Data publikacji:

LG G7 ThinQ ujrzał światło dzienne. Czy nowy telefon zaskoczy konkurencję?  

LG oficjalnie zaprezentowało światu najnowszego LG G7 ThinQ. To kolejny flagowiec, który na pierwszy rzut oka nawiązuje swoim wzornictwem do iPhone’a X. Względem poprzednika G7 otrzymał kilka nowości. Czy to wystarczy, aby zachęcić klientów do zakupu? 

LG G7 ThinQ wyraźnie lepszy od poprzednika 


Na temat nowego LG G7 mówiło się już od jakiegoś czasu. Wiele osób czekało na tą premierę podczas targów MWC w Barcelonie, jednak wtedy Koreańczycy pokazali odświeżoną wersję LG V30S ThinQ. Po kilku miesiącach od tego wydarzenia, w końcu możemy oglądać następcę popularnego LG G6. Zmiany są widoczne już na pierwszy rzut oka. 

Nowy LG G7 ThinQ został wyspoażony w wyświetlacz QHD+ Full Vision o przekątnej 6,1 cala i imponującej jasności 1000 nitów. Kolory w tym modelu są nasycone i ładne, dzięki zastosowaniu standardu barwowego DCI-P3 stosowanego w przemyśle filmowym. Ekran został zaprojektowany w stosunku 19:5:9, a nie jak wcześniej 18:9. Taki zabieg powoduje, że jest on nieco dłuższy. Wielkość samego urządzenia nie ulegnie wielkiej zmianie, ponieważ nieco odchudzono jego dolną ramkę. Cechą charakterystyczną nowego G7 ThinQ jest  wcięcie u góry ekranu. Widać, że LG mocno inspirowało się takimi modelami jak iPhone X czy Huawei P20 Pro. W ustawieniach znajduje się jednak specjalna nakładka systemowa umożliwiająca wyrównanie wcięcia za pomocą czarnego paska. W ustawieniach można zmienić jego kolor i to mała nowość. 

Obudowa nowego smartfona została wykonana ze szkła Gorilla Glass 5 i metalu. LG G7 ThinQ jest w pełni odporny na działanie wody zgodnie ze standardem IP68. Wysoki stopień ochrony przed upadkami i zabrudzeniami gwarantuje wojskowy standard MIL-STD 810G. Nie oznacza to oczywiście, że G7 jest niezniszczalny, ale powinien wytrzymać trochę więcej niż konkurencyjne modele. Tylne plecki telefonu są wyposażone w podwójny aparat i czytnik linii papilarnych. Na bocznych krawędziach umieszczono klawisze głośności i specjalny przycisk do uruchamiania asystenta głosowego. Bardzo podobne rozwiązanie znajduje się w Samsungu Galaxy S9 i S9 Plus. 

Telefon LG G7 ThinQ może być bardzo interesującym wyborem dla miłośników dobrego brzmienia. Autorskie głośniki Boombox wykorzystują urządzenie jako pudło rezonansowe. Według inżynierów LG ma to generować dwukrotnie mocniejsze basy. Brzmienie ma być nieporównywalne ze smartfonami konkurencji. Dodatkowo ten model ma technologię DTS:X wspierającą dźwięk 7,1. Koreańczycy pozostawili gniazdo minijack 3,5 mm i dodatkowo wyposażyli je w przetwornik cyfrowo-analogowy Quad DAC stworzony do współpracy z wysokiej jakości słuchawkami. Nowy smartfon LG pod względem oferowanego dźwięku może zostawić konkurencję daleko w tyle. 

Sztuczna inteligencja w aparatach nikogo już nie dziwi 

LG G7 ThinQ podobnie jak niedawno zaprezentowany V30S otrzymał technologię sztucznej inteligencji ThinQ. Koreańczycy zastosowali podwójny aparat 16 Mpix ze światłem f/1,6 i f/1,9. Główny obiektyw ma kąty widzenia 71°, natomiast drugi ma 107° (super szerokokątny), co wpływa na mniejsze zniekształcenia obrazu. Na przednim panelu znajduje się aparat 8 Mpix ze światłem f/1,9 i kątami widzenia 80°. Aparaty są w stanie wykonywać zdjęcia portretowe z efektem rozmytego tła. Co ciekawe, takie zdjęcia można wykonywać zarówno aparatem standardowym, jak i ultra szerokokątnym. 

Funkcja AI CAM rozpoznaje obiekty i sceny, a następnie dostosowuje do nich odpowiednie ustawienia. W nowym smartfonie znajduje się już 19 różnych trybów do wykonywania zdjęć. W razie potrzeby można w dowolnym momencie zmienić zastosowane przez aparat efekty. Tryb Live Photo wykonuje zdjęcia na sekundę przed i po zrobionym zdjęciu. 

Producent zapewnia, że aparat świetnie radzi sobie w gorszych warunkach oświetleniowych. Super Bright Camera rejestruje czterokrotnie jaśniejsze obrazy, a to dzięki łączeniu pikseli i obróbce cyfrowej. Sztuczna inteligencja w słabym oświetleniu dobiera automatycznie odpowiednie ustawienia. Podobne rozwiązanie jest obecne w LG V30 ThinQ. Fotografie w słabym świetle rzeczywiście wychodzą lepiej, ale niestety dysponują niższą rozdzielczością. 

Smartfon szybszy niż kiedykolwiek 

LG V30 ThinQ w porównaniu do poprzednika wyraźnie przyspieszył. Sercem urządzenia jest procesor Qualcomm Snapdragon 845 wyposażony w 4GB lub 6GB pamięci RAM, w zależności od wersji. Pamięć wewnętrzna podstawowego modelu ma 64GB, droższa wersja będzie miała 128GB pamięci wewnętrznej. Można ją oczywiście bez problemu rozszerzyć za pomocą kart pamięci. Bateria o pojemności 3000 mAh nie jest przełomem, ale powinna wytrzymać jeden dzień intensywnej pracy. Telefon wspiera także technologię szybkiego, jak i bezprzewodowego ładowania. Nowy telefon LG będzie pracował w oparciu o Androida 8.0 Oreo

LG G7 ThinQ będzie współpracował z Google Assistant. Ma on oferować m.in obsługę telefonu za pomocą komend głosowych czy rozpoznawanie obiektów widocznych na zdjęciach. Dobrze, że LG postawiło na produkt firmy Google, bo do tej pory Bixby Samsunga i Siri Apple nie spisują się tak, jak oczekiwaliby tego użytkownicy. Plotki mówią, że niebawem Google Assistant może wspierać język polski. Byłoby to duże udogodnienie, które dodatkowo zachęcałoby do zakupu tego modelu. 

Ceny i dostępność 

LG G7 ThinQ będzie kosztował 849 euro, co w przeliczeniu daje kwotę około 3599 złotych. Na ten moment nie jest znana oficjalna polska cena, jednak spekuluje się, że będzie ona wynosiła około 3299 złotych. Oficjalna polska premiera została zaplanowana na 24 maja. Nowy LG G7 ThinQ to dobry telefon z wieloma ciekawymi rozwiązaniami.

W tej cenie można jednak znaleźć już takie smartfony jak Huawei P20 Pro, Samsunga Galaxy S9 czy po dopłacie około 300-400 złotych iPhone’a X. W mojej ocenie lepszym wyborem z podobną technologią jest jednak LG V30S ThinQ. Jeśli historia zatoczy koło i G7 straci na wartości tak szybko jak ubiegłoroczny G6, to wówczas może być on łakomym kąskiem dla łowców okazji. 

Autor: Bartłomiej Mazurek