Data publikacji:

Sztuczna inteligencja to już nie science-fiction. Znajdziesz ją nawet w smartfonie [Test Huawei Mate 20]


Sztuczna inteligencja coraz częściej pojawia się w nowoczesnych smartfonach. Innowacyjna technologia pomaga w wykonywaniu perfekcyjnych zdjęć, wydłuża czas pracy i zwiększa wydajność urządzenia. Postanowiliśmy przetestować flagowy telefon Huawei Mate 20 i sprawdzić, jak sztuczna inteligencja wpływa na codzienne użytkowanie. 

Sztuczna inteligencja to prawdziwy przełom

Sztuczna inteligencja (AI) potrafi uczyć się zachowań użytkownika i wyręczać go w wykonywaniu prostych, jak i skomplikowanych zadań. Inteligentne rozwiązania są już obecne w motoryzacji, gdzie pojawiają się prototypy autonomicznych samochodów czy zaawansowane funkcje wspomagające jazdę. 

AI jest również wykorzystywana w muzyce. 28 listopada w wiedeńskiej sali koncertowej Musikverein odbył się koncert „Sound of Light”. Marka Huawei będąca organizatorem tego wyjątkowego wydarzenia wykorzystała sztuczną inteligencję najnowszego procesora Kirin 980. Urządzenie analizowało światło zorzy polarnej, aby następnie wyrazić je za pomocą dźwięku. Muzyka była modulowana tak, aby dokładnie odzwierciedlić intensywność kompozycji. Było to pierwsze tego typu wydarzenie na świecie z wykorzystaniem technologii sztucznej inteligencji. 

Huawei wyznaczył kierunek dla inteligentnych smartfonów 

Huawei jest jedną z pierwszych firm, która wprowadziła sztuczną inteligencję do swoich telefonów. Zaawansowana sieć neuronowa procesora Kirin 980 to prawdziwy przełom i powiew świeżości na rynku mobilnym. Jednostka jest w stanie obsługiwać o 33% więcej aplikacji przy jednoczesnym niższym zużyciu energii. Podwójny chipset Neural Processing Unit uczy się i proponuje mu rozwiązania, które pozwolą na szybsze wykonywanie danego zadania. 

Inteligentna technologia jest najbardziej widoczna w aparacie fotograficznym. Smartfon jest w stanie samodzielnie rozpoznać daną scenerię i idealnie dopasować do niego ustawienia, a nawet wybrać odpowiednią ogniskową obiektywu. Funkcja trójwymiarowego pomiaru głębi obrazu umożliwia zastosowanie efektu rozmytego tła, a także całkowitą zmianę oświetlenia. To szczególnie przydatne podczas robienia selfie.
Obecność sztucznej inteligencji nie ogranicza się jednak jedynie do aparatu fotograficznego. Producent chwali się, że urządzenie dokładnie analizuje to, w jaki sposób korzystamy ze smartfona. W efekcie wybiera treści dopasowane do preferencji użytkownika, zarządza zużyciem baterii, a także dba o bezpieczeństwo przy pomocy technologii rozpoznawania odcisku palca oraz twarzy.  

Huawei Mate 20 udowadnia, że sztuczna inteligencja nie jest jedynie chwytem marketingowym 

Bohaterem naszego testu jest Huawei Mate 20, który dysponuje 6,5-calowym ekranem i procesorem Kirin 980 z 4GB pamięcią RAM. Razem z modelem z Mate 20 Pro jest to jeden z najbardziej zaawansowanych telefonów na rynku. Choć nie jest to widoczne na pierwszy rzut oka, sztuczna inteligencja działa w telefonie od pierwszego uruchomienia.

Procesor Kirin 980 każde zadanie przetwarza w ułamku sekundy, dlatego z telefonu korzysta się bardzo przyjemnie. Przełączanie pomiędzy aplikacjami, funkcja dzielonego ekranu - to wszystko uruchamia się błyskawicznie. Przyznam, że jeszcze nie widziałem tak szybkiego telefonu z systemem Android. Gry na telefonie działają na maksymalnych detalach. Nawet najprostsze tytuły na ekranie z doskonale odwzorowanymi kolorami wypadają doskonale. W przypadku modelu Pro do dyspozycji dostajemy aż 6GB pamięci RAM, co daje spory zapas mocy obliczeniowej. 
W smartfonie zastosowano baterię o pojemności 4000 mAh, która spokojnie przetrwa dzień naprawdę intensywnego użytkowania. Przy mniejszym obciążeniu wyciągnięcie dwóch dni nie jest najmniejszym problemem. W utrzymaniu ładunku pomaga inteligentne zarządzanie telefonem, które informuje, gdy korzystamy z aplikacji pochłaniających zbyt dużo energii. Telefon proponuje konkretne rozwiązania do wydłużenia działania akumulatora. Wystarczy skorzystać z automatycznej optymalizacji i gotowe. Smartfon robi wszystko za ciebie i to ogromna wygoda. Mówiąc o smartfonach Mate 20 i Mate 20 Pro nie można zapominać o technologii szybkiego ładowania. W pół godziny udało mi się uzyskać 60-70% ładunku. Tak naprawdę wystarczy kilka minut, aby zapewnić sobie kilka godzin działania. 

AI w aparacie fotograficznym

Mate 20 i Mate 20 Pro są wyposażone w trzy aparaty fotograficzne. Tańszy model oferuje rozdzielczość 12 Mpix, 16 Mpix i 8 Mpix. Mate 20 Pro wypada jeszcze lepiej, bo ma do zaoferowania aparaty z rozdzielczością 40 Mpix, 20 Mpix i 8 Mpix. Do dyspozycji dostajemy obiektyw szerokokątny, standardowy i teleobiektyw. Podczas wykonywania zdjęć asystent AI natychmiast wykrywa daną scenę i ustawia odpowiednio przysłonę, czas naświetlania czy czułość ISO.

Dodatkowo samodzielnie jest on w stanie wybrać obiektyw, który zapewni najlepszą jakość zdjęcia. Przy dużych zbliżeniach automatycznie wybiera on opcję makro, przy krajobrazach korzysta z szerokokątnego obiektywu. W portretach ustawia standardowy obiektyw i idealnie rozmywa tło za użytkownikiem. 
Huawei Mate 20 i Mate 20 Pro pokazuje moc sztucznej inteligencji szczególnie w nocy. W dedykowanym trybie przez kilka sekund jest wykonywana seria zdjęć. W tym samym momencie są one stabilizowane i łączone w jeden obraz. W efekcie dostajemy perfekcyjne ujęcie, którego mógłby pozazdrościć niejeden aparat w telefonie. Doceniam to rozwiązanie, ponieważ nie muszę już obrabiać zdjęcia po jego wykonaniu. Jest ono na tyle dobre, że bez problemu mogę je wrzucić do mediów społecznościowych.  

Oczywiście Huawei ma opcję fotografowania w trybie PRO i formacie RAW. Dla osób, które lubią bawić się ze zdjęciami, to świetne rozwiązanie. Możliwość zmiany oświetlenia w zdjęciach selfie wykonywanych za pomocą 24-megapikselowej kamery to także bardzo fajny dodatek. Dla każdego miłośnika fotografii mobilnej to smartfon, który daje nieograniczone możliwości.  

Sztuczna inteligencja dba także o zabezpieczenia 

Sztuczna inteligencja odgrywa niemałą rolę w kwestii bezpieczeństwa. Huawei Mate 20 oferuje system odblokowywania za pomocą twarzy. W jednej chwili procesor neuronowy analizuje rysy twarzy i decyduje, czy odblokować telefon. Pozytywnym zaskoczeniem jest to, że ta funkcja działa bez zarzutu również w nocy. Wystarczy popatrzeć na smartfona i po chwili uzyskamy do niego dostęp. Drugim bardzo dobrym zabezpieczeniem jest czytnik linii papilarnych.
W przypadku Mate 20 jest on umieszczony na pleckach, natomiast w Mate 20 Pro znajduje się on pod ekranem. Sztuczna inteligencja wykrywa odcisk palca jeszcze szybciej, dlatego na dostęp do głównego ekranu nie trzeba czekać nawet sekundy. Oba telefony są świetnie zabezpieczone, dlatego nie ma obaw, że ktoś niepożądany uzyska do nich dostęp. 

Czy smartfony potrzebują sztucznej inteligencji? 

Błyskawiczne uruchamianie aplikacji, możliwość grania bez obawy o szybkie rozładowanie baterii to jedynie kilka przykładów doskonałego działania AI w smartfonie Huawei Mate 20.. Na dużą pochwałę zasługuje aparat fotograficzny. Wykrywanie scenerii jest perfekcyjne, a automatyczne dopasowanie kompozycji zaskakuje dokładnością. Sztuczna inteligencja przede wszystkim sprawia, że korzystanie z telefonu jest wygodniejsze niż kiedykolwiek. 

Autor: Bartłomiej Mazurek