Nie samą jakością zdjęć człowiek żyje. Najlepsze fotograficzne dodatki ze smartfonów


Jeśli uważasz, że dobry aparat w smartfonie powinien po prostu robić ładne zdjęcia, pora zrewidować poglądy. Współczesne telefony napakowane są funkcjami, które nie tylko stanowią niezłą wartość dodaną, ale i mogą wręcz zrekompensować niższą jakość zdjęć względem innych modeli. Oto kilka przykładów ciekawych rozwiązań.

Rozmywanie tła

Smartfony potrafią już robić genialnie wyglądające fotki o dużej szczegółowości, wysokiej rozpiętości tonalnej i niskiej ilości szumów. Tradycyjne aparaty wciąż bronią się jednak możliwością uzyskania płytkiej głębi ostrości i ładnego rozmycia, czego w przypadku telefonów - ze względu na niewielki rozmiar użytych komponentów - fizycznie uzyskać się nie da. Od czego jest jednak oprogramowanie?
Większość modeli z podwójnymi aparatami potrafi wykorzystać dane zbierane przez dwa sensory do stworzenia mapy głębi. Oprogramowanie wie dzięki temu, który obiekt znajduje się na pierwszym planie i potrafi rozmyć tło cyfrowo. Zdjęcie wygląda dzięki temu jak zrobione za pomocą lustrzanki.
Lista smartfonów o takich możliwościach jest długa. Od niedrogich modeli pokroju Xiaomi Mi A1 przez Huaweia P20 Lite ze średniej półki, aż po flagowe Galaxy S9+ czy iPhone'a X. Niektórzy producenci eksperymentują z tym rozwiązaniem. Przykładowo Moto X4 potrafi nie tylko rozmyć tło, ale i usunąć z niego kolor, co wygląda bardzo efektownie.

Super Slow Motion


W 2017 roku Sony zaskoczyło wszystkich prezentując Xperię XZ Premium, która potrafi nagrywać wideo z prędkością 960 klatek na sekundę. Taka szybkość zapisu pozwala na uzyskanie aż 32-krotnego spowolnienia (!), dzięki czemu nawet woda wlewana do szklanki wygląda jak dzieło sztuki. Z czasem rozwiązanie to trafiło do innych modeli, również konkurencyjnych.
Xperia XZ2 potrafi kręcić filmy Super Slow Motion w rozdzielczości 1080p. Jeśli chodzi więc o samą jakość wideo, Japończycy deklasują konkurencję, która musi się zadowolić 720p. Samsung wpakował jednak do Galaxy S9 dużo bardziej rozbudowane oprogramowanie z bardzo sprawnie działającym trybem automatycznym. Potrafi on sam spowolnić obraz, gdy aparat wykryje ruch, dzięki czemu efektowne filmy w zwolnionym tempie niemal kręcą się same. Oprogramowanie Huaweia P20 jest najmniej rozbudowane, choć dzięki temu jest wyjątkowo proste w obsłudze.

Animowane zdjęcia


Animowane fotki to funkcja, bez której - po przyzwyczajeniu - ciężko się obyć. Niektóre telefony do każdego zrobionego zdjęcia dogrywają krótki, zazwyczaj 3-sekundowy, filmik. Ten wyświetla się po kliknięciu odpowiedniego przycisku w galerii lub - w przypadku iPhone'ów - po mocniejszym dociśnięciu wyświetlacza.
Animowane zdjęcia mają wszystkie iPhone'y od 6s i SE w górę oraz nowsze modele Samsunga czy Huaweia. Takie ożywające zdjęcia z dźwiękiem przegląda się o wiele przyjemniej niż zwykłe statyczne obrazy.

Dodatkowe obiektywy o innych ogniskowych


Moda na podwójne aparaty zapanowała na dobre. Niektórzy producenci decydują się na uzbrojenie dodatkowej matrycy w optykę o innej ogniskowej. W iPhone'ach 7 Plus, 8 Plus i X czy Galaxy S9+ znalazły się teleobiektywy pozwalające na uzyskanie dwukrotnego, optycznego przybliżenia. W przypadku Huaweia P20 Pro jest to aż trzykrotne przybliżenie. Obiektywy o dłuższej ogniskowej świetnie sprawdzają się nie tylko do fotografowania bardzo oddalonych obiektów, ale i do robienia portretów. Wąski kąt widzenia pozwala uniknąć zniekształceń twarzy.

LG promuje dokładnie odwrotne rozwiązanie. Drugi aparat w G6 czy V30 ma dużo szerszy kąt widzenia niż główny. Dzięki temu na zdjęciu można uchwycić spory budynek stojąc dosłownie kilka metrów przed nim. W mojej ocenie szerokokątne obiektywy to jedna z najprzydatniejszych innowacji ostatnich lat.

Imitacja oświetlenia studyjnego


Kluczem do zrobienia dobrego portretu jest światło. Nie każdy ma jednak pod ręką lampy studyjne oraz czas i umiejętności, by ich użyć, ale od czego jest oprogramowanie? W iPhone'ach 8 Plus oraz X Apple zaimplementował tryb oświetlenia studyjnego. Aplikacja aparatu wykorzystuje podwójny aparat w celu wykrycia głębi, a następnie dopasowuje sztuczne cienie do rysów twarz. Dla wzmocnienia efektu można nawet całkowicie wyciemnić tło.
Portrety z wyraźnie zarysowanymi rysami twarzy cieszą oko. Teraz do osiągnięcia takiego efektu wystarczy jedno kliknięcie. Jak widać, smartfony mogą się poszczycić mnóstwem fotograficznych rozwiązań, które są równie cenne (lub nawet cenniejsze) co sama jakość zdjęć.

Autor: Miron Nurski