Data publikacji:

Łyżwy dla dziecka pod choinkę. Radzimy, jak wybrać najlepsze

W odróżnieniu od nart, pierwsze łyżwy warto mieć swoje. To w końcu buty, w przypadku których ważna jest higiena. Podpowiadamy, jak wybrać dobrze!
Każdy sprzęt sportowy uważam za fantastyczny prezent, bo oprócz materialnej rzeczy, którą dziecko niecierpliwie wyciąga spod choinki, niesie ze sobą obietnicę dobrze spędzonego czasu. Jeżeli chodzi o łyżwy, uśmiecham się na samą myśl. Może dlatego, że kojarzą się z lodowiskami pełnymi dzieciaków, kolorowych świateł, muzyki i fajnego gwaru. Może dlatego, że w zimowych sportach jest paradoksalnie tak dużo ciepła. A może dlatego, że każde z trójki naszych dzieci przynajmniej raz znalazło łyżwy pod choinką, a później odtańczyło taniec radości?

Jak wybrać łyżwy dla dziecka?

Jeśli macie łyżwy w prezentowych planach, nie krępujcie się – to świetny pomysł! Przed zakupem mam dla was kilka praktycznych wskazówek.

Rekonesans. Musisz mieć absolutną pewność, czy Prezentobiorca ma aspiracje bardziej sportowe, czy jednak rekreacyjne. Jeśli jest w pierwszej grupie i marzy np. o grze w o hokeja, wiedz, że z łyżew do jazdy figurowej raczej zadowolony nie będzie. No i odwrotnie. To ważna informacja, zwłaszcza, że łyżwy rekreacyjne (czy też figurówki, które też mogą być oczywiście wyczynowe, ale to tylko wted, gdy dziecko regularnie trenuje) są zupełnie inne od hokejówek.

Tę różnicę widać od razu. Hokejówki mają sportowy look, a te do jazdy figurowej bardziej przypominają buty z płozami i ząbkami z przodu. Wygląd to jednak najmniejsza różnica. Najważniejsze jest to, że każda z łyżew wymaga zupełnie innego sposobu jazdy. Jeśli twoje dziecko jeździło do tej pory na figurowych, to na hokejówkach raczej daleko nie zajedzie. Dlatego zrób rozpoznanie, poznaj plany Małego Sportowca, a potem decyduj.
Skórzane vs plastikowe Skórzane i za bardzo nie ma się nad czym rozwodzić. Dość powiedzieć, że gdy raz z Młodym wypożyczyliśmy mu na lodowisku plastikowe, wrócił z krwawiącą stopą, a moje wyglądały równie kiepsko. Każdy instruktor będzie to podkreślał wielokrotnie: „kostka w czasie jazdy musi być sztywna” i pewnie dlatego wielu może przypuszczać, że lepiej sprawdzą się plastikowe łyżwy.

Niestety tak nie jest. Plastikowe są, owszem, trwałe, nie łamią się w kostce, ale nie pracują razem ze stopą, nie oddychają i częściej niż skórzane obcierają skórę. Wypożyczalnie łyżew mają teraz głównie plastikowe, bo zwykle są tańsze i trwalsze, ale do indywidualnego użytku lepiej mieć skórzane.

Jak dobrać rozmiar łyżew dla dziecka?

Rozmiar. To nie jest tak, jak w przypadku butów narciarskich, które kupuje się o rozmiar większe. Do łyżew nie zakładamy grubej, ocieplonej skarpetki, zatem rozmiar łyżwy powinien być dokładnie taki sam, jak rozmiar buta. Oprócz rozmiaru bardzo ważne również jest to, by cholewka nie była złamana. To wprawdzie rzadko się zdarza w przypadku nowych łyżew, i raczej dotyczy wypożyczanych, ale sprawa zasługuje na uwagę.

Złamana cholewka, jak mówią eksperci, sprawia, że but nad kostką nie jest prosty i sztywny, tylko opada jak skarpeta. Takiego buta nie wolno ani kupować, ani też wypożyczać. Sfatygowana cholewka nie usztywni właściwie stopy, a to podstawa, gdy dziecko stawia pierwsze kroki na lodzie.

Odpowiednie przygotowanie. Jeśli masz zamiar kupić łyżwy w popularnych sklepach sieciowych, musisz wiedzieć, że kupujesz łyżwy z tępymi płozami. Instruktorzy mocno przestrzegają przed stawianiem pierwszych kroków na tępych płozach. Im lepiej naostrzone, tym stabilniejsza i pewna postawa w czasie stania czy też jazdy na lodzie. Dlatego zanim obdarujemy dziecko łyżwami z sieciówki, warto je wcześniej naostrzyć w specjalnym punkcie (zazwyczaj takie punkty znajdują się na lodowiskach).

Łyżwy i rolki w jednym. Są takie wynalazki, które rozwiązują dwie sprawy: jazdę na rolkach i jazdę na łyżwach, ponieważ mają wymienną część pod butem. Płozy można wymieniać na kółka i odwrotnie i korzystać z takiego sprzętu cały rok. Brzmi obiecująco, ale ponieważ nigdy z takiego nikt w rodzinie nie korzystał, podpytałam fachowców, którzy specjalizują się w sprzedaży łyżew. Specjalistycznych określeń za nimi nie powtórzę, ale wniosek jest taki: jeśli coś jest do wszystkiego, to właściwie do niczego, czyli, że nie warto.

Jak nauczyć dziecko jazdy na łyżwach?

Zanim wyjdziesz z dzieckiem na lód lub oddasz je pod opiekę instruktora, warto wiedzieć że:
  • jeśli dziecko ma jakiekolwiek doświadczenie w jeździe na nartach lub rolkach, znacznie łatwiej będzie mu panować nad ciałem, mimo, że każda z tych dyscyplin wymaga innych umiejętności.
  • jeśli łyżwy są pierwszym sportem, lepiej nie uczyć samemu, tylko wykupić lekcję u profesjonalisty
  • jeśli łyżwy to nie pierwszyzna, instruktorzy radzą, by nie jeździć z dzieckiem, trzymając je za ręce, lecz odwrócić tyłem do siebie i pomóc trzymać równowagę podtrzymując pod pachami
  • nie podnoś po upadku. Upadki i wstawanie to jedna z pierwszych lekcji. Jeśli od pierwszych chwil dziecko nie będzie się uczyło samodzielnie wstawać na łyżwach, nauka zajmie mu dużo więcej czasu
  • nie przesadzaj z czasem. Łyżwy, rolki, narty, deska wymagają ogromnej koordynacji, pracy całego ciała, a zwłaszcza nóg. Godzina na pierwszy, drugi czy trzeci raz będzie odpowiednim czasem – zachęci, a nie zniechęci dziecko do zimowych sportów
  • rób zdjęcia, a najlepiej kręć filmy. To bardzo motywujące dla dziecka, gdy z każdym kolejnym filmem obserwuje swoje postępy

Tekst: Katarzyna Berg