Data publikacji:

Wczasy odchudzające - kto jest chętny?

Kto z was słyszał już termin “wczasy odchudzające”? Po wpisaniu w wyszukiwarkę wyskakuje milion ofert. Możemy wybrać góry, morze, wieś, spa, czy agroturystykę — do wyboru do koloru. Przeglądając propozycje możemy odczytać same pozytywne aspekty, które się tam wydarzą: schudniemy, będziemy mieć spersonalizowany i zróżnicowany plan treningowy, pełne dietetyczne wyżywienie i nielimitowaną wodę, analizę składu ciała, tempa przemiany materii, czy wieku metabolicznego, profesjonalny plan żywieniowy do stosowania po obozie oraz nadzór profesjonalistów — dietetyków i trenerów. Brzmi idealnie, prawda?
Na stronach internetowych można znaleźć pozytywne opinie pań, które uczestniczyły w takim zjeździe: “ Po tygodniu trwania obozu straciłam 5 kilogramów”. Czy jest to możliwe? Oczywiście, że tak. Czy zdrowe? Tutaj pojawiają się pierwsze wątpliwości.
Jak wyglądają takie wczasy. Zazwyczaj dieta, którą proponują jest niskokaloryczna 1000-1200 kcal w 5 posiłkach co 2 godziny. Jeżeli chodzi o aktywności to też jest ich dużo — około 5 treningów, które trwają około 5 godzin. Przeważają zdecydowanie ćwiczenia aerobowe, które pochłaniają ponad połowę czasu. Dla osób, którym jest jeszcze za mało, dostępny jest basen, gdzie mogą popływać. Cena takiej przyjemności na tydzień waha się od 2000 do 2500 złotych.

W internecie, czy też u dietetyka dostępne są kalkulatory, ile powinno się jeść kalorii w zależności od stylu życia. Przy wzmożonej aktywności, a ćwiczenie 7 dni w tygodniu taką jest, dieta niskokaloryczna może mieć długofalowo bardzo złe skutki. Jedząc tak mało kalorii w takiej sytuacji, po prostu się głodzimy, w efekcie czego nasz organizm spowalnia spalanie tłuszczu — pozostawia zapasy rezerwowe. Długoterminowo przy takich nawykach możemy doprowadzić do utraty mięśni, a jeżeli zaczniemy jeść normalnie — do efektu jo jo.
Czy spalanie w ciągu tygodnia 5 kilogramów jest możliwe? Pewnie, że tak — szczególnie dla osób, które są otyłe. Na początku pozbywamy się wody. Ostry trening połączony z restrykcyjną dietą na pewno może do tego doprowadzić. Tylko pamiętajcie, że nie ma to być efekt na tydzień, czy dwa. Chodzi o wpojenie pewnych nawyków, z którymi będzie nam się lepiej żyło.

Nie staniemy się patykami po wczasach odchudzających. Również nie stanie się tam cud — musimy systematycznie dbać o nasze ciało. Na wyjeździe można rozpocząć swoją przygodę z treningami i zdrową sylwetką, tylko pamiętajmy, żeby sprawdzić, co nam proponują, żeby nie zrobić sobie jeszcze większej krzywdy.