Data publikacji:

Najsłynniejsze gitary – przegląd znanych instrumentów światowej sławy

Każdy rockman dobrze wie, jak ważny jest dobór gitary. Nie tylko pod względem jakości wykonania i brzmienia, ale także wyglądu. Spójrzcie tylko na sławnych muzyków – Jimi Hendrix, Eric Clapton, Angus Young – ich wszystkich identyfikujemy z konkretnym instrumentem. Oto przed wami najsłynniejsze gitary i ich właściciele.

Najsłynniejsze gitary świata – każdy rockman ma swój oręż

Słynne gitary mają to do siebie, że idzie za nimi jakaś historia. A to zostały nabyte za grosze i ich wartość wzrastała, a to zostały spalone, inne z kolei były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jedno jest pewne – prawdziwy gitarzysta, rockman, identyfikuje się ze swoją gitarą i dba o nią jak o najlepszą partnerkę (no, poza tymi, którzy uwielbiają swój sprzęt rozwalać ku uciesze publiczności). Jesteście ciekawi, jakie historie stoją za najsłynniejszymi gitarami znanych muzyków? Czytajcie dalej!

Imiona najsłynniejszych gitar świata

Zanim przejdziemy do przeglądu mamy dla was zagadkę. Wysilcie swoją pamięć i spróbujcie dopasować poniższe imiona do słynnych gitar i ich właścicieli. Znacie je wszystkie? Jeżeli nie, to przewińcie artykuł niżej i znajdziecie odpowiedzi. 
Najsłynniejsze gitary: Blackie, Cloud, Lucille, Frankenstrat. Jak wam poszlo? Znacie te słynne gitary? Nie wszystkie z nich miały imiona, czytajcie dalej po odpowiedzi!

Gibson EDS-1275 z podwójnym gryfem Jimmy’ego Page’a

Przegląd najsłynniejszych gitar świata zaczynamy od Gibsona Jimmy’ego Page’a z Led Zeppelin, na której nagrał solo do „Stairway to Heaven”. Nawet ludzie, którzy nie interesują się muzyką gitarową dobrze znają ten utwór – jest jednym z najpopularniejszych utworów w historii muzyki rozrywkowej. Jimmy Page bardzo często koncertował z jedną ze swoich ulubionych gitar. Słynny sprzęt posiadał w sumie 18 strun! 12 na górnym gryfie i 6 na dolnym. Jedna z najsłynniejszych gitar zyskała wielu imitatorów, ludzie z mniejszym lub większym powodzeniem próbowali stworzyć replikę instrumentu Page’a. Bez tej gitary Led Zeppelin nie brzmiałoby tak samo.

Fender Stratocaster „Blackie” Erica Claptona

Odpowiedź na pytanie z pierwszej części artykułu. Jedna z najsłynniejszych gitar świata otrzymała imię „Blackie”, a był to stary, customowy Fender Erica Claptona. Muzyk znany z takich hitów jak „Layla”, „Tears in Heaven”, czy „Cocaine” zlożył swoją słynną gitarę z części kupionych w różnych sklepach muzycznych na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Służyła mu przez większy okres jego kariery. Aż trudno uwierzyć, że początkowo gitara kosztowała grosze, a w 2004 została sprzedana na aukcji charytatywnej za rekrodową wtedy sumę prawie miliona dolarów (dokłanie $959 000). Miejmy nadzieję, że obecny właściciel „Blackie” dba o nią równie dobrze, jak Clapton.

Jaydee SG Angusa Younga

Trudno sobie wyobrazić gitarzystę AC/DC bez szkolnego mundurka, szortów, słynnego „kaczego chodu” (który tak naprawdę stworzył Chuck Berry) i jednej z najsłynniejszych gitar świata – Jadee SG. Angus Young pierwotnie używał Gibsona SG, ale po kilku latach przerzucił się na gitarę stworzoną przez Jaydee Custom Gitars, którzy sworzyli gitarę dokładnie według jego wytycznych. Robiona na zamówienie słynna gitara oprócz pięknego, burgundowego koloru ma jeszcze jedną charakterystyczną cechę – progi oznaczone są symbolem pioruna; ten sam widnieje w logo zespołu AC/DC. Na pewno kojarzycie ten instrument.

„Cloud” Prince’a

Prince był bardzo ekscentryczną postacią. Mało który muzyk miał tak udoskonalony image sceniczny. Prince miał dopracowane wszystko – strój, ruchy, a także instrumentarium. „Cloud”, czyli „Chmura” wlicza się w poczet najsłynniejszych gitar i nikogo nie powinno to dziwić. Była robiona na zamówienie przez lutnika i charakteryzuje się fantastycznymi kształtami, które niektórzy opisują jako zmysłowe i ponętne. Słynna gitara Księcia popu wystąpiła również w filmie „Purple Rain”, który zdecydowanie przyczynił się do jej sławy. A teraz spróbujcie wyobrazić sobie, jak Prince gra na zwykłej, sklepowej gitarze. Da się? No właśnie – trudno.

Fender Stratocaster „Frankenstrat” Eddiego Van Halena

Nazwa „Frankenstrat” nie wzięła się z nikąd (przy okazji macie kolejną odpowiedź na pytanie o imiona najsłynniejszych gitar świata). Eddie Van Halen dał nowe życie staremu Stratocasterowi kiedy chciał połączyć wygląd Fendera z brzmieniem Gibsona Les Pauls. Rzeczywiście – jeżeli przyjrzycie się dokładnie tej słynnej gitarze to faktycznie wygląda ona po przejściach, jakby Van Halen „wskrzesił ją” z martwych. Popularności modelu sprzyja również autorskie malowidło muzyka na korpusie gitary. Czerwony kolor z białymi i czarnymi paskami to coś, czego nie powstydziłby się Jackson Pollock, sławny malarz.

Gibson „Lucille” B. B. Kinga

Kolejna słynna gitara, której wartość początkowo była bardzo niska. „Lucille” B. B. Kinga warta była zaledwie $30 (biorąc pod uwagę inflację, obecnie wartość ta wynosi $300). Uratował ją z potańcówki w Arkanzas, kiedy doszło do pożaru sali, na której się znajdował. B. B. King dowiedział się później, że salę podpaliło dwóch mężczyzn, którzy bili się o kobietę o imieniu „Lucille”. Tak też postanowił nazwać gitarę, którą uratował. Gitara towarzyszyła mu przez długie lata, ale tak samo nazywał każdą kolejną, która znalazła się w jego kolekcji. W latach 80. Gibson zaczął produkcję linii „Lucille” na bazie modelu ES-355.
Zdjęcia: Rolling Stone
Tekst: Jakub Spiryn