Muzyka jazzowa i jej wielkie święto 


Fusion, bebop, bossa nova, swing czy Dixieland. Cool, hard bop, funk, acid oraz smooth. Cóż to za osobliwości? Wszystkie te nazwy stanowią odmiany i podgatunki jazzu – muzyki tyleż pięknej, co niełatwej w odbiorze, o której czasem mówi się, że trzeba do niej dojrzeć podobnie jak do niektórych potraw. Jazz ma również swoje międzynarodowe święto przypadające 30 kwietnia. 

Muzyka jazzowa wywodzi się poniekąd z kontynentu afrykańskiego, jednak prawdziwie narodziła się na południu Stanów Zjednoczonych. Za kolebkę jazzu uznaje się między innymi Nowy Orlean, gdzie na przełomie XIX i XX wieku w czarnych dzielnicach powstawały pierwsze zespoły jazzowe. W swej ponad stuletniej historii powstało tak wiele podgatunków jazzu, że każdy powinien odnaleźć w nim coś dla siebie.

Zwolennicy przyjemnych dla ucha pejzaży dźwięków wybiorą zgoła innych artystów czy nagrania od tych, którzy lubują się w muzycznych eksperymentach. Prawdziwy miłośnik jazzu pokocha jedno i drugie, poszukując każdego dnia odmiennych estetycznych doznań. Z czym warto uczcić ustanowione w 2011 święto, które ma na celu spopularyzować gatunek, łączący w sobie wpływy różnych kultur i zarazem będący istotnym środkiem komunikacji między nimi?

Po pierwsze – teoria. Historia jazzu Jacka Niedzieli

Nieważne, czy dopiero rozpoczynasz przygodę z jazzem, czy też jesteś jego zapalonym słuchaczem – z okazji Dnia Jazzu warto sprawić na prezent sobie bądź bliskiemu tę właśnie pozycję, w której autor prowadzi nas przez ponad stuletnią historię jednego z najpiękniejszych gatunków muzyki. Historia jazzu – 100 wykładów to kompendium wiedzy teoretycznej o konkretnych odmianach i wykonawcach przeplatane barwnymi anegdotkami i niecodziennymi historiami. Trzeba bowiem zaznaczyć, że giganci jazzu zwykle nie należeli do osób nudnych i tuzinkowych. Jak na artystów przystało, wiedli życie obfitujące w mocne doznania.

Równie ciekawą pozycją jest Historia jazzu w Polsce Krystiana Brodackiego. Autor zabiera nas w barwną podróż nie tylko po niosących muzykom sławę płytach i koncertach, ale też ich życiowych zakrętach, chwilach smutku i rozczarowania. Z pewnością warto poznać tę dziedzinę polskiej kultury, która po dziś dzień stoi na wysokim światowym poziomie.

Panteon jazzu – Coltrane, Davis, Metheny i inni

Każdy gatunek ma swoich klasyków, których znajomość jest wręcz obligatoryjna. Nie inaczej jest z muzyką jazzową, gdzie do panteonu sław zaliczyć można zapewne kilkudziesięciu artystów, ale na początek warto zaznajomić się na przykład z saksofonistą Johnem Coltranem czy wirtuozem trąbki – Milesem Davisem. Zespołu jazzowego nie sposób bowiem wyobrazić sobie bez instrumentów dętych (choć i takie odmiany się zdarzają). Obaj czarnoskórzy muzycy tworzyli zresztą przez jakiś czas kolektyw, co zaowocowało uznawanym za absolutne arcydzieło albumem Kind of Blue. Jak przystało na wielkie osobowości, każdy następnie poszedł własną drogą, kompletując swój własny zespół jazzowy. Coltrane nagrał między innymi My favorite things, Davis awangardowe Bitches Brew.

Za jednego z najbardziej znanych gitarzystów jazzowych uchodzi z kolei Pat Metheny. Amerykanin w tym roku świętuje jubileusz 40-lecia wydania Bright Size Life, swojej pierwszej studyjnej płyty. Żywą legendę muzyki jazzowej będzie w tym roku można podziwiać we Wrocławiu - Europejskiej Stolicy Kultury. Gitarzysta przyjedzie na Dolny Śląsk 22 czerwca i zagra z pewnością niezapomniany koncert.

Polski jazz nie ma się czego wstydzić

Nie sposób pominąć w artykule naszych rodzimych dokonań. Polski jazz wydał na świat wiele pięknych owoców i trudno wskazać inne gatunki muzyki, w których odnieślibyśmy tak wiele sukcesów na przestrzeni ostatnich 50 lat. Leszek Możdżer to pianista światowej sławy, a jego album Polska w kooperacji z Larsem Danielssonem i Zoharem Fresco uzyskał status podwójnej platynowej płyty. Znani są między innymi także z jazzowej aranżacji przeboju Smells Like Teen Spirit Nirvany. Jeszcze większą estymą cieszy się w świecie jazzu Krzysztof Komeda, którego płyta Astigmatic uznawana jest za jedno z najważniejszych dokonań w historii gatunku. Kompozytor zebrał wtedy prawdziwy dream team - płytę współtworzyli między innymi równie zasłużeni muzycy Zbigniew Namysłowski czy Tomasz Stańko.

Nie lada gratką dla kolekcjonerów jazzowych krążków (zarówno CD jak i płyt winylowych) musi być informacja o tegorocznym wznowieniu legendarnej serii Polish jazz. Reedycja najlepszych wydawnictw w historii polskiego jazzu ma być przygotowana z niezwykłą dbałością o szczegóły, zarówno jeśli chodzi o brzmienie, jak i szatę graficzną. Taki prezent z pewnością ucieszy niejednego melomana. Z Polish jazzu zdecydowanie możemy być dumni.

Płyty winylowe powracają do łask

Ostatnio coraz bardziej modne stają się winylowe płyty i drewniane gramofony w stylu retro. Powinny być one bliskie zwłaszcza fanom muzyki jazzowej, której lwia część wydawana była pierwotnie właśnie na tego typu nośnikach. Tak zwane czarne płyty cechuje charakterystyczne brzmienie, którego odsłuch jest swoistym rytuałem i muzyczną ucztą. Znakomicie spisują się jako ekskluzywny upominek nie tylko dla zagorzałych słuchaczy.

Kacper Podgórniak

Kibic sportu, meloman, książkofil. Trzy wielkie pasje, którymi żyje i na zgłębianie ich zawsze znajdzie czas. Lubi też o nich pisać, nawet jeżeli - parafrazując klasyka - "mówić o muzyce to jak tańczyć o literaturze". Najbardziej interesuje go człowiek. 

Ostatnio dodane artykuły