Bez telefonu i tabletu — w co można się bawić z dziećmi?


Młode pokolenia rosną w toksycznej fascynacji elektroniką — już nawet 50% nastolatków jest uzależnionych od telefonu czy komputera. Co mogą zrobić rodzice, aby „odłączyć” swoje pociechy od kabla?

Problem siedzącego trybu życia i nieustannego wpatrywania się w ekran coraz bardziej negatywnie odbija się na zdrowiu fizycznym i psychicznym współczesnej młodzieży. Psychologowie i pediatrzy biją na alarm, przypominając, że dzieciństwo to czas na zabawy ruchowe, a nie klikanie i surfowanie w sieci.

Uzależnienie od telefonu i tabletu dotyczy coraz młodszych dzieci

Statystyki są zatrważające. Badanie przeprowadzone przez TNS OBOP w roku 2011 wśród polskich nastolatków w wieku 12‒19 lat wskazuje, że aż 36% młodych ludzi nie wyobraża sobie spędzenia dnia bez telefonu. Uzależnienie sięga nie tylko sfery rozrywek i życia towarzyskiego, lecz także szkoły — aż 60% uczniów pisze i odbiera SMS-y w trakcie lekcji. To oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż w domu czekają telewizja, tablet oraz komputer i okazuje się, że większość dnia pociecha spędza, wpatrując się w większy lub mniejszy ekran.

Naturalnie, nawyki te zaczynają się już w młodym wieku — wielu trzylatków, zastanawiając się, w co można by się pobawić, automatycznie sięga po telefon mamy. Raport organizacji Connected Kids wskazuje, że w ciągu ostatnich 20 lat czas, jaki dzieci w wieku 5‒16 lat spędzają, korzystając z mediów elektronicznych, wzrósł z 3 do 6,5 godzin dziennie! Intuicyjna obsługa tabletu czy smartfona pozwala nawet dwulatkom grać w proste gry, zamiast angażować się w zabawy z innymi dziećmi czy rodzicami.

W porównaniu ze starszymi pokoleniami gry komputerowe skutecznie konkurują obecnie z grami planszowymi dla dzieci — zamiast uczyć się zachowania w grupie i zasad fair play, sfrustrowani uczniowie podstawówki skupiają całą swoją uwagę na ruchomych pikselach. Cierpi na tym zdrowie psychiczne, a także postawa, aparat ruchowy i wzrok. Tymczasem amerykańscy pediatrzy są zgodni — dzieci do drugiego roku życia nie powinny być dopuszczane do żadnego typu ekranu, starsze zaś maluchy mogą mieć styczność z elektroniką ograniczoną do 1‒2 godzin dziennie.

W co można się bawić z dwulatkiem?

Wielu rodziców włącza dziecku bajki w telewizorze czy na tablecie z czystej desperacji — potrzebują zająć czymś dziecko, aby przygotować obiad czy mieć chwilę dla siebie. Niestety chwile łatwo przeciągają się do godzin, a maluch przyzwyczaja się do towarzystwa świecącego ekranu, nie wyobrażając sobie dnia bez niego. Trudno jest przerwać ten schemat, gdyż dwu- i trzylatki, nie otrzymując tego, czego chcą, potrafią zgotować domownikom prawdziwe piekło. Jedyny sposób poradzenia sobie z tym problemem to znaleźć atrakcyjny pomysł na alternatywną rozrywkę — zabawy ruchowe z punktu widzenia temperamentu i rozwoju psychofizycznego maluszka są zdecydowanie najważniejsze.

Oczywiście najlepiej ruszać się na świeżym powietrzu — spacery są wspaniałym pretekstem do rozwoju dużej motoryki. Wystarczy wziąć piłkę i ćwiczyć rzucanie na odległość lub kopanie, a w czasie deszczu zachęcać malucha do przeskakiwania kałuż lub chodzenia po krawężniku z utrzymaniem równowagi. Jednak popołudnie w domu wcale nie musi oznaczać konieczności siedzenia na pupie — proste zabawy z dziećmi w chowanego czy pokonywanie torów przeszkód zrobionych z poduszek i koców to doskonały trening i mnóstwo powodów do śmiechu. 

A gdy pociecha potrzebuje odpocząć i ma ochotę na spokojniejsze zajęcie, można sięgnąć po najprostsze gry w postaci kolorowych układanek pomagających ćwiczyć małą motorykę i koordynację oko‒ręka. Zabawy ruchowe nie muszą bowiem polegać na wyczerpującym szaleństwie — udawanie różnych zwierząt, malowanie palcami czy dotykanie rączkami wybranych części ciała to proste, lecz sprawiające radość aktywności, które likwidują typowy problem — „w co się możemy pobawić?”.

Rozwojowe zabawy ruchowe dla przedszkolaków

Wraz z wiekiem rośnie nie tylko sprawność fizyczna, lecz także zapotrzebowanie na ciekawe tematy zabaw. Z dziećmi w wieku przedszkolnym warto rozpocząć bardzo podstawowe ćwiczenia na mięśnie tułowia, które warunkują prostą postawę, nadając im formę bardziej interesującą niż tylko nudna gimnastyka.

Zawody taczek to nie tylko dobra odpowiedź na pytanie, w co się można bawić, lecz także zdrowe współzawodnictwo i doskonały sposób na wzmocnienie brzuszka i pleców, a konkursy taneczne i leśne tory przeszkód pozwalają rozwinąć ogólną zręczność dziewczynek i chłopców, wykorzystując element odgrywania ról baletnic czy komandosów. Do popularnych zabaw ruchowych należą też gry z piłką — czy to w formie kopania do bramki, rzucania do celu, czy też przekazywania jej sobie z rąk do rąk.

Warto przy tym odkurzyć stare podwórkowe gry sprzed trzydziestu lat — kartofel czy dwa ognie z okolicznymi dzieciakami to wspaniały sposób, aby uzależnienie od telefonu poszło na chwilę w zapomnienie. A dla rodziców, którzy sami nie mogą rozstać się ze smartfonem, doskonałym pomysłem na rozwojową rozrywkę na świeżym powietrzu może być geocaching, czyli poszukiwanie skarbów za pomocą GPS-u. Wystarczy zarejestrować się na stronie internetowej, znaleźć pobliskie lokalizacje skrytek, a następnie wyruszyć z maluchami na pełną emocji i zdrowego ruchu wyprawę… choćby do pobliskiego parku.

Pomysły na domowe zabawy z dziećmi

W co można się bawić w długie zimowe wieczory? Gry planszowe dla dzieci to jedna z najwdzięczniejszych rodzinnych rozrywek, która zapewnia wysoki poziom emocji i rozwija podstawowe umiejętności liczenia, zapamiętywania, czytania czy nawet logicznego myślenia.

Wybór jest ogromny — od prostych planszówek polegających na rzucaniu kostką i przesuwaniu ulubionych postaci z bajek bliżej celu, przez zręcznościówki ćwiczące refleks, takie jak legendarne już Dobble, aż po gry planszowe dla dzieci typu Monopoly, w których uczymy się podejmować strategiczne decyzje i gospodarować pieniędzmi. Wielkim hitem stała się także gra Story Cubes polegająca na wymyślaniu historii na podstawie obrazków wyrzuconych na kostkach, natomiast miłośnicy klasyki na pewno nie będą się nudzić z tradycyjnym chińczykiem czy warcabami, które wciągną już przedszkolaki.

Domowe zacisze może być także areną zabaw ruchowych, które pozwolą wyładować nadmiar energii bez rozbijania się o meble. Twister to wspaniała gra polegająca na wyginaniu ciała tak, aby dosięgnąć pól określonych kolorów rękoma i nogami — matę do gry można kupić lub przygotować samodzielnie ze starego prześcieradła. Przedszkolaki dają się także zaangażować w bardziej dorosłą zabawę — z dziećmi można odgrywać proste wersje szarad polegające na pokazywaniu bez użycia słów określonych czynności, postaci filmowych czy rzeczy, które reszta uczestników musi odgadnąć. 

Gry planszowe dla starszych dzieci

Zabawy z dziećmi w wieku szkolnym z natury są już nieco ograniczone, lecz mimo to warto starać się znaleźć wspólne aktywności, które zbliżają rodzinę i zmniejszają ryzyko uzależnienia od telefonu czy telewizji. Gry planszowe dla dzieci w wieku od 8 lat bywają bardzo ciekawe i ambitne, wciągając także starsze pokolenia. Do najpopularniejszych planszówek dostępnych na rynku należy zaliczyć Osadników z Catanu — celem graczy jest tu gospodarczy rozwój kolonii na nowo odkrytej wyspie — czy Wsiąść do pociągu, będącej fascynującą podróżą koleją przez dawną Europę. Nastolatkom lubiącym zabawę z wyobraźnią polecana jest zaś gra Dixit, która polega na kreatywnej interpretacji wylosowanych obrazków, natomiast miłośnicy łamigłówek na pewno chętnie usiądą do legendarnego „Scrabble” czy wielokrotnie nagradzanych gier logicznych, takich jak Blokus czy Quoridor.

Bez względu na to, po jaką rozrywkę sięgniemy, każda gra czy zabawa odciągająca malucha i nastolatka od wszechobecnych mediów, to dobry krok w stronę równowagi. Dzieci muszą wiedzieć, że świat realny jest ważniejszy od wirtualnego, a nic nie zastąpi prawdziwych interakcji z ludźmi. Popołudnia czy weekendy offline będą też dobre dla rodziców, którzy zbyt często siedzą przyklejeni do ekranu. 

Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły