Data publikacji:

Poradnik dla pierwszoroczniaka

Już wkrótce czeka cię pierwszy dzień na uczelni? Bez obaw, to nic strasznego. Przygotowaliśmy dla ciebie krótki poradnik, w którym wyjaśnimy kilka ważnych spraw. Dowiesz się m.in. jak napisać maila do wykładowcy, jakich ubrań unikać oraz jak nie popełnić gafy na korytarzu.

Studencki kwadrans


Jedną z głównych zasad, którą poznasz zapewne w ciągu pierwszego miesiąca studiowania, jest tzw. kwadrans akademicki. Według teorii, masz prawo opuścić uczelnię bez żadnych reperkusji, jeśli wykładowca spóźnia się na zajęcia ponad 15 min. W rzeczywistości lepiej jednak poczekać nieco dłużej, gdyż wykładowca może po po prostu szukać miejsca parkingowego lub tkwić w spóźnionym autobusie. Tym bardziej, że brak reperkusji jest często czysto umowny, a nie ma sensu robić sobie wrogów już na początku.

Jak zwracać się do wykładowcy?


W witaniu się z wykładowcą nie ma żadnej filozofii. Widząc go na uniwersyteckim korytarzu przywitaj się za pomocą „dzień dobry”, bez szczególnego uniżenia lub bardziej rozwlekłych form. Zwracają się do wykładowcy bezpośrednio, np. prosząc o coś lub pytając, dużą uwagę musisz przywiązywać do prawidłowego tytułu naukowego - niektórzy wykładowcy są na tym punkcie wyczuleni. Absolutnie nie wchodzi w grę zwrot „proszę pana”, nie wspominając już o spoufalającym zwrocie po imieniu, np. „panie Piotrze”. Zamiast tego mów: „panie magistrze”, „panie doktorze” lub „panie profesorze”. Pamiętaj jednak, że do doktora habilitowanego należy zwracać się już tytułem profesorskim.

Nauka samodzielności


Czasy załatwiania spraw przez rodziców minęły z ostatnią licealną wywiadówką. Na studiach to Ty w pełni odpowiadasz za wszelkie sprawy, zarówno przed wykładowcą jak i w sekretariacie. Wysłanie rodzica lub starszego brata jest zazwyczaj odbierane negatywnie. Pamiętaj też o tym, by zawsze być na bieżąco ze wszystkimi uczelnianymi sprawami (np. godzinami rektorskimi), bo nikt nie informuje o nich osobiście. Obserwuj komunikaty na poczcie studenckiej oraz oficjalną stronę Twojego wydziału.

Jak napisać maila do wykładowcy?


Najczęstszym błędem w mailach do wykładowcy jest zwrot „Witam”. Jest to przywitanie, które przystoi wyłącznie gospodarzowi witającego gościa lub osobie o wyraźnie wyższym statusie (choć nie zawsze). Użycie „witam” w mailu do wykładowcy jest więc po prostu niegrzeczne. Zamiast tego przywitaj się pisząc: „Szanowny Panie Profesorze” lub używając innego tytułu naukowego. Wiadomość zamknij pozdrowieniem: „Z wyrazami szacunku” lub „Łączę wyrazy szacunku”. „Pozdrawiam” nie wchodzi w grę. W podpisie powinno znaleźć się także imię, nazwisko, kierunek i rok studiów.

Zagadnienia na egzamin


Na studiach nikt nie wskaże Ci tematu lekcji oraz działu z podręcznika, który będzie wymagany na egzaminie lub kolokwium. Niektórzy wykładowcy zdradzają jednak zagadnienia, jakie znajdą się w teście. Musisz jednak samodzielnie przygotować notatki i materiały naukowe. Nieocenioną pomoc znajdziesz w sylabusie, czyli informatorze zawierającym przydatne lektury, materiały oraz zadania obowiązujące na danym przedmiocie.

Na czym notować?


Notowanie na laptopie lub tablecie to już standard. Wielu wykładowców nie toleruje jednak takiego sposobu sporządzania notatek, uznając go za zbyt głośny i rozpraszający. Na wszelki wypadek przygotuj więc na pierwsze zajęcia zwykły notatnik lub zeszyt. Sprawdź także, czy w salach wykładowych jest łatwy dostęp do gniazdek elektrycznych. Poszukiwanie ich w trakcie zajęć, rozciąganie przedłużaczy czy szamotanie się z kablami nie będzie mile widziane przez wykładowcę.

Starosta czym prędzej!


Czym szybciej uda Wam się wybrać starostę, tym lepiej. Odpowiada on m.in. za ustalanie terminów egzaminów, rozpowszechnianie materiałów naukowych otrzymanych od wykładowcy oraz za wyjaśnianie spornych kwestii. Część wykładowców kontaktuje się wyłącznie ze starostą, niechętnie odpowiadając na maile pozostałych studentów, dlatego wybór sumiennego, dyspozycyjnego i obytego starosty to priorytet.

Korzystaj z biblioteki


Już podczas pierwszej sesji zorientujesz się, że wiedza zgromadzona w Google jest mocno okrojona i niewystarczająca. Czym szybciej nauczysz się więc korzystać z biblioteki, tym lepiej. Ma to także inną zaletę: z tych samych podręczników i encyklopedii korzystają najczęściej i wykładowcy. Może się więc okazać, że wiele zagadnień oraz wykładów odpowiada w pełni temu, co znajduje się w bibliotecznych zasobach.

Wybierz stancję mądrze


Pokusa wynajęcia lepiej wyposażonego lokum na obrzeżach miasta jest duża, ale na dłuższą metę może okazać się męcząca. Długie okienka między zajęciami, częste wizyty w bibliotece, prace zespołowe, konieczność odebrania notatek lub materiałów – to wszystko sprawia, że stancje ulokowane blisko wydziału są po prostu znacznie wygodniejsze. Inna sprawa, że poleganie na punktualności komunikacji miejskiej i infrastrukturze drogowej miast to spore ryzyko.

Studencki dress-code


Większość wydziałów nie posiada konkretnego dress codu. Mimo to musisz przywiązywać sporą uwagę do stroju. W złym guście będą szorty, jaskrawe buty sportowe czy bluzy z kontrowersyjnymi napisami. Miano studenta zobowiązuje do schludnego i eleganckiego ubioru, pozbawionego nadmiernej ekstrawagancji. Zamiast tank-topa wybierz więc koszulkę polo, dresową bluzę zamień na sportową marynarkę a trampki zastąp brogsami. Zrobienie dobrego wrażenia naprawdę pomaga na studiach.

Studenckich zasad być może nie jest zbyt wiele, ale warto o nich pamiętać, by nie popełnić żadnej gafy. Na początku większość osób będzie traktować je z przymrużeniem oka, ale po co narażać się na wstyd? Mamy nadzieję, że powyższe porady Ci pomogą. A może masz już okres studencki za sobą i dopiszesz kilka własnych porad dla pierwszoroczniaków?

Autor: Szymon Sonik