Data publikacji:

Kosmetyki naturalne – świadomy wybór 

Czasy mamy takie, że na etykietach wszystkich produktów znajduje się prawie cała tablica Mendelejewa i niestety nie zależy to już od tego, czy jest to produkt spożywczy czy kosmetyczny.  Oczywiście, nie każda chemia jest szkodliwa. Możemy wyróżnić taką, która przynosi zbawienne rezultaty podczas jej regularnego stosowania, ale również i takie, których niepożądane działanie wyjdzie od razu lub takie, którego wpływu na naszą skórę nie zauważymy na pierwszy rzut oka, ale prędzej czy później organizm sam zaalarmuje nas, że coś mu nie pasuje. Tylko po co czekać na skutki uboczne, skoro można im było zapobiec? Na co więc zwracać uwagę przy zakupie kosmetyków? Czego unikać w składzie kosmetyków? Dlaczego warto wybierać kosmetyki naturalne? A może opłaca się tworzyć kosmetyki samemu? Dobrze jest mieć świadomość, za co płacimy i czego używamy.

Szkodliwe składniki

Do grupy szkodliwych składników chemicznych, których powinniśmy bezwzględnie unikać należą: 

  • Parabeny – substancje chemiczne, które używane są do ochrony kosmetyków przed pleśnią i drobnoustrojami. Są bardzo lubiane przez producentów kosmetyków, ponieważ nie wpływają na zapach, kolor ani właściwości produktu. Działanie kancerogenne parabenów nie jest jeszcze potwierdzone, chociaż prowadzone są w tym kierunku badania. Najbardziej uważać trzeba na propyloparaben i butyloparaben, chociaż w dawkach, które są obecnie zawarte w normach składu kosmetyków (0,19%), nie są uznawane za niebezpieczne. Powszechnie uznawane za nieszkodliwe są metyloparaben oraz etyloparaben.
  • Pochodne ropy naftowej – brzmi to złowieszczo, biorąc pod uwagę fakt, że mogą znajdować się w kosmetykach. Są dodawane do produktów, dla otrzymania właściwej ich konsystencji. Do produktów z tej grupy należą parafina, wazelina lub olej mineralny. Są dla skóry płaszczem, przez który skóra często nie może oddychać – dlatego też produkty tego typu nie są polecane osobom z cerą trądzikową.
  • Sztuczne aromaty i barwniki – do otrzymywania zapachów najbardziej przypominających te naturalne, łączy się ze sobą wiele składników (nawet paręset składników do powstania jednego aromatu lub barwnika), które mogą być szkodliwe dla skóry. Zazwyczaj o obecności takiego delikwenta w kosmetyku dowiadujemy się poprzez oznaczenie „parfum” lub „aromat”.
  • SLES (Sodium Laureth Sulfate) oraz SLS (Sodium Lauryl Sulfate). SLS jest silnym detergentem spotykanym również w chemii gospodarczej, wysusza skórę, może powodować świąd a nawet atopowe zapalenie skóry. SLES to popularny środek o właściwościach spieniających, a skoro dobrze się pieni, to dodawany jest do większości środków myjących. Oba te związki mogą być zanieczyszczone dioksanem, który ma właściwości kancerogenne. W składzie na opakowaniach występują zazwyczaj w pełnej nazwie. 
  • Wiele innych

Autor/ źródło: pexels.com

Niestety, znalezienie produktów w przystępnej cenie, bez któregoś składnika z powyższej listy, graniczy z cudem na rynku. Często spotykamy się z sytuacją, że na opakowaniu producent wielkimi literami ogłasza, że dany produkt nie zawiera np. parabenów, ale zagłębiając się w skład okazuje się, że faktycznie skład kosmetyku owej trucizny nie zawiera, ale za to możemy z niego wycisnąć całą gamę innych szkodliwości.

Akcja = reakcja  

Organizm niemal natychmiast da nam znać o tym, że coś jest nie tak. Wszelkie zmiany w naszym ciele mogą być objawem niewłaściwie dobranych produktów. Wysuszenie skóry i włosów, łupież, przetłuszczające się włosy, zaczerwienienia, łamliwość paznokci i włosów mogą być objawami, które zdecydowanie powinny obudzić nasz niepokój i zadecydować o odstawieniu danego kosmetyku.

Autor/ źródło: pexels.com

Kosmetyki naturalne

W związku z coraz częstszymi problemami z doborem nieuczulających kosmetyków, na rynku pojawia się coraz więcej kosmetyków naturalnych. Producenci takich kosmetyków dbają o  to, żeby składniki, z których powstają pochodziły z pewnych źródeł, a przede wszystkim, żeby pochodziły w większości z natury. Jeśli już dany produkt zawiera konserwanty, lub chemiczne dodatki – co w kosmetykach pewnego typu jest niestety nieuniknione – skład kosmetyków dobierany jest tak, aby nie uczulał i co najważniejsze, składniki pochodzą z chemii nie wpływającej na ludzki organizm.

Autor/źródło: pexels.com

Dlatego też, za taki kosmetyk trzeba zapłacić odpowiednią cenę – nie wszystko co zdrowe jest również tanie, co może stanowić minus na etapie użytkowania, ale za to może przyczynić się do późniejszego braku leczenia skutków ubocznych wywołanych stosowaniem tańszych produktów. Dodatkowym pozytywnym aspektem dużego zainteresowania kosmetykami naturalnego pochodzenia jest rosnąca świadomość konsumpcyjna użytkowników – bardzo cieszy fakt, że użytkownicy chcą wiedzieć co kupują i czego używają, a przede wszystkim że chcą dbać o siebie i o swój organizm. 


Autor: Marta Nowak