Data publikacji:

Krosna tkackie – rękodzieło zapomniane

Na wielkich, drewnianych krosnach tkackich, w ciężkich czasach tkały jeszcze nasze babcie. W ten sposób powstawały piękne dywaniki, pledy, makatki, a także szaliki i różnego rodzaju ozdoby. Przemysłowo wykorzystywano oczywiście inne maszyny, ale dla potrzeb swojego domu i swojej rodziny babcie wykorzystywały te proste urządzenia. 
Obecnie to rękodzieło jest już trochę zapomniane, ponieważ profesjonalne krosna były dużymi, ciężkimi, drewnianymi maszynami, na które nie w każdym domu, a może raczej „chałupie”, pozwalał metraż. Po za tym, odchodzono od domowego wytwórstwa tkanin, z dwóch prostych powodów jakimi były lenistwo oraz zwiększenie zawartości portfela – ludzie zaczęli po prostu kupować gotowe produkty. Ale tak jak w wielu innych dziedzinach powoli wraca się do korzeni i nie inaczej jest w modzie chałupniczej lub jak kto woli handmade’owej. Co prawda do tematu nie podchodzi się już tak jak w czasach świetności krosen czyli tkania na codzienne potrzeby domowników. Tkanie na krosnach ma obecnie charakter raczej hobbistyczny, uspokajający, zaspokajający nudę. 
Na pewno znajdą się takie hobbystki tkania, które mogą sobie pozwolić i sobie pozwalają, na uprawianie tego sportu na ciężkich drewnianych krosnach tkackich, tak jak robiły to nasze babcie, co uważam za urocze pod kątem kultywowania starodawnych tradycji i powrót do tradycyjnego rękodzieła, ale niestety często nie praktyczne i zajmujące mnóstwo miejsca oraz czasu. 

Tkanie w przystępny sposób w obecnych czasach? 

Tak, to możliwe. Do prostego, domowego rękodzieła wcale nie są nam potrzebne takie krosna jak kiedyś. Własne makatki i inne rękodzielne wyroby  można tworzyć na malutkich własnoręcznie zrobionych, osobistych krosnach tkackich. Takie, można powiedzieć wręcz kieszonkowe krosna tkackie, można wykonać samemu na kawałku tektury lub na drewnianej ramce. 

Jak zrobić krosna tkackie z tektury ?

Na pewno będziemy potrzebować kawałka tektury. Jak dużego? Oczywiście zależy to od wymiarów tego, co chcemy na tych krosnach uczynić. Przykładowo dla małej ozdobnej makatki lub ściereczki może to być 20 cm na 30 cm. Na krótszych brzegach tekturki zaznaczamy linijką co 6 mm, kreski o równej długości również około 6 mm. Pierwszą kreskę stawiamy w odległości 3 cm od początku tekturki i tyle samo miejsca zostawiamy na jej końcu. Ważne aby kreski na obu brzegach tekturki znajdowały się na tych samych wysokościach. W miejscu narysowanych kreseczek nacinamy tekturkę nożyczkami aby powstały nacięcia o równych długościach.

Z innego kawałka tektury wycinamy dwa paski, oba o szerokości 3 cm i długości 20 cm – tak jak krótszy bok tekturki. Będą nam one potrzebne do tego, aby nici były lekko podważone i nie leżały płasko na tekturce, ponieważ to znacznie utrudniało by sprawę przeciągania wątku między nimi. Paski przyklejamy lub przyszywamy zszywaczem w miejscu zakończenia nacięć.

Autor/Źródło: Kate/theweavingloom.com
Jeszcze jedna ważna rzecz! Pionowe nici są w gwarze tkackiej nazywane nićmi osnowy, natomiast nici poziome przeplatane pomiędzy nimi to wątek. Aby powstała siatka nici osnowy wiążemy na nitce supeł i przekładamy ją przez pierwsze nacięcie na górnym brzegu. Jej dalszą część prowadzimy w dół ku pierwszemu nacięciu. Następnie prowadzimy nitkę do następnego nacięcia, ale wkładamy ją jakby od tyłu do przodu i prowadzimy w górę. Tak postępujemy do przewleczenia nitki przez wszystkie nacięcia, a na końcu oczywiście wiążemy supeł. Nici osnowy są już gotowe 

Jak tkać? 

Skoro mamy już pionowe nici osnowy, teraz możemy zacząć przekładać wątek. Zaczynamy obojętnie od której strony, zależy od której jest nam wygodniej i przekładamy go co drugą nitkę pod spodem. I tak aż do końca – nie ma w tym wielkiej filozofii. 

Na krosnach tkackich możemy tworzyć różne wariacje poprzez dołączanie nowych wątków z różnych materiałów i kolorów, na tyle na ile nam pozwala wyobraźnia i dostępne materiały. Bo przecież nie chodzi o to, by złapać króliczka, ale by gonić go – mam tu na myśli, że niech tkanie na krosnach będzie dla Was przede wszystkim hobby, sposobem na zrelaksowanie się. Kto wie, może damy się owinąć tkaniu wokół palca i wkręcić w temat na tyle, aby pozwolić sobie na kupno dużych drewnianych krosen i tworzenie rękodzieła takiego jak kiedyś?

Autor: Marta Nowak

Polecane artykuły