesoria spakować do walizki?

Oprócz wspomnianych już ubrań, obuwia oraz kosmetyków warto jeszcze zaopatrzyć dziecko w kilka przydatnych gadżetów. Oczywiście inaczej wygląda lista rzeczy na wyjazd do lasu, nad jezioro czy w góry, ale zawsze przydatna może okazać się dobra książka na drogę czy chwile nudy, notes i coś do pisania czy podręczna gra karciana na deszczowe popołudnia.

Na wyjazd nad wodę warto spakować ręcznik plażowy, okularki pływackie, a nawet dmuchane zabawki, które nie zajmują przecież dużo miejsca, a na górskie wycieczki wyposażyć plecak dziecięcy w kompas, który pomoże dziecku poczuć się prawdziwym wędrowcem, oraz lornetkę do podziwiania widoków. Bardziej pionierskie obozy leśne, podczas których mieszka się w namiotach i spędza wieczory przy ognisku, nie obejdą się bez prostego rozkładanego nożyka, zapalniczki i latarki, najlepiej czołowej. Rozniecanie ognia i posługiwanie się ostrzem to wbrew paranoicznym obawom niektórych rodziców nie zagrożenie życia, lecz dobra lekcja ostrożności i odpowiedzialności, na którą gotowe są już siedmio- czy ośmiolatki.

Naturalnie nasza pociecha może mieć swoje własne wyobrażenie na temat tego, jak spakować walizkę i co zabrać na kolonie. Nie wszystkim kaprysom i pomysłom należy jednak ulegać — tablety oraz iPody powinny zdecydowanie zostać w domu, podobnie jak droższe zabawki czy biżuteria. Niech wakacje będą okazją do życia towarzyskiego, a nie spędzania czasu przed ekranem czy przechwalania się swoim dobytkiem. 

Sprawdzamy ostateczną listę rzeczy na wyjazd…

Na kilka dni przed wyjazdem warto dokładnie zaplanować, jak spakować walizkę, i w razie potrzeby dokupić niezbędne rzeczy lub większą torbę. Zostawianie tej „przymiarki” na dzień przed może okazać się stresujące i znacznie ograniczać pole manewru. W dzień wyjazdu pakujemy już tylko bagaż podręczny. Warto dwa razy upewnić się, czy w plecaku dziecięcym znalazły się dokumenty, pieniądze, okulary przeciwsłoneczne, prowiant i picie na drogę oraz ewentualnie telefon.

W przypadku tego ostatniego zdania są wyraźnie podzielone — na niektórych obozach wręcz zabrania się posiadania przez dzieci telefonów, na innych istnieje w tym zakresie swoboda, a niektórzy rodzice czują się lepiej ze świadomością, że mogą w każdej chwili nawiązać z pociechą kontakt. Należy jednak liczyć się z prawdopodobieństwem, że maluch, który będzie tęsknić za domem, zacznie telefonu nadużywać i będzie niepotrzebnie dręczył się myślą, że mama nie dzwoni.

Co zabrać na kolonie w ostatniej chwili? Na pewno wielkiego buziaka od rodziców i słowa pokrzepienia i otuchy — niech dziecko wie, że jest obdarzone zaufaniem i na pewno sobie wspaniale poradzi.

Samodzielne wyjazdy to bowiem nie tylko recepta na wakacyjną nudę, lecz także ważny krok w dojrzewaniu i osiąganiu niezależności. Przesadna troskliwość i nadopiekuńczość w takich momentach nie pomagają, a wręcz utrudniają maluchowi rozłąkę. O dobrze spakowanego malca nie trzeba się też niepotrzebnie martwić — opiekunowie na koloniach to osoby odpowiedzialne, które zadbają o bezpieczeństwo podopiecznych i pozwolą im przeżyć prawdziwą przygodę!



Podobne artykuły

 

Ostatnio dodane artykuły