Data modyfikacji:

Jak poprawić sobie humor... jedzeniem?


Każdemu z nas zdarza się mieć słabszy dzień. Jednak zamiast ukrywania się pod ciepłym kocem, można wyjść na przeciw złym emocjom, zaglądając zwyczajnie do lodówki. O to kilka rad, jak przez żołądek trafić nie tylko serca, ale i również do głowy.

banany

1. Jedz banany

Banany do doskonałe źródło łatwo przyswajalnych węglowodanów prostych. Oznacza to, że szybko dostarczą nam energii, w tym głównego paliwa dla mózgu i mięśni – glukozy. Jeśli przed tobą wysiłek umysłowy lub fizyczny, bananowa przekąska niemal od razu postawi cię na nogi – czysta glukoza niemal natychmiast trafia do komórek i dodaje im sił. Dodatkowo za sprawą zawartej w bananach skrobi poczujesz sytość i poczucie błogości. Niezastąpiony duet: magnez i witaminy z grupy B, zadbają o prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, wpierając go w walce ze stresem i zmęczeniem. Do tego zestawu brakuje już tylko potasu. Całe szczęście banany zawierają go niemałe ilości. A jest on niezbędny mięśniom (chroni przed skurczami), w tym najważniejszemu z nich – sercu.

Zawartość minerałów i witamin – strażników dobrego samopoczucia, to nie cała tajemnica działania bananów. Owoce o przyjemnym miąższu są dobrym źródłem tryptofanu, aminokwasu, który organizm musi pozyskać z zewnątrz, bo nie jest w stanie sam go wytworzyć. A to z niego organizm produkuje serotoninę, neuroprzekaźnik o działaniu przeciwdepresyjnym, który wprawia nas w dobry humor. Dzięki cukrom obecnym w bananach jesteśmy w stanie przetworzyć serotoninę z tryptofanu – inaczej nie byłoby to możliwe.
papryczki chili

2. Papryczka chili – przez ból do endorfin

Po spożyciu papryczki chili czujesz piekielną ostrość, która zakrawa wręcz o ból. Masz wrażenie jakby cię coś poparzyło, a mimo to odczuwasz swojego rodzaju przyjemność. Zawdzięczamy ją kapsaicynie – ten alkaloid nadaje wszystkim produktom, w których składzie występuje, piekący, pikantny smak. Kapsaicyna powoduje pobudzenie układu nerwowego podobne do tego, które następuje, gdy się oparzymy lub uszkodzimy ciało. W efekcie układ nerwowy wysyła sygnał alarmowy o zranieniu w postaci bólu. Organizm natomiast śpieszy z pomocą, aby nam ulżyć w cierpieniach i rozpoczyna produkcję endorfin, naturalnych substancji wywołujących stan euforii i szczęścia o działaniu przeciwbólowym.
W rzeczywistości, kapsaicyna z papryczki chili wysyła organizmowi fałszywy alarm – tkanki ciała nie są przecież w żaden sposób naruszone, ani mechanicznie, ani termicznie. Tymczasem, my za sprawą endorfin gaszących pożar, którego nie było, możemy się poczuć niemal uskrzydleni.

ryby

3. Tłuste ryby – dobre tłuszcze, słoneczna witamina D i sód

Tłuszcz szkodzi zdrowiu? Nie w tym przypadku. Kwasy tłuszczowe omega-3, w które obfitują tłuste ryby, tj. łosoś, makrela, sardynki, węgorz czy śledź, to nie tylko balsam dla układu krążenia i naturalny przyjaciel odporności. Okazuje się, że u osób, które zapadają na depresję, zaobserwowano niższe stężenia tych tłuszczów wielonienasyconych. Troska o ich stałe uzupełnianie może przeciwdziałać występowaniu zaburzeń nastroju. Witamina D również znajduje się w tłustych rybach.

Tłuszczami omega-3 karmi się także mózg – dowiedziono, że poprawiają jego ukrwienie, przyspieszają przesyłanie sygnałów nerwowych, a więc pozytywnie wpływają na kojarzenie, pamięć i myślenie. Są niczym płaszcz ochronny dla komórek nerwowych, zabezpieczający je m.in. przed zmianami neurodegeneracyjnymi, w tym wciąż nieuleczalną chorobą Alzhaimera (działają przeciwzapalnie). Jednym słowem, dbają o to, by nasz intelekt funkcjonował na medal niezależnie od wieku i predyspozycji.

4. Czekolada

Kawałek czekolady na poprawę nastroju w pracy, lody czekoladowe na złamane serce i czekoladowe ciastko na jesienną chandrę – skąd się bierze działanie intensywnie kakaowej, rozpływającej się w ustach słodyczy?

Czekolada zawiera w sobie środki stymulujące układ nerwowy: pobudzającą i dodającą energii kofeinę oraz alkaloid o podobnym do niej, choć nieco słabszym, działaniu – teobrominę. Ten miks rzeczywiście doładuje akumulatory, choć raczej na krótko niż długo.

Za poczucie przepełniającej radości po spożyciu czekolady odpowiedzialne są endorfiny, które wydzielają się w organizmie osoby, która pokusiła się na ten rodzaj słodyczy. Endorfiny znane są z wywoływania stanów euforycznych, uśmierzania bólu. Przejmują one nad tobą panowanie nie tylko po czekoladowej rozpuście, ale też, gdy jesteś zakochany czy intensywnie ćwiczysz przez dłuższy czas - stymulująca siła kofeiny i teobrominy.

szpinak

5. Szpinak – liściaste zasilanie kwasem foliowym

W szpinaku, tak jak w innych warzywach liściastych, siedzi całkiem sporo kwasu foliowego. Jest on niezbędny do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania układu nerwowego. Szczególne znaczenie odgrywa zwłaszcza u samych początków życia, tzn. w życiu płodowym. Kobiety powinny przyjmować go w zwiększonych ilościach najlepiej już na 3 miesiące przed planowaną ciążą i w 3 pierwszych miesiącach jej trwania. To jeden z lepszych środków chroniących przed wystąpieniem wad rozwojowych.
Układ nerwowy na czele z mózgiem potrzebuje go jednak także później. Jego spożycie uaktywnia uspokajająco-doenergetyzowujący miks serotoninowo- noradradrenalinowy. Aby kwas foliowy mógł się dobrze przyswoić, warto skonsumować go z produktami bogatymi w żelazo. Nasza propozycja: szpinak z odrobiną czerwonego chudego mięsa.
Szpinak to także skarbnica nadającego zielony kolor chlorofilu. Tak zwana „roślinna krew” wymiecie z organizmu toksyny. Za sprawą jego liści udzieli ci się moc dbających o młodość ciała i umysłu antyoksydantów, które przeciwdziałają wolnym rodnikom powstającym m.in. wtedy, gdy się stresujemy.
Jeśli nie lubisz szpinaku, możesz w zastępstwie sięgnąć po brokuły, brukselkę lub sałatę.


orzechy

6. Orzechy – dobre kwasy tłuszczowe, witamina E, magnez


Orzechy zawierają sporo zdrowych tłuszczów i magnezu. W pestkach dyni przeciwdziałającego stresowi pierwiastka jest aż 520 miligramów w 100 g, w migdałach – 257, orzechach laskowych – 140, włoskich – od 130 do 190. Zawarte w orzechach fitosterole pomogą obniżyć poziom cholesterolu, witamina E, zwana witaminą młodości zadba o stan skóry i doda urody.
Orzechy są dosyć kaloryczne, już mała garść tej przekąski wystarczy, aby organizm mógł skorzystać z ich zdrowotnych właściwości.

A Wy co myślicie? Jakie są Wasze sposoby na poprawę humoru ? 


autor: Patrycja Kurzepa