Data publikacji:

Ćwiczenie w domu vs. siłownia

Od pewnego czasu zaczynają się formować dwa przeciwległe obozy — fanów siłowni i osób, które wolą ćwiczyć na własną rękę. Zobaczmy, jak wypowiadają się jedni o drugich.

Pierwszą pod lupę weźmy siłownię

„Pokaz mody, a nie ćwiczenie”, „Spęd ludzi”, „Kolejki do zajęć”, „Snapy, fotki na insta i pełen makijaż” — tak przeciwnicy opisują to miejsce. 

Zanim pójdziemy pierwszy raz na siłownię, musimy kupić sobie pełny strój (nie byle jaki, żeby nie było „siary”). Markowe buty. Ręcznik pod prysznic. Klapki. A jak nam się nie spodoba? To przynajmniej ten pierwszy raz będziemy dobrze wyglądać. W godzinach szczytu, zazwyczaj wieczornych po pracy, jest bardzo dużo ludzi. Czasami trzeba poczekać na sprzęt, jak już wiemy, jak należy na nim ćwiczyć. A jeżeli nie wiemy? To wykorzystujemy dwa, góra trzy, bo wstydzimy się zapytać. Wszędzie są lustra, przeszklone ściany — ułatwienie do robienia fotek. Trzeba uważać, żeby nie zmęczyć się za bardzo, bo spoconym i czerwonym na zdjęciu źle się wygląda.

Ćwiczenie w domu?

„Nuda”, „Wydawanie kasy na sprzęty, które użyje się raz”, „Brak motywacji i atmosfery”, „Hipsteriada i udawanie”—siłowniacy tak widzą uprawianie aktywności na własną rękę.

Co możesz zrobić w domu? Często w pokoju lub mieszkaniu nie ma wystarczająco miejsca nawet na podstawowe ćwiczenia. Ile można ćwiczyć ten sam zestaw z Ewką? O ćwiczeniu w większej grupie też nie ma mowy, bo kto znajdzie na to przestrzeń. Jeśli ktoś ma miejsce, to zaczyna się festiwal wydawania ogromnych pieniędzy na sprzęt. Kupujemy i potem to stoi i się kurzy. A gotówka uciekła… Poza tym, kiedy wraca się zmęczonym do domu po całym dniu w pracy, jedyne, o czym się marzy to położenie się na kanapie i pooglądanie filmu. Nie ma grupy ludzi ćwiczących, którzy pokazują, że można, że jest to warte. Stare ciuchy, tarzanie się po podłodze przez dwie minuty, a na Facebookowy profil ląduje motywacyjny tekst, że samemu można wytrwać w postanowieniach.
Wniosek? Jak zwykle, trzeba znaleźć złoty środek i to, co bardziej czujemy. Siłownia i ćwiczenie w grupie dodaje motywacji. Pozwala urozmaicić swoją aktywność poprzez różne sprzęty i zajęcia. Ćwiczenie w domu dodaje nam spokoju oraz luzu. Możemy się wyciszyć oraz ćwiczyć, jak i w czym nam się podoba. W internecie dostępne są także najrozmaitsze filmy z instruktarzem, jak robić to dobrze, także codziennie możemy robić coś innego bez wielkiego przygotowania.

Wniosek najważniejszy? Obojętnie, co i gdzie robimy, ważne, żeby się ruszać, dawać z siebie wszystko i dobrze się przy tym czuć!
Tekst: Natalia Świrska