Olej kokosowy nie taki zdrowy?

Olej kokosowy w ostatnim roku stał się produktem must have w każdej kuchni. Wszystkie supermarkety musiały go mieć na półkach zarówno nierafinowany, jak i drugi trochę tańszy. Powstawało wiele przepisów, do których nagle stał się on niezbędny, ponieważ miał poprawiać nasze zdrowie i być dobrym dla naszego organizmu. Teraz możemy dowiedzieć się, jak jest naprawdę.

Olej kokosowy postrzegany jest jako najzdrowszy używany tłuszcz, nawet w tej rozgrywce pokonał oliwę z oliwek, nie mówiąc o oleju rzepakowym, czy maśle. Ma także wiele innych zastosowań: robimy z niego maseczki, dodajemy do peelingu, używamy jako krem, czy jako płyn do demakijażu. Od dawna znany jest jako substancja wspomagająca odchudzanie i regulująca metabolizm. W niemal połowie skład oleju kokosowego stanowi kwas laurynowy. Jest to substancja podnosząca również odporność.

W niedawnym czasie zostały opublikowane badania przez American Heart Association (AHA), które powinny ostudzić nasz entuzjazm. Nie wypowiadają się pozytywnie na temat oleju kokosowego. Poprzez różne eksperymenty dowiedli, że ma wpływ na podwyższanie się poziomu złego cholesterolu, czyli działa podobnie, jak margaryna, czy masło. Naukowcy tłumaczą, że dzieje się tak z powodu bardzo wysokiej liczby — 82% tłuszczów nasyconych, których w maśle jest 62%. Z tego wynika, że olej kokosowy nie wpływa dobrze na nasze serce i układ krwionośny.

Jak wszyscy wiemy, nic jednak nie jest tylko białe lub tylko czarne. Olej kokosowy z drugiej strony posiada też dobry cholesterol HDL, który chroni ściany naczyń krwionośnych przed powstawaniem blaszek miażdżycowych. 

Wniosek: stosować olej kokosowy, czy nie?

Nasza odpowiedź brzmi: tak, ALE z głową. Nie eliminujmy innych tłuszczy takich jak: oliwa z oliwek, czy olej rzepakowy. Mają one również dobre właściwości potrzebne nam do funkcjonowania. Olej kokosowy używaj przede wszystkim do smażenia, ale możesz go dodać do smoothie, czy kawy. A co należy podkreślić, że dla urody dalej pozostaje wielkim wygranym.