Wyciekły zdjęcia nowego telefonu Moto G5 


Miały zostać zaprezentowane na Mobile World Congress, jednak hiszpański dystrybutor zaliczył wpadkę i przypadkowo ujawnił zdjęcia nowego Moto G5 i Moto G5 Plus. Mimo że zdjęcia zostały szybko usunięte to internauci zdążyli je zapisać. Czy Lenovo mimo falstartu zamiesza na rynku telefonów? 

Dwa nowe modele tuż przed premierą 


Motorola G5 lub jak kto woli Motorola, swój najnowszy produkt miała zaprezentować w ciągu kilku najbliższych dni. Plany firmy pokrzyżował przeciek, który ujawnił pełną specyfikację dwóch zupełnie nowych urządzeń. 

W modelu G5 Plus znajdzie się ekran o przekątnej 5,2 cala, wspierający jakość Full HD. Napędzany będzie on procesorem Snapdragon o taktowaniu 2 GHz, dodatkowe 2GB Ramu zapewni solidną pracę. Co ciekawe w nowym telefonie pojawi się aż 64GB pamięci wewnętrznej, która będzie mogła być rozszerzona, dzięki zastosowaniu slotu na kartę micro SD. Wbudowany aparat będzie posiadał 12 megapikseli z tyłu i 5 megapikseli z przodu. Ciekawostką jest fakt, że aparat jest wyposażony w podwójny autofocus. 

W podstawowym G5 specyfikacja jest niemal identyczna, największą różnicą jest mniejszy ekran o przekątnej 5 cali i słabszy procesor Snapdragon o taktowaniu 1,4 Ghz. Podobnie jak większy brat, telefon dostanie 2GB RAM-u. Podstawowa wersja będzie miała 32GB pojemności z możliwością rozszerzenia jej do 128 GB. Zaskakiwać może aparat, który będzie miał 13 megapikseli. Przednia kamera 5 Mpix, będzie dokładnie taka jak w Plusie. 

W kwestiach designu oba urządzenia są niemal identyczne, mniejszy model będzie ważyć 145g, natomiast większy 155 g, różnice są więc niewielkie. Ponadto, telefony mają być odporne na zachlapania. 

Mimo wszystko telefony nie zaskakują

Przedwczesna premiera telefonów wzbudziła mieszane uczucia, wśród osób, które na nowe modele od Lenovo czekały. Urządzenia swoją specyfikacją nie powalają i można powiedzieć, że są dość przeciętne. Takie firmy jak Samsung czy Huawei prezentują się znacznie lepiej. Do momentu oficjalnej premiery nie możemy być pewni, że jest to autentyczna specyfikacja, jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują. Lenovo może uratować jeszcze cena urządzeń. Jeśli będzie atrakcyjna to chętnych na G5 i G5 Plus na pewno nie zabraknie.

Autor: Lenovo / źródło: slashleaks.com