Data modyfikacji:

Jak zadbać o lakier samochodowy po sezonie zimowym?

Zimowe warunki drogowe sprawiają, że lakier samochodu dostaje poważnie w kość. To nie tylko zabrudzenia z soli i piasku, ale i zarysowania spowodowane odśnieżaniem auta. Jak pozbyć się mocno wżartych zanieczyszczeń i przywrócić lakier do świetnego stanu?

Krok pierwszy: mycie

Zima zdecydowanie nie zachęca do mycia samochodu. Jeżeli w tym okresie, podobnie jak większość kierowców, unikasz wizyty na myjni, wiosną czeka cię gruntowne szorowanie nadwozia. Musisz się bowiem pozbyć nalotów z soli, piasku nagromadzonego we wszelkich zakamarkach oraz błota.

Zacznij od dokładnego spłukania zanieczyszczeń za pomocą myjki ciśnieniowej. Nie próbuj za wszelką cenę oderwać strumieniem wody większych plam, gdyż grozi to uszkodzeniem powłoki lakieru. Znacznie lepiej jest odczekać chwilę, aż woda zmiękczy zabrudzenie.
Następnym krokiem jest dokładne umycie samochodu przy użyciu szamponu samochodowego. Jeżeli zależy ci na dużej skuteczności detergentu, wybierz szampon z aktywną pianą. Do samego mycia auta użyj zaś ścierki z mikrofibry lub specjalnej rękawicy detailingowej. Zwykła gąbka zbiera gromadzi wiele zanieczyszczeń, które mogą doprowadzić do porysowania lakieru. O myciu auta kuchennym druciakiem nawet nie wspominamy. Trudno dostępne zakamarki najlepiej wyczyścić za pomocą pędzla detailingowego.

Krok drugi: glinkowanie

Gdy już dokładnie umyjesz samochód na błysk, pozostaną na nim drobinki wtopione w lakier samochodowy. Są to m.in. drobne kamyczki, smoła, asfalt, pył z klocków hamulcowych czy żywica. Głębszych wżerów nie pozbędziesz się za pomocą samego detergentu do dekontaminacji (np. płynu do usuwania żywic lub owadów), więc zajmij się nimi mechanicznie.

Nie mamy na myśli jednak szorowania lakieru szczotką. Znacznie bezpieczniejszym sposobem jest użycie glinki samochodowej. Czym jest glinka? To elastyczna masa z drobinkami ściernymi, przypominająca z wyglądu nieco plastelinę. Dostaniesz ją w różnych twardościach, odpowiadających intensywności zabrudzenia lakieru.
Ręczne glinkowanie lakieru nie jest trudne, jednak wymaga skrupulatności. Oddziel niewielką kulkę glinki i rozgrzej ją w dłoniach. Pamiętaj o tym, by robić to w lateksowych bądź nitrylowych rękawiczkach. Gdy zmięknie, uformuj z niej płaski plaster wielkości dłoni, którym zbierzesz zanieczyszczenia. Aby nadać glince poślizgu, mocno namocz pielęgnowany fragment karoserii za pomocą wody z szamponem lub quick detailera.

Lakier oczyszczaj posuwistymi ruchami — są bezpieczniejsze dla lakieru niż ruchy koliste. Nie dociskaj też glinki zbyt mocno. Powinna przesuwać się po lakierze gładko i bez oporów.

Krok trzeci: woskowanie

Ostatni etap podstawowego odświeżenia samochodu to woskowanie lakier. Wosk pogłębia kolor lakieru, niweluje drobne rysy (głębsze usunie jedynie polerowanie) i zabezpiecza lakier przed warunkami atmosferycznymi. Powłoka chroni karoserię m.in. przed ptasimi odchodami, promieniowaniem UV, sokami z drzew czy żywicami. Zapewnia też hydrofobowość oraz ułatwia późniejsze mycie samochodu.

Na pierwsze woskowanie warto wybrać wosk o miękkiej konsystencji, którego nałożenie nie przysporzy większego kłopotu. Wosk nakłada się za pomocą miękkiego aplikatora. Bardzo często jest on dołączony do opakowania wosku. Nie należy nakładać zbyt dużych porcji, gdyż utrudni to późniejsze polerowanie lakieru. Po dokładnym nałożeniu niewielkiej warstwy wosku pozostaw ją do wyschnięcia. Stanie się ona wówczas łatwa do starcia. Resztki wysuszonego wosku spoleruj miękką ściereczką z mikrofibry, nie przykładając zbyt dużej siły. 

Choć domowe sposoby na odświeżenie lakieru nie mogą się równać z efektami profesjonalnego detailingu, już powyższe trzy kroki odmienią powłokę o 180 stopni. Gwarantujemy, że po dokładnym myciu, glinkowaniu i woskowaniu samochodu zmiana będzie widoczna gołym okiem. 

Autor: Szymon Sonik