Piercing — pielęgnacja po przekłuciu


Przekłuwanie uszu to zabieg znany od stuleci. Ozdoby w uszach nosili mężczyźni, kobiety i dzieci. W starożytności na luksus noszenia kolczyków wykonanych ze szlachetnych kruszców, takich jak złoto czy srebro, mogli pozwolić sobie jedynie nieliczni. Ozdabianie ucha takimi ozdobami było symbolem przynależności do określonej klasy społecznej. Mniej zamożni musieli zadowolić się biżuterią wykonaną z ptasich piór lub zwierzęcych kości.


Dzisiaj przekłuwanie uszu nawet w kilku miejscach nikogo nie dziwi, choć jest ono domeną przede wszystkim kobiet. Mężczyźni, którzy decydują się na piercing ucha, często związani są z subkulturami i nierzadko wybierają efektowne tunele zamiast klasycznych kolczyków.

Przekłuwanie uszu  dzieciom — tak czy nie?

Ozdabianie uszu małym, nawet kilku tygodniowym dzieciom budzi wiele wątpliwości i kontrowersji. Zarówno przeciwnicy, jak i wolennicy takiego postępowania mają argumenty, których są zdecydowani stanowczo bronić.
 
Osoby, które zdecydowały się na zabieg przekłuwani uszu swoim pociechom, zgodnie twierdzą, że jest to zabieg w pełni bezpieczny. Oczywiście tylko wtedy, gdy wykonany jest w sterylnych warunkach gabinetu kosmetycznego.

Takie miejsce należy wybrać ze szczególną starannością. Nie każda pracująca w nim osoba specjalizuje się w przekłuwaniu uszu dzieciom, które nie skończyły nawet roku.

Najlepiej zapytać wśród rodziny lub znajomych, czy znają godną polecenia osobę. Samodzielne wykonywanie takiego zabiegu zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem, gdyż może prowadzić do poważnych powikłań.

Przekłuwanie uszu dzieciom najczęściej odbywa się przy wykorzystaniu specjalnie przeznaczonych do tego celu urządzeń.

Ze względu na ich charakterystyczny kształt aparaty tego typu potocznie określa się mianem pistoletów. Zarówno dzieciom, jak i osobom starszym za pomocą pistoletów zakłada się sterylne kolczyki wykonane ze stali chirurgicznej.
  
Sam proces przekłuwania uszu trwa tylko chwilę i jest nieco bolesny, szczególnie dla wrażliwego dziecka. Zwolennicy ozdabiania uszu swoim pociechom podkreślają, że maluchy bardziej boją się głośnego wystrzału z pistoletu niż bólu, który towarzyszy naruszaniu tkanki małżowiny usznej.


Przekłuwanie uszu dzieciom ma także spore grono przeciwników. Jednym z najczęściej przywoływanych argumentów jest towarzyszący temu zabiegowi ból, wprawdzie krótkotrwały, ale jednak.

Dodatkowo podczas zabiegu trzeba niekiedy zastosować nieco przemocy. Silne trzymanie i unieruchamianie głowy dziecka jest stresujące dla obu stron. Z przekłuciem drugiego ucha jest jeszcze gorzej, ponieważ maluch wie już, co go czeka.

Wiele mam nie może zrozumieć, jak można dobrowolnie sprawiać dziecku cierpienie, chociażby trwało zaledwie minutę.

Spore grono osób, których opinie można poczytać na forach lub usłyszeć podczas bezpośrednich rozmów, stanowczo podkreśla, że kolczyki na uszach kilkudniowej dziewczynki sprawiają wrażenie, że na siłę chce się upiększać swoją pociechę i upodabniać ją do osoby dorosłej.

Tego rodzaju argument najczęściej poparty jest stwierdzeniem, że naturalny urok dziecka nie powinien być niszczony zbyt pospiesznie, aby w przyszłości dziewczynka zbyt szybko nie chciała wejść w dorosłość.

Tłumaczenie kilkuletniemu dziecku, że dzięki przekłuwaniu uszu będzie lepiej wyglądało, obniża jego poczucie własnej wartości.


Mamy podchodzące do kwestii przekłuwania uszu praktycznie zwracają uwagę na fakt, że podczas zabiegu dziecko może być ruchliwe, co w konsekwencji może prowadzić do oszpecenia malucha.

Dziecko protestuje, kręci głową i macha rękami, przez co kolczyki mogą zostać założone za wysoko lub za nisko. 

Przekłuwanie uszu dzieciom jest źródłem stresu zarówno dla dorosłych, jak i ich pociech. Obce miejsce pełne nieznanych ludzi i towarzyszący zabiegowi ból sprawiają, że bardziej lękliwe maluchy rozpaczają jeszcze długo po zabiegu.

Trzeba się liczyć z tym, że starsze dziecko po założeniu jednego kolczyka stanowczo odmówi założenia drugiego ze względu na dyskomfort towarzyszący temu zabiegowi.

Zazwyczaj dziecko wraca razem z mamą po kilku dniach, ale najczęściej jest ono przekupione słodyczami lub zabawką. Psychologowie zgodnie twierdzą, że nie jest to dobra metoda wychowawcza.


Kolczyki lecznicze — idealne na start

Pierwsze kolczyki, które zakłada się zaraz po przekłuwaniu uszu, muszą być wykonane z najwyższej jakości tworzyw, aby nie doszło do reakcji alergicznych i podrażnień.

Rana goi się przynajmniej przez miesiąc. W tym czasie trzeba ją przemywać i poruszać kolczykiem, aby krew i ropa nie zasklepiły dziurki. Kolczyki lecznicze wykonane są ze stali chirurgicznej, tytanu G23, bioplastu, niobu lub PTFE.

Są to substancje lepiej tolerowane przez organizm niż srebro czy złoto. Charakteryzuje je odporność na korozję. Tego rodzaju ozdoby zdejmuje się dopiero po całkowitym zagojeniu rany.

Niestety termin kolczyki lecznicze został wymyślony przez pracowników gabinetów kosmetycznych.

Tak naprawdę nikt nie kontroluje stopów, z jakich wykonana jest taka biżuteria. Oczywiście większość salonów korzysta z materiałów naprawdę wysokiej jakości, jednak może się zdarzyć, że w tak zwanych kolczykach leczniczych występuje 30% chromu, który nie koroduje oraz 25% niklu, który ma za zadanie stabilizować strukturę wyrobu. 


Przekłuwanie uszu poddano nawet badaniom naukowym. Wynika z nich, że dzieci, którym założono kolczyki, częściej wykazują objawy alergii zarówno we wczesnych, jak i późniejszych latach życia.

Zwolennicy kolczyków leczniczych powinni zdawać sobie sprawę z tego, że wprawdzie mogą one być wykonane z substancji, których używa się przy produkcji narzędzi chirurgicznych, lecz narzędzia te mają krótki czas kontaktu z organizmem ludzkim (maksymalnie kilka, kilkadziesiąt godzin).

Założone podczas przekłucia kolczyki lecznicze należy nosić przez kilka tygodni, aż do całkowitego wygojenia się rany. Warto wiedzieć, że w jubilerstwie bardzo rzadko występują czyste stopy. Wyroby biżuteryjne często łączą w sobie kilka metali.

Tytan zawarty w wielu produktach wykorzystywanych w gabinetach kosmetycznych może przenikać do organizmu ludzkiego, powodując zatruwanie go i powstawanie stanu zapalnego. Skutkiem takiego działania  jest rozwój flory bakteryjnej na styku kolczyka i małżowiny usznej.

Podsumowanie

Przekłuwanie uszu nie jest zabiegiem niebezpiecznym czy bardzo bolesnym, jeśli przestrzega się podstawowych zasad higieny, a do jego wykonania wybierze się profesjonalny gabinet kosmetyczny. 

Przekłuwanie uszu dzieciom jest dyskusyjne, a decyzja w tej kwestii powinna być starannie przemyślana przez rodziców czy opiekunów. 

Warto zauważyć, że kilkuletnie dziewczynki łatwiej zniosą niedogodności związane z zabiegiem niż kilkunastodniowe niemowlęta, które w sposób niekontrolowany mogą podrażniać miejsce przekłucia rękoma, co w konsekwencji może prowadzić do podrażnień. 

Wybór kolczyków jest ogromny, więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Para wykonana ze złota lub srebra może być doskonałym pomysłem na prezent urodzinowy lub komunijny.


Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły