Pop-art i street art w stylu skandynawskim 


Praktyczny minimalizm, nowoczesność i poczucie przestronności to główne zalety coraz popularniejszego stylu skandynawskiego. Warto się nim zainspirować zwłaszcza przy urządzaniu mieszkania. Jak jednak urozmaicić nasz projekt, by nie był tylko kopiowaniem gotowych rozwiązań?  Zobaczcie, w jaki sposób można wyróżnić północny klimat wykorzystując pop-art i street art.

Mieszkanie w stylu skandynawskim inaczej

Urządzanie mieszkania stanowi zwykle spore wyzwanie, ale może być także fantastyczną przygodą. Wydaje się, że nie ma jednej instrukcji, która dokładnie mówiłaby nam, jak zaprojektować idealny dom. Niemniej jednak istnieją koncepcje o mniej lub bardziej uniwersalnym charakterze. Do tych ostatnich należy właśnie styl skandynawski.

Typowymi cechami tego trendu w architekturze wnętrz jest prostota, wykorzystywanie naturalnego drewna oraz dominacja bieli, błękitów i szarości. Dzięki wykorzystaniu tych atrybutów możemy wiele zyskać. Biel powiększa optycznie, a drewno czyni pomieszczenie bardziej przytulnym.

Z kolei nieskomplikowane formy i kształty mebli stwarzają nam nieograniczone możliwości w zakresie ich zagospodarowania i dekorowania. Jednym z pomysłów na oryginalny design jest czerpanie z takich nurtów w sztuce, jak pop-art czy street art. Barwna kolorystyka i wyrazistość wniosą w spokojne północne wnętrze sporo energii i ożywienia.

Mieszkanie z Andym Warholem

Jak przerobić wizerunki gwiazd popkultury na hipnotyzujące obrazy? Czy reklama może być sztuką? Jeden z czołowych przedstawicieli pop-artu dostarczył światu odpowiedzi na te pytania, wypracowując swój unikalny styl, balansujący na pograniczu reklamy i artyzmu.

Kontrast, intensywne a niekiedy wręcz krzyczące barwy i czerpanie inspiracji z kultury masowej to jego cechy charakterystyczne. Ekspresyjność, jaką emanuje nurt wniesie w naszą aranżację wnętrza energetyczny koktajl kolorów. Gwiazdy wszechczasów w wersji pop-art? Zaprośmy do siebie ikony, takie jak Elvis Presley, Marilyn Monroe, John Lennon,  Jimi Hendrix, Audrey Hepburn, czy James Dean.

Chętnie wpadną także Einstein i Mona Lisa. Barwne plakaty i płótna momentalnie przełamią nieco senny nastrój mieszkania w stylu skandynawskim. Łatwość, z jaką za pomocą gry kontrastu i kolorów można przerobić przedmioty codziennego użytku w małe dzieła sztuki sprawia, że artyści wykorzystują najrozmaitsze motywy. Na wzór słynnej  puszki firmy Campbell’s, natchnienie stanowią wszelkiej maści wytwory rynku, od Coca-Coli po kasety magnetofonowe i skutery. Dlatego bez problemu powinniśmy znaleźć reprodukcję, która będzie nam odpowiadać. Bardzo kreatywną ozdobą ścian w popowym klimacie są mozaiki do przyklejenia na ścianę w formie puzzli.

Oprócz obrazów, możemy także dobrać inne dodatki w stylu pop-art. Ciekawą propozycją są parawany ozdobne we wzory nawiązujące do starych filmów lub komiksów. Świetnie wkomponują się również dywany w kolorową szachownicę, czy oryginalne poduszki w mocnych odcieniach np. fioletu, czerwieni i żółci. A może designerski zegar w kształcie ruletki lub kawa z niebanalnych filiżanek? Ostatecznie pop-art możemy także uprawiać na własną rękę, przerabiając według jego kanonów stare puszki po kawie i napojach, butelki po alkoholach albo niepotrzebne już pudełka.

Komiksowe aranżacje wnętrz

Jeśli ciągle nam mało, przy urządzaniu mieszkania pobawmy się  w szczególną odmianę pop-artu, a więc komiks. Plakaty z ulubionymi superbohaterami będą wymarzoną dekoracją do skandynawskiego pomieszczenia. Wybierzmy coś z bogatej oferty posterów albo samodzielnie stwórzmy kolaż z okładek i powycinanych fragmentów komiksów. Jeżeli nie sympatyzujemy z Batmanem, Supermanem, czy żadną inną kultową postacią, a podoba nam się komiksowy koncept, wykorzystajmy neutralne motywy nawiązujące do tego stylu. Pojawiają się często na pudełkach, kubkach czy pościeli.

Street art w czterech ścianach

Kolejną inspiracją dla kreatywnego urządzania mieszkania w stylu skandynawskim jest sztuka uliczna. Nurt, którego symbolem stał się brytyjski artysta Banksy, to nie tylko graffiti, ale mieszanina różnych technik, poprzez wykorzystanie których twórcy umieszczają w przestrzeni miejskiej swoje przesłanie.

Tak się składa, że street art z powodzeniem da się przenieść z chodnika do aranżacji wnętrza. Wzrost zainteresowania tą rebeliancką działalnością sprawił, że obecnie bez problemu możemy nabyć  reprodukcje streetowych dzieł. Warto wspomnieć, że oprócz ciekawej formy graficznej, sztuka ta często zawiera błyskotliwy przekaz.

Industrialne iluminacje

Nie sposób nie zauważyć pewnych podobieństw między stylem skandynawskim a industrialnym. Mowa chociażby o osławionym ostatnio trendzie wnętrzarskim, w którym wykorzystuje się nieotynkowane cegły. Inną przemysłową inspiracją, która może sprawdzić się w północnym klimacie są rozwiązania w zakresie oświetlenia.

Odważnym i radykalnym pomysłem jest zainstalowanie specjalnych żarówek na kablach. Niektórym taki wybór kojarzy się jedynie z prowizorycznym i tymczasowym wystrojem, ale prawdą jest, że jest coraz chętniej stosowany. Dla przełamania surowości możemy dobrać wyraziste i pogodne kolory kabli, które z pewnością będą dobrze współgrać z pop-artem. Do street artu z kolei pasują lampy przypominające ich dworcowe i uliczne odpowiedniki. Idealnie sprawdzi się oświetlenie nawiązujące do reflektorów i metalowe klosze.

Grający design

Na koniec kilka muzycznych propozycji na urozmaicenie północnego designu. Jak mówiliśmy, styl skandynawski bardzo lubi prawdziwe drewno. Oprócz klasycznych drewnianych mebli lub tych z palet czy paneli, możemy je wprowadzić do aranżacji wnętrza w nieco mniej typowy sposób, na przykład wyposażając pomieszczenie w oryginalny sprzęt grający. Na rynku dostępne są radia i gramofony wykonane z jasnego, naturalnego tworzywa. Skoro już jesteśmy przy muzyce, która przecież z pop-artem ma sporo wspólnego, to nie zapomnijmy o potencjale płyt winylowych. Winyle mogą stanowić ozdobę same w sobie, a także choćby jako tarcza zegara. Być może podczas urządzania mieszkania uda nam się odkryć jeszcze inne ich zastosowania?

Katarzyna Kindlik

Ktoś o szalenie popularnym imieniu, za to nazwisku nietuzinkowym i chętnie przekręcanym. Absolutnie kręcą ją dwie rzeczy: kino i literatura, co może i brzmi banalnie, ale wierzy, że jest furtką do nieskończonych możliwości. Największą frajdę sprawia jej wszelkiej maści pisanie: od głupich wierszyków po filozofowanie. Ma w sobie odkrywcę, który ciągle popycha ją ku poszukiwaniom nowych inspiracji. Także w ludziach, których chętnie poznaje, obserwuje i  podejmuje, niekiedy mordercze, wyzwanie ich zrozumienia. 

Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły