Muzyka do biegania - niecodzienne propozycje na trening w słuchawkach


Słuchawki do biegania są Twoim nieodłącznym treningowym kompanem, ale jesteś już znudzony podstawianymi pod nos muzycznymi setami, składającymi się z kolażu identycznie brzmiących dyskotekowych hitów i tanecznych wersji mniej skocznych przebojów, rodem z rozgłośni radiowych. Lubisz poznawać nowe brzmienia, ale nie dysponujesz czasem, by przeczesywać sieć bądź sklepy muzyczne. Poniżej mamy dla Ciebie kilka niekonwencjonalnych pomysłów, które powinny umilić poranny lub wieczorny jogging.
Zanim przejdziemy do wyboru zestawu dźwięków, sugerujemy sięgnąć po pewne akcesoria do biegania, które zapewnią nam przyjemny i bezstresowy odbiór muzyki podczas każdego treningu: etui na telefon lub odtwarzacz oraz i na bluetooth.

Gdy już odpowiednio zabezpieczymy telefon i nabędziemy dobre słuchawki, należy także – jeżeli jesteśmy w stanie przeznaczyć na to dodatkowe środki – zaopatrzyć się w specjalne mp3 do biegania. Następnie można przejść do kwestii najważniejszej – rozważań nad tym, co warto wrzucić do odtwarzacza i odpalić podczas przebieżki. 



Energio-wyzwalacze, czyli muzyka motywacyjna

Gdyby w kultowym teleturnieju rodzinnym zapytano o to, jaka powinna być muzyka do treningu, zapewne najwyżej punktowane byłyby odpowiedzi: „ta, którą lubię”, „energetyczna”, czy „motywująca do wysiłku”.  O ile gust jest sprawą mocno indywidualną, tak przy pozostałych dwóch określeniach można znaleźć rzeczy będące oryginalnymi i dającymi przy okazji pozytywnego motywującego kopa. 

Szwedzki duet Vibrasphere zaliczany jest najczęściej do podgatunku progressive trance. Ta nieco szybsza odmiana trance’u, poza miarowym beatem, w rytm którego można stawiać kolejne kroki podczas treningu, charakteryzuje się niosącymi ku górze melodiami. Tempo wprowadzające nas w trans pozwoli oderwać się od spraw codziennych i skupić na biegu, zaś partie wysokich tonów powinny wynieść fanów muzyki tanecznej o 30 centymetrów ponad powierzchnię, i stanowić dodatkowy zastrzyk sił w walce z własnym lenistwem i zmęczeniem.



Dla tych, którzy nie chcą lub nie mogą przekonać się do syntetycznych brzmień generowanych komputerowo, propozycja całkiem odmienna, choć wpisująca się w motyw muzyki pobudzającej do działania. Zwolennikom żywych instrumentów w niezwykle żywej formie powinny przypaść do gustu najznamienitsze orkiestry dęte, rodem z Bałkanów

Muzyka etniczna z krajów byłej Jugosławii i okolic cechuje się, niespotykaną w wielu innych miejscach Europy, skocznością i dynamiką. Dźwięki wydawane głównie przez instrumenty dęte niemal samoistnie skłaniają organizm do ruchu, w związku z czym mogą okazać się świetnym czynnikiem motywującym do wzmożonego wysiłku. Boban Markovič i jego syn Marko to liderzy jednej z najbardziej znanych serbskich orkiestr dętych, zaś Fanfare Ciocârlia to ich równie znakomity rywal z Rumunii. Na wspólnym albumie zaprezentowali to, z czego słyną najbardziej.

Muzyka klasyczna, czyli pod prąd

Jeżeli jednak nie jesteście na co dzień zwolennikami szybkich i głośnych dźwięków, proponujemy wyłamać się z panującego trendu, który mówi, że muzyka na trening musi charakteryzować się wspomnianymi cechami. W końcu tym, co najczęściej przeszkadza nam w bieganiu, jest nasz własny umysł, produkujący co kilkadziesiąt metrów komunikaty odwodzące nas od dalszego wysiłku. 

Czasem silna wola nie wystarczy, warto więc posiłkować się dźwiękiem, który odwiedzie rozum od biegania i zajmie go czymś bardziej przyjemnym i kreatywnym. Kto powiedział, że musi to być głośny bass albo hałaśliwe instrumenty?

Alternatywnym pomysłem na ścieżkę dźwiękową, umilającą poranny jogging, może być przedstawiciel tzw. kultury wysokiej, nie tylko dla koneserów muzyki jazzowej bądź też muzyki poważnej. 

Zanurzenie się w harmonii durów i moli powinno zachwycić pięknem nawet najbardziej wybrednego słuchacza, wyzwolić w jego mózgu endorfiny, i ponieść przez trasę biegową z uśmiechem na ustach. Nowatorska aranżacja opus magnum Antonio Vivaldiego, autorstwa wybitnego Nigela Kennedy’ego, albo kawał dobrego jazzu Charlesa Mingusa, to tylko niektóre z wielu pereł czekających na ich odnalezienie. 

Bieg przez książki

A może należysz do grupy książkofili, którzy wobec natłoku obowiązków nie są w stanie wygospodarować godziny w ciągu dnia dla literatury pięknej, dopisując z westchnieniem kolejne pozycje do, zdającej się nie mieć końca, listy must-read? Dlaczego by nie połączyć uczty dla ciała z ucztą dla duszy? Powiązanie doznań estetycznych ze wzmacnianiem kondycji fizycznej poprzez zakup i wgranie audiobooka na telefon bądź odtwarzacz mp3, zdaje się być intrygującą propozycją. Być może jest to sposób na odnalezienie straconego czasu, potrzebnego do nadrobienia klasyki. 

Kacper Podgórniak 

Kibic sportu, meloman, książkofil. Trzy wielkie pasje, w których nie do końca się spełnił, ale na ich zgłębianie zawsze znajdzie czas. Lubi o nich pisać, nawet jeżeli - parafrazując klasyka - "mówić o muzyce to jak tańczyć o literaturze". Najbardziej interesuje go człowiek. 

Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły