Data publikacji:

Mundialowy alfabet dla początkujących

Drodzy panowie i szanowne panie kompletnie niezainteresowani futbolem! Głowa do góry! 15 lipca skończy się ten cały piłkarski cyrk i odzyskacie telewizory. Tymczasem, aby nieco przybliżyć tematykę, publikujemy mundialowy alfabet dla początkujących, a w nim kilka ciekawostek – na wypadek, gdybyście jednak chcieli zabłysnąć w piłkarskim towarzystwie niczym Robert Lewandowski w reklamie szamponu do włosów.
A jak arbiter. To do niego zbulwersowany kibic krzyczy „co gwiżdżesz, palancie!” Nie próbujcie przekonywać, że arbiter nie słyszy, bo i wam się oberwie! Wyzwiska i groźby lecące z trybun i sprzed milionów telewizorów z pewnością przyjemne nie są, ale pensja - a i owszem! Najlepsi sędziowie zarobią na mundialu 70 tys. dolców plus dodatkowe 3 tys. za każdy prowadzony mecz. W kadrze głównych rozjemców jeden Polak – Szymon Marciniak

B jak browar. Amerykańscy naukowcy jeszcze nie ustalili, dlaczego leje się podczas mundialu hektolitrami, ale jedno jest pewne – zdecydowanie lepiej smakuje, gdy trzeba opić słodycz zwycięstwa, niż gorycz porażki. Minister zdrowia wyliczył, że kilka meczów dziennie z paczką chipsów i piwem u boku może skutkować dodatkowymi 10 kilogramami na wadze. Do meczu polecił pić… wodę i niesłodzone herbaty. Kibice wciąż rozważają tę propozycję 

C jak Cristiano Ronaldo. Jedna z największych gwiazd mundialu. Ma sygnowane własnym imieniem perfumy, buty, koszulki, majtki i pewnie każdą inną część garderoby. Pół piłkarskiego świata pewnie padłoby mu do stóp, ale nie hiszpański fiskus – on wyciągnął rękę, żądając 18,8 mln euro grzywny za przestępstwa podatkowe.
D jak Do boju Polsko; Jedna z pieśni zagrzewająca naszych do walki. Ma już 16 lat! Rymy tworzone w Częstochowie nie zaszkodziły, a może i pomogły. Przesłanie wciąż aktualne: „Zawsze do przodu orły/ Nie trafiać kulą w płot/ Wysoki niech wasz będzie lot” Orły latają wysoko, śpiewające o nich gwiazdy – niekoniecznie. Siostry Godlewskie padły nawet na ziemię.

E jak euforia. O tym, jak może być wielka przekonali się mieszkańcy stolicy Meksyku. Po zwycięstwie z Niemcami kibice tak skakali, że sejsmografy odnotowały…małe trzęsienie ziemi. Podobno zwołano już sztab kryzysowy na wypadek kwalifikacji do finału 😉 

F jak finał. Gary Winston Lineker, znakomity brytyjski napastnik powiedział kiedyś, że "piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy". Czy i tak będzie tym razem? Przed pierwszym meczem na naszych sąsiadów zza zachodniej granicy można było stawiać w ciemno, ale nastąpił niezły Meksyk i teraz już nic nie wiadomo.

G jak Glik. Kamil Glik. Jeżeli nie interesujesz się piłką, pewnie o nim nie słyszałeś. Słyszałeś za to o jego barku. Bark Glika, kolano Kaczyńskiego, przyrodzenie Pięty i kręgosłup Ziemca – o tym ostatnio dyskutowała cała Polska. PS. Bark ma się dobrze, poleciał z Glikiem do Rosji, ma wystąpić w meczu z Japonią.

H jak Hiszpania. Jeden z pretendentów do tytułu mistrzowskiego, choć osiągnięcia na mundialowym skromne – po najwyższe trofeum La Roja sięgała tylko raz – 8 lat temu.
I jak ileeee jeszcze? W fazie grupowej łatwo odpowiedzieć na to pytanie; mecz trwa 90 minut (plus czas doliczony); przerwa – 15 minut. W fazie pucharowej odpowiedź się komplikuje, bo może być dogrywka, a później jeszcze rzuty karne. Co prawda nie na mundialu, a w zacnej piątej lidze czeskiej, dwa lata temu padł rekord. Zawodnicy strzelali karne…52 razy.

J jak Japonia. Nasz grupowy rywal. Wiele można o nim powiedzieć, ale na pewno nie to, że jest ciężki – reprezentanci Kraju Kwitnącej Wiśni ważą najmniej ze wszystkich mundialowych drużyn (średnio 71,5 kg).

K jak Kostaryka. W naszym alfabecie pojawiają się nie dlatego, że najlepiej ze wszystkich potrafią w piłkę, a dlatego, że są…najstarsi. Średnia wieku to 29,5. Nasi to przy nich młodzieniaszki – liczą zaledwie 28,4.

L jak Lewandowski. Boski Lewandowski. Najjaśniejsza gwiazda naszej reprezentacji. We własnym domu podobno błyszczy ciut mniej, bo tam dowodzenie przejmuje jego żona Anna wraz ze swoimi kulkami mocy. Podobno to właśnie dzięki nim wartość rynkowa Lewego wzrosła w ciągu 10 lat o…90 tys. procent. Dziś zawodnik jest wyceniany na 90 mln Euro; tylko 10 piłkarzy na całym świecie ma większą wartość rynkową; Prognozujemy, że po bramce z przewrotki na 3:0 w finale z Brazylią Lewy wskoczy na podium.
Ł jak Łukasz Fabiański. Rozrzutny - rzuca się na prawo i lewo, byśmy nie stracili gola. Jako jedyny z obecnej kadry był już kiedyś na mundialu.

M jak mecz. To teraz ciekawostka deklinacyjna. Gdy chcemy użyć liczny mnogiej w dopełniaczy mówimy – uwaga! – „meczów”, nie „meczy”. Profesor Miodek powiedziałby, że meczy koza oglądając mnóstwo meczów.
 
N jak nic się nie stało. Kultowa, szeroko znana w narodzie pieśń, połączona z efektownym układem choreograficznym – miarowym podnoszeniem kufla z piwem i dyskretnym ocieraniem łez. Trzymamy kciuki, by zabrzmiało nieprędko!

O jak Orestis Karnezis. Koncertowo broni greckiej bramki; zapewne wiele pań dałoby wszystko, by bronił także ich, bo to jeden z najmocniejszych kandydatów do miana najprzystojniejszego piłkarza mundialu.

P jak Peru. Na mundialu zameldowali się po 36 latach niebytu. Początek mieli taki sobie, ale może się rozkręcą, kibicujcie im! Jeszcze więcej sympatii miejcie dla Islandii i Panamy – to mundialowi debiutanci.

R  jak Rosja. Gospodarze mundialu. Mistrzostwa dopiero się zaczęły, ale oni już zapisali się w historii, wygrywając 5:0 z Arabią Saudyjską; to najwyższy wynik meczu otwarcia.

S jak spalony. Ciężko wytłumaczyć tego cholernego spalonego, ale komuś się to wreszcie udało! Na potrzeby poprzednich mistrzostw powstała czytelna instrukcja obsługi dla wszystkich miłośniczek shoppingu:

„Wyobraź sobie, że jesteś w sklepie i próbujesz upolować upragnioną sukienkę. Masz już całe naręcze ciuchów, z którymi biegniesz do kasy, ale nie masz jeszcze tej upragnionej. Dookoła mnóstwo innych klientek, podobnie jak ty, poluje na tę samą kieckę. Nagle z przymierzalni wychyla się przyjaciółka, wołając, że właśnie ma tę jedyną. Biegnie do ciebie, chcąc ci ją podać.

I teraz:

Jeśli w momencie rzucenia do nas sukienki, będziemy miały za sobą pozostałe klientki, a przed sobą tylko kasę i ewentualnie ekspedientkę, wtedy będzie spalony i nie kupimy sukienki.

Jeśli jednak w trakcie, kiedy przyjaciółka będzie rzucała nam sukienkę, przed nami będą inne klientki polujące na tę sukienkę, wystarczy, że ją złapiemy, przyśpieszymy, wyminiemy inne dziewczyny i…sukienka będzie nasza!”

Proste, nie?

T jak trener. Przewodnikiem naszych orłów jest Adam Nawałka. Niezwykle dystyngowany, podobno taki był zawsze -  uznawano go za najbardziej eleganckiego piłkarza w lidze. Cóż, dzisiaj chyba z ledwością starcza mu na garnitury, bo jego roczna pensja to skromne 270 tys. euro rocznie. Selekcjoner Niemiec Joachim Loew zarabia 14 razy więcej, choć jak uwieczniły kiedyś kamery, elegancją nie grzeszy.
U jak Urugwaj. Była ciekawostka deklinacyjna, czas na historyczną. Urugwaj to pierwsi Mistrzowie Świata z 1930 roku. Po puchar sięgnęli także w 1950 roku, pokonując zacnego gospodarza – Brazylię. Mecz przeszedł do historii nie tylko ze względu na rozstrzygnięcie; podobno po mundialu w Brazylii odnotowano falę depresji i samobójstw.

W jak Włosi. Wielcy nieobecni mundialu w Rosji. Wcześniej 4-krotnie sięgali po najwyższe trofeum. Kibice doceniają ich spryt, ale też pozaboiskowe umiejętności artystyczne – Włosi to zdecydowanie najlepsi aktorzy wśród piłkarzy i najlepsi piłkarze wśród aktorów.

X jak Xhaka Granit. Właściciel tego nietypowego imienia to szwajcarski pomocnik albańskiego pochodzenia; działa jak w zegarku, podobnie jak jego koledzy, którzy byli autorami wielkiej niespodzianki w pierwszym meczu z Brazylią (1:1)

Y jak yyy…

Z jak zasady. Od lat w sieci krążą zasady dla kobiet na czas mistrzostw (m.in. „kumple są w tym czasie jak rodzina i „zakaz pytań po co oglądasz, skoro nasi nie grają”), w tym roku pojawiła się mocna odpowiedź – zasady dla mężczyzn. Piąta, najprawdziwsza brzmi: „Tak, chcę zdążyć na hymn, by obczaić przystojniaków!” A tych nie brakuje! Zajrzyjcie pod „O”.
Tekst: Justyna Mazur