Data publikacji:

Soja na odchudzanie — pomaga, czy nie?


Mówi się, że soja to jeden z najpopularniejszych składników pożywienia. Patrząc na składy produktów dostępnych w supermarketach, około 60 procent żywności ją zawiera. Pytanie, które należy postawić: czy jest zdrowa? Jedni uważają, że powinniśmy jak najszybciej z niej całkowicie zrezygnować, a drudzy, że soja na odchudzanie działa idealnie. Jaka jest prawda?


Soja to metrowa roślina z zieloną jednoroczną łodygą i sporymi liśćmi i strąkami. Nazywana jest mięsem wegetarian i jest szczególnie ubóstwiana przez osoby, które nie tolerują zwierzęcego białka. W rzeczywistości niewiele osób potrafi wymienić dobre strony tej rośliny, a z pewnością mało osób uświadamia sobie jej negatywne działanie.


Owocem soi jest strąk, który zawiera do czterech nasion różnego koloru i wielkości. Większość produktów tworzy się z ziaren soi, które mają właściwości lecznicze, odżywcze i smakowe — z tego powodu znalazły zastosowanie w kuchni i wyrobie produktów zdrowotnych. Nasiona zawierają sporo białka roślinnego, które może pomóc w zastąpienia białka zwierzęcego.

Sprawia to, że w biedniejszych krajach jest bardzo często uprawiana. Pomaga ograniczyć deficyt białka, w miejsach gdzie warunki i koszty hodowli zwierząt domowych są tak duże, że ludzie nie mogą sobie na nie pozwolić. Zdecydowanie jest to dla nich dobra alternatywa.

Soja na odchudzanie?
 Z pewnością kilka jej właściwości sprzyja temu procesowi. W porównaniu do mięsa wołowego roślina zawiera trzy razy więcej białka. Wynika z tego, że zjedzenie 50g soi skutkuje nam takim samym przyswojeniem białka, co spożycie 150g mięsa. Soja jest także bogata w minerały — zawiera dużą ilość magnezu, fosforu, przeciwutleniaczy, żelaza, czy wapnia. Składnikiem, który powoduje spore kontrowersje, są żeńskie hormony fitoestrogeny. Co gorsze, mogą mieć negatywny wpływ na mężczyzn. Badania nad tymi związkami pokazały, że mimo pejoratywnego działania, posiadają właściwości, które mogą powstrzymać choroby serca, nowotwory, czy miażdżycę.

Jakie jeszcze zalety posiada soja?
Soja ze względu na swoją specyfikę obniża poziom przyswajalnych kwasów tłuszczowych, a co za tym idzie, złego cholesterolu. Zastępuje je większa porcja błonnika, która usprawnia proces trawienia — kluczowego elementu przy diecie.

Zielona roślina ma jeszcze jedną znaczącą zaletę — u pań łagodzi działanie menopauzy. Dzieje się to dzięki hormonom żeńskim, które dostarczają naturalne estrogeny, których podczas menopauzy zaczyna brakować. Badania udowodniły, że kobiety jedzące soję w tym czasie, charakteryzowały się wyższą aktywnością fizyczną i miały mniejszą masę ciała.

Jakie fakty twierdzą, że soja na odcchudzanie nie pomaga?
Soja znajduje się wszędzie — w tofu, miso, mleku sojowym, ale także w licznych fast foodach, czy przekąskach. Dzieje się tak dlatego, że uzyskuje się mniejszym kosztem produkty o wysokiej zawartości białka.

Przykłady w pierwszej części tekstu pokazują, że soja ma wiele pozytywnych aspektów działania, jednak z biegiem lat i prowadzonych badań dowodzi się, że ma też wady.

Pisaliśmy, że soja zawiera geinsteinę i dadzeinę — substancje należące do wspomnianych wcześniej fitoestrogenów. Podaliśmy parę przykładów, jakw pływają na nasz organizm, ale jest jeszcze jedno bardzo ważne działanie uboczne. Soja, zawierając duże stężenie estrogenów, nawet utrudnia utratę wagi. Badania pokazują, że wysoki poziom tego hormonu może powodować puchnięcie i zatrzymanie wody w organizmie.

Z tego też powodu, kiedy zobaczymy, że nasze odchudzanie nie przynosi rezultatów, powinniśmy całkowicie wykluczyć soję z diety. Odstawienie rośliny z codziennych posiłków sprawi też to, że przestaniemy jeść małowartościowe jedzenie, do którego w większości przypadków jest dodawana.

Z pewnością należy zwracać uwagę na to, w jakich proporcjach spożywa się soję na odchudzanie.  Hormony żeńskie fitogesterony mogą wywołać u mężczyzn problemy z płodnością i zanik cech płciowych.

Soja posiada także tioglikozydy — związki, które są odpowiedzialne za upośledzanie pracy tarczycy. Częste spożywanie dużych ilości tej rośliny może doprowadzić do wystąpienia niedoczynności. Surowe produkty sojowe nie są tak obojętne dla układu pokarmowego, jakby się wydawało, a przy ich systematycznym spożywaniu mogą się pojawić biegunki, wzdęcia, a nawet wymioty. 

Dzienna bezpieczna ilość soi, którą można spożyć, wynosi 50g. Niestety, żeby dokładnie nadzorować liczbę, musimy dokładnie czytać składy produktów, do których jest dodawana. Szacuje się także, że 30 procent dzieci uczulonych jest na białko sojowe, które teoretycznie jest zamiennikiem względem krowiego — szczególnie objawia się to u maluchów.

Jaki jest wniosek?
Soja na odchudzanie pomaga, czy jednak nie? Jak możemy zobaczyć w tekście — są zarówno aspekty za, jak i przeciw. Panom odradzamy duże spożywanie soi, a jeżeli chodzi o panie, to musimy zobaczyć, jak reaguje nasze ciało. Jeżeli czujemy się ociężale — spróbujmy odstawić soję całkowicie na kilka dni. Po tym czasie powinnyśmy widzieć już pierwsze efekty, jeśli się nie pojawiły to znaczy, że możemy spożywać soję w bezpiecznych ilościach.