Data modyfikacji:

Na to fani horroru czekali od dawna – zobacz trailer To na podstawie powieści Stephena Kinga

2017 przynesie nie lada kinową ucztę dla wszystkich, którzy lubią monce nerwy i straszne filmy. To w reżyserii Andresa Muschiettiego jest adaptacją bestsellera niekwestionowanego mistrza horroru, Stephena Kinga.
(fot. New Line Cinema)

Tego września klauny ponownie staną się straszne, a to za sprawą nowej produkcji Warner Bros. Do spokojnego miasteczka zawitało coś okropnego i skupiło się na dzieciach. Jeżeli ciekawi was, jak wypadkie kinowa wersja powieści Kinga to sprawdźcie najnowszy trailer
Książka Stephena Kinga powstała w 1986 i od tamtej pory jest uznawana za jedną z lepszych strasznych powieści jakie kiedykolwiek zostały napisane. Przydomek „król horroru” nie wziął się bowiem z niczego. Jeżeli wciąć nie przeczytaliście oryginału to zachęcamy do zapoznania się z nim w trakcie oczekiwania na film.

To nie pierwsza adaptacja jaka powstała. W 1990 mial premierę miniserial To, który został całkiem dobrze przyjęty, ale nigdy nie zdobył większej popularności. W latach 90 efekty nie były jeszcze tak rozwinięte jak obecnie, przez co sztuczność czasami mogła przeszkadzać. Porównajcie oba trailery i przekonajcie się sami
Andres Muchietti, reżyser nowego To, nie jest amatorem jeżeli chodzi o horrory. Wybił się dzięki filmowi z 2013 pod tytułem Mama, który był nominowany do kilku prestiżowych nagród jako najlepszy horror. W rolach głównych ujrzymy Billa Skarsgårda jako Pennywise’a i młodego Jaedena Lieberhera jako Billa Denbrougha. 

Jak powiedział Skarsgård, ma on nadzieję, że udało mi się stworzyć zupełnie nowe oblicze klauna, niż to, które mogliśmy zobaczyć w wersji z 1990.
(fot. imdb)

To porusza tematy typowe dla Kinga – akcja rozgrywa się w niewielkim miasteczku, głównymi bohaterami są dzieci, a klimat będą tworzyły sceny grozy. Oby tylko polegały one w jak największym stopniu na psychologicznym aspekcie, jak to ma w zwyczaju pisarz.

Najnowszy film Muchiettiego zawita do kin we wrześniu, także polecamy uzbroić się w cierpliwość i stalowe nerwy.
Tekst: Jakub Spiryn