Data modyfikacji:

Jakie są najlepsze filmy o miłości? 5 naszych typów

Odkąd filmy na dobre zagnieździły się w świadomości ludzi, dzieła poświęcone miłości pełniły znaczącą rolę w rozwijaniu tego medium. Co roku do kin trafia masa komedii romantycznych czy melodramatów, dlatego miłośnicy tych gatunków raczej nie mają na co narzekać. Co natomiast z osobami, które chciałyby obejrzeć coś poświęconego miłości, ale nie bardzo mogą odnaleźć się w temacie? Z pomocą przychodzi poniższy tekst – znajdziecie w nim zarówno klasyki, jak i tytuły niekojarzone na co dzień z kinem romantycznym.

1. La La Land


O „La La Land” było swego czasu bardzo głośno, ponieważ już dawno nie otrzymaliśmy tak dobrze skrojonego musicalu. Osobiście nie jestem miłośnikiem tego gatunku, ale na dziele Damiena Chazelle’a bawiłem się bardzo dobrze, ani przez moment nie odczuwając zażenowania dziwacznymi układami tanecznymi czy nietrafionymi piosenkami. Dlaczego? Ponieważ takowych w filmie nie było – wszystko zostało perfekcyjnie dopięte na ostatni guzik, dzięki czemu mogliśmy skupić się na relacji Sebastiana (Ryan Gosling) z Mią (Emma Stone). Wbrew pozorom, „La La Land” wcale nie jest pozytywną historyjką, w której wszystko się udaje. Film pokazuje, że na drodze do miłości potrafią stanąć błahostki. Czasami wystarczy zrobić pierwszy krok (bez względu na płeć), a potem może jakoś się ułoży.

•    Rok produkcji: 2017
•    Reżyseria: Damien Chazelle
•    Obsada: Ryan Gosling, Emma Stone

2. Zakochany bez pamięci

Bardzo podoba mi się polskie tłumaczenie tytułu, ponieważ można zrozumieć je dwojako w kontekście fabuły filmu. Główny bohater (w tej roli rewelacyjny Jim Carrey) pewnego razu dowiaduje się, że jego ukochana dokonała zabiegu, w którym wymazała go z pamięci. Joel po głębszym namyśle postanawia dokonać tego samego, lecz w trakcie kasowania wspomnień uświadamia sobie, że nadal kocha Clementine. Historia przedstawiona w „Zakochanym bez pamięci” pełna jest delikatnego humoru, lecz w dużej mierze przeważa w niej gorycz. Film nie należy więc do najlżejszych, ale zdecydowanie warto się z nim zapoznać. Może dzięki niemu zobaczycie, że tkwienie w toksycznym związku nie powinno mieć racji bytu, albo jeszcze bardziej docenicie swoją drugą połówkę.

•    Rok produkcji: 2004
•    Reżyseria: Michel Gondry
•    Obsada: Jim Carrey, Kate Winslet

3. Notting Hill

Jestem absolutnie zakochany w tym filmie. Uwielbiam jego swobodny charakter, swobodę z jaką grają aktorzy oraz niegłupią fabułę, zgrabnie łączącą zabawne wątki z wzruszającymi. „Notting Hill” opowiada o fajtłapowatym właścicielu księgarni, który pewnego razu poznaje hollywoodzką gwiazdę, będącą akurat „na ustach” wszystkich gazet. W tej roli świetnie odnalazła się Julia Roberts, onieśmielająca widzów swoim przeuroczym uśmiechem. Dzieło Rogera Michella - nawet tyle lat po premierze - potrafi cały czas doskonale bawić, a większość problemów poruszonych przez reżysera do dzisiaj jest aktualna. Film pokazuje, że prawdziwa miłość nie zna podziałów, klas społecznych oraz zasobności portfela. Jeśli ma się pojawić, to tak będzie.

•    Rok produkcji: 1999
•    Reżyseria: Roger Michell
•    Obsada: Hugh Grant, Julia Roiberts

4. Vanilla Sky

Dzieło Camerona Crowe’a na pierwszy rzut oka ciężko zakwalifikować jako romans, ale według mnie, ten film wręcz kipi od miłosnych motywów. Nie zmienia to jednak faktu, że w „Vanilla Sky” nie macie co liczyć na pozytywny obraz tego zjawiska. Główny bohater, rozpuszczony lowelas, wpada na genialny pomysł poderwania dziewczyny najlepszego przyjaciela, przez co naraża się na gniew swojej partnerki. Prowadzi to do wypadku samochodowego i poważnego okaleczenia twarzy, przez co Davidowi bliżej do wizerunku Jasona z „Piątku trzynastego”, niż faceta, z jakim chciałoby się pójść do łóżka. Brzmi jak porządny thriller (bo tak w istocie jest), ale w rzeczywistości to tak naprawdę przejmujący melodramat. Protagonista żyje beznadziejną miłością do drugiej osoby i to dla niej próbuje na nowo ułożyć sobie życie. Nie wie tylko, że jest to praktycznie niemożliwe.

•    Rok produkcji: 2001
•    Reżyseria: Cameron Crowe
•    Obsada: Tom Cruise, Penelope Cruz

5. Kocha, lubi, szanuje

Jeśli natomiast preferujecie trochę delikatniejsze klimaty, to „Kocha, lubi, szanuje” będzie dla was idealną propozycją. Produkcja Glenna Ficarra (we współpracy z Johnem Requą) to luźna komedyjka opowiadająca o kilku rodzajach miłości – młodzieńczej, wieloletniego małżeństwa i przypadkowych kochanków. W filmie nie brakuje moralizatorstwa i życiowych porad, ale w znacznej mierze jest to po prostu niesamowicie przyjemny film, przy którym można się porządnie pośmiać i zrelaksować po ciężkim dniu w pracy. Całość podkręca świetna obsada, ze Stevem Carellem na czele. Aktor jak zwykle rozpieszcza swoich fanów zabawnymi gagami i niesamowitą mimiką twarzy, która sama z siebie wywołuje salwy śmiechu
.
•    Rok produkcji: 2011
•    Reżyseria: Glenn FIcarra, John Requa
•    Obsada: Steve Carell, Emma Stone, Ryan Gosling