Dlaczego kochamy bieganie?

Polacy pokochali bieganie. Na ulicach, w parkach, w górach, na polnych i leśnych ścieżkach możemy spotkać biegaczy i biegaczki. Co roku w Polsce odbywa się kilkanaście maratonów i kilkadziesiąt zorganizowanych biegów, na które miejsca kończą się w ciągu tygodnia. Według badań liczba osób biegających w Polsce w ciągu ostatnich kilku lat zwiększyła się trzykrotnie. Dlaczego bieganie stało się takie modne i co właściwie nam daje? Na te i na inne pytania odpowiada Jacek Urbanowicz -  Wiceprezes Stowarzyszenia Pro Run.

Dlaczego bieganie stało się tak popularne?

JACEK: Jest wiele powodów. To na pewno nie tylko kwestia mody. Jako społeczeństwo mamy coraz większą kulturę wolnego czasu. Chcemy aktywnie spędzać czas, więc szukamy dla siebie sportów. A bieganie jest przyjemne, tanie i proste, a przy tym dostępne dla wszystkich.

 

A ty, kiedy zacząłeś biegać?

JACEK: Kiedy miałem 12 lat. Nauczyciel wychowania fizycznego wybrał na chybił trafił trzy osoby, które miały pójść na zawody. I tak to się zaczęło. Świetnie wspominam pierwsze lata treningów, miałem doskonałego trenera. Na początku to był zabawa, później zacząłem zajmować się tym wyczynowo. A jeszcze później zostałem trenerem.

 

Początki biegania często są trudne?

JACEK: Tak. Przede wszystkim, w sytuacji kiedy mamy trzydzieści kilka lat na karku, stan przedzawałowy i zapisane leki na nadciśnienie. Wtedy bieganie może sprawić nam dużo problemów. Może być ciężko również jeśli przez dłuższy czas nie mieliśmy kontaktu z aktywnością fizyczną. Podczas pierwszych treningów możemy spotkać się z pewnym oporem naszego organizmu. Później będzie łatwiej.

Jak zaplanować pierwszy trening?

JACEK: Najlepiej zacznijmy od marszobiegu. Wyznaczmy sobie jakiś dystans lub czas trwania treningu. Zaplanujmy jaki czas chcemy truchtać, jaki czas chcemy maszerować i w ten sposób rozpocznijmy bieganie. Następnie wydłużajmy czas trwania biegu i skracajmy czas trwania marszu. Najlepiej zacznijmy biegać w parku, gdzie możemy czuć się swobodnie.

 

Lepiej zapisać się do grupy, ćwiczyć z przyjacielem czy samemu?

JACEK: Bieganie w grupie jest bardzo motywujące. Łatwiej nam się zmobilizować, bo kiedy nam się nie chce iść na trening, a znajomy dzwoni, że idzie, to pójdziemy z nim. Często się wtedy okazuje, że na treningu już tak tragicznie nie jest. W trakcie grupowego treningu można też rozmawiać o różnych technikach biegania z osobami mającymi większe doświadczenie.

Ale jeśli ktoś jest samotnikiem, może świetnie realizować się sam, warto jednak żeby sam sobie rzucał wyzwania, żeby wdrażał jakiś plan treningowy.

 

Możemy biegać w zwykłym dresie i adidasach czy warto kupić ubrania w sportowym sklepie?

JACEK: Pamiętajmy, że nie można doprowadzać do sytuacji typu „więcej sprzętu niż talentu”. Dlatego na początek zdecydowanie wystarczą stare dresy, stare buty. Przede wszystkim musimy sprawdzić jak nasz organizm będzie reagował na wysiłek. Bo może okazać się, że nasze serce nie wyrabia, a piękne buty, które kupiliśmy za 500zł będą leżały w szafie nieużywane. Polecam kupić na początek rzeczy najprostsze– koszulkę, buty, dres. I tak dopiero po stu przebiegniętych kilometrach okaże się czy spełniają swoje zadanie, czy nie.

Wracamy zmęczeni z pracy, a za oknem leje. Skąd wziąć motywację do biegania?

JACEK: Motywacją może być dla nas zauważenie efektów swoich treningów. Zanim zaczniemy biegać warto wyznaczyć sobie cel, na przykład: chcę schudnąć. Albo: chcę pokonać określony dystans w określonym czasie. Wtedy, bez względu na pogodę, mamy motywację, aby go osiągnąć.

 

W jaki sposób bieganie wpływa na nasz organizm?

JACEK: Każdy pewnie słyszał o endorfinach, czyli hormonach szczęścia, które się wydzielają w trakcie biegania. Oprócz tego, poprzez wysiłek, nasz organizm wraca do normy. Pamiętajmy, że genetycznie człowiek jest przystosowany do regularnej aktywności fizycznej, do pokonywania dystansów, do częstego poruszania się. Często jest tak, że dopiero po regularnych treningach organizm naprawdę odpoczywa. Wszystko się reguluje – ciśnienie krwi, wydzielanie się hormonów. I wtedy nasz stan zdrowia się poprawia.

 

Bieganie poprawia też nasz stan psychiczny?

JACEK: Istnieje taka teoria, że człowiek ewoluował właśnie dzięki temu, że biegał. Ścigał zwierzęta, przez to intensywnie dotleniał swój mózg, i stawał się coraz bardziej inteligentny. Bieganie daje nam cel, uspokaja nas, wycisza. Wiele osób mówiło mi po treningach, że ich życie się sypało, ale dzięki bieganiu zaczęli dochodzić do siebie.

Czy dzięki treningom uda nam się schudnąć?

JACEK: Podczas każdego treningu spalamy energię. Mało tego, trenując regularnie przyzwyczajamy nasz organizm do tego, żeby nie magazynował tkanki tłuszczowej. Najpierw zrzucamy jej nadmiar, a potem organizm, przyzwyczajony do wysiłku, nie dopuszcza aby magazynowała się w większej ilości.

 

Czy podczas biegania powinniśmy stosować specjalną dietę?

JACEK: Dopóki biegamy amatorsko, nie jest to konieczne. Warto ograniczyć słodycze, a cała reszta nie wymaga drakońskich diet i poświęceń. Jeżeli walczymy o jakieś wyśrubowane wyniki, biegamy na wysokich obrotach i na długich dystansach, warto skupić się bardziej na sposobie odżywiania i zdecydować się na zbilansowaną dietę.

 

A jeśli już trochę biegamy i chcemy sobie kupić porządne buty, to na co powinniśmy zwrócić uwagę?

JACEK: Zależy czy chodzi nam o bieganie w terenie, czy bieganie po asfalcie, czy to mają być buty startówki czy buty treningowe. Tutaj producenci zasypują nas możliwościami. Z jednej strony modne jest bieganie naturalne czyli w obuwiu minimalistycznym, z drugiej strony polecane są buty ze świetną amortyzacją, która będzie tłumić wszelkie wstrząsy. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Trzeba swoje wybiegać, żeby wiedzieć jakie buty będą dla nas najwygodniejsze.

Jak biegać, żeby nie nabawić się kontuzji?

JACEK: Na pewno nie powinniśmy biegać codziennie. Musimy robić przerwy. Jednym z najczęstszych błędów jest to, że kiedy ktoś już posmakuje biegania i je polubi, to zaczyna biegać codziennie. Nie ma nic gorszego. Trzeba robić przerwy wypoczynkowe, ponieważ o ile mięśnie i nasza wydolność szybko się dostosowują, to nasze stawy i więzadła potrzebują odpoczynku. Trzeba dać im czas, żeby mogły przystosować się do obciążeń treningowych. Zawsze tak wygląda, że jeśli w krótkim czasie chcemy osiągnąć za dużo, pojawia się kontuzja. Dlatego warto być cierpliwym.

 

Obecnie panuje moda na gadżety związane z bieganiem – jakie są podstawowe akcesoria biegacza?

Endomondo i GPS to fajne gadżety, zwłaszcza dla osób początkujących. Ja zdecydowanie polecam pulsometr. Na początku podczas treningów serce wali jak oszalałe, ale po pewnym czasie, kiedy forma treningowa się unormuje, to jest dobry wyznacznik intensywności naszego treningu. Dzięki niemu wiemy czy biegamy na 50% naszych możliwości czy na 80%.

 

W jaki sposób możemy pracować nad postępami?

Przede wszystkim poprzez racjonalny plan treningowy. Z reguły taki plan ustala trener. Potrzebna jest do tego wiedza z zakresu teorii treningu i fizjologii. W układaniu planu treningowego chodzi o to, żeby stopniowo zwiększać możliwości organizmu. A robi się to poprzez coraz większe obciążenia treningowe. Jeśli nie mamy trenera, warto zapoznać się z planami treningowymi dla początkujących, które są umieszczane w internecie.

Po jakim czasie możemy myśleć o starcie w pierwszym maratonie czy półmaratonie?

Najlepiej na samym początku! To będzie nasz cel, do którego możemy dążyć. Możemy sobie wyznaczyć cel w postaci maratonu czy półmaratonu, zaplanować, że odbędzie się on za pół roku i realizować plan treningowy ustawiony pod taką imprezę. Przeciętnie po miesiącu treningów każdy czuje w sobie tyle mocy i energii, że pokonanie 10 kilometrów nie powinno sprawić mu większego problemu. Wyznaczanie sobie celów jest bardzo ważne – bieganie dla samego biegania może się szybko znudzić.

 

Jacek Urbanowicz

Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Pro Run. Jest trenerem biegaczy oraz lekkoatletyki II klasy (PZLA), instruktorem Nordic Walking (INWA), a także kulturystyki i sportów siłowych.

Sara Antczak

Pisaniem zajmuje się od zawsze. Debiutancką powieść „Wolny i De Klesz” wydała w 2011 roku, kolejną, pod tytułem „Klatka”, rok później. Lubi wszystko co wiąże się z ucieczką od rzeczywistości - zwłaszcza uwalnianie się z zamkniętych pomieszczeń, pogo i książki Chucka Palahniuka.



Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły