Data publikacji:

Dobry prostownik samochodowy: jaki wybrać?

Akumulator to jeden z ważniejszych elementów każdego samochodu. Bez niego nie tylko nie można zwyczajnie uruchomić silnika, lecz także niemożliwe jest działanie elektroniki w nowoczesnych autach. Gdy pojawiają się problemy z samochodową baterią, z pomocą przychodzi prostownik. Jak wybrać dobry prostownik samochodowy? Sprawdź.

Po co komu prostownik samochodowy?

Działanie akumulatora opiera się na cyklach rozładowania i ładowania, a jego rola w najnowszych modelach aut jest coraz większa i nie ogranicza się tylko do uruchomienia silnika.

Gdy nie wszystko działa w samochodzie właściwie i dojdzie na przykład do awarii alternatora lub regulatora napięcia albo mamy problem z paskiem klinowym, a nawet pojawia się zwarcie w instalacji elektrycznej, akumulator może nie ładować się właściwie.

Także niskie temperatury obniżają sprawność samochodowego ogniwa.Należy być przygotowanym na takie właśnie sytuacje i mieć dobrej jakości prostownik samochodowy. Przy czym warto zdawać sobie sprawę, że nie zawsze najdroższy lub wyprodukowany przez znaną markę sprzęt jest tym najbardziej efektywnym, który właściwie naładuje akumulator.

Na rynku można znaleźć różne modele, czasami przeznaczone do konkretnych rodzajów baterii, mniej lub bardziej zaawansowane, jak chociażby prostownik z rozruchem. Sprawdźmy, na co zwrócić uwagę, wybierając takie urządzenia.

Dobry prostownik samochodowy: na co zwrócić uwagę podczas zakupów?

Zasadniczo prostowniki dzieli się ze względu na ich budowę, co często ma także wpływ na ich przeznaczenie. W tym kontekście można wyróżnić tzw. prostowniki standardowe (transformatorowe), sterowane mikroprocesorem, impulsowe i trakcyjne.

Te ostatnie nie będą nas specjalnie interesowały, chyba że jesteśmy właścicielami samochodu elektrycznego.

Najstarszą i najprostszą budowę znajdziemy w prostowniku standardowym — jest w nim tylko transformator, który jednak powinien dobrze poradzić sobie z naładowaniem akumulatora kwasowo-ołowiowego.

Rozszerzonym i bardziej zaawansowanym wariantem tej konstrukcji jest prostownik z mikroprocesorem, nadający się do ładowania zarówno kwasowo-ołowiowych, jak i żelowych ogniw.

Dzięki zastosowaniu elektroniki taki prostownik jest nie tylko wygodniejszy w użyciu (na przykład ładowanie kończy się automatycznie, nie trzeba odłączać akumulatora od instalacji samochodu), lecz także bezpieczniejszy (na przykład może mieć zabezpieczenie przed zwarciem).

W przypadku akumulatorów żelowych i AGM najlepiej sprawdza się prostownik impulsowy, który w ogóle nie ma transformatora. Ładowanie odbywa się w kilku fazach: najpierw dużym prądem, potem stałym napięciem i prądem o niskim natężeniu, a na koniec — impulsowo, co konserwuje ogniwo samochodowe.

Dobry prostownik: cena i marka są najważniejsze?


Niekoniecznie. Punktem wyjścia musi być przystosowanie urządzenia ładującego do posiadanego akumulatora. Oczywiście najlepiej gdyby prostownik był jak najbardziej uniwersalny i mógł doładowywać różnego rodzaju ogniwa, dopasowując odpowiednio natężenie prądu.

W większości przypadków tak rzeczywiście jest. Wybierając prostownik, trzeba koniecznie zwrócić uwagę na skuteczny prąd ładowania (jeśli zależy nam na efektywnym ładowaniu ogniwa, nie może on być mniejszy niż 1/10 pojemności akumulatora), a także na napięcie wyjściowe (inne będzie potrzebne przy akumulatorach samochodowych — 12 V, a inne w przypadku motocykli — 6 V).

Warto też zwrócić uwagę na dodatkowe funkcje, które sprawią, że prostownik samochodowy będzie zaawansowanym, ergonomicznym i bezpiecznym urządzeniem.

Chodzi tu o takie możliwości, jak na przykład praca w różnych trybach (6 lub 12 V), automatyczne testowanie obwodu ładowania (w przypadku jego przerwania następuje wyłączenie prostownika), zdolność ładowania całkowicie rozładowanych akumulatorów, wbudowany amperomierz pokazujący aktualny prąd ładowania, ekran LCD pokazujący stopień naładowania akumulatora, możliwość odsiarczania ogniwa lub prostownik z rozruchem.

Szczególnie ta ostatnia funkcja może być bardzo przydatna w różnych kryzysowych sytuacjach.

A może prostownik z rozruchem?

Któż z nas chociaż raz nie doświadczył przykrej niespodzianki, gdy spiesząc się na ważne spotkanie, musiał zmierzyć się z rozładowanym akumulatorem? Taka sytuacja nie musi być od razu spowodowana awarią alternatora czy mrozem, czasami wystarczy po prostu zapomnieć wyłączyć światła.

Niestety nie zawsze można liczyć na pomoc sąsiada, który ma kable rozruchowe. To właśnie w takich sytuacjach kryzysowych idealny jest prostownik z rozruchem. Urządzenie takie wspomaga uruchomienie silnika. Warto jednak pamiętać, żeby za bardzo nie nadużywać tej funkcji. Akumulator najlepiej ładuje się prądem o niskim natężeniu, a opcja booster jest małym wstrząsem dla ogniwa.

Przy okazji warto zwrócić uwagę, że rozruch prostownikiem, chociaż bywa przydatnym rozwiązaniem, może być niezupełnie bezpieczny. Najczęściej przy rozruchu wyłączane są wszystkie zabezpieczenia prostownika, co grozi przypadkowym zwarciem.

Poza tym na zaciskach akumulatora może pojawić się zbyt wysokie napięcie, co czasami kończy się przypadkowym uruchomieniem poduszek powietrznych, może nawet dojść do uszkodzenia różnych elementów systemu elektrycznego. Nie bez przyczyny producenci informują w instrukcjach, że prostownik do rozruchu używany jest na własne ryzyko konsumenta.

Prostowniki samochodowe: ceny różnych modeli

Na koniec warto jeszcze sprawdzić, ile pieniędzy przyjdzie nam wydać na różne rodzaje i modele urządzeń do ładowania akumulatorów. Prostownik standardowy to najczęściej wydatek około 50 zł, ale warto pomyśleć o lepszych rozwiązaniach. Oto kilka propozycji:

mikroprocesorowy prostownik — cena od 116 do 477,92 zł

  • Prostownik automatyczny 5A Kukla — wysokiej jakości trwałe urządzenie przeznaczone do ładowania wszystkich rodzajów akumulatorów (także żelowych). Bezpiecznik topikowy stanowi tu zabezpieczenie zwarciowe, a amperomierz wskazuje poziom ładowania baterii. Napięcie wyjściowe to 12 V, regulacja prądu 0,5‒8 A. Cena od 116 zł.
  • Prostownik automatyczny 15A Kukla — kolejny model tej samej polskiej firmy, lecz o szerszym spektrum zastosowania. Tym razem zakres regulacji prądu wynosi 1‒15 A, a napięcie wyjściowe to 12 V. Podobnie jak w poprzednim modelu, mamy tu zabezpieczenie zwarciowe oraz amperomierz. Cena od 175 zł. 
  • MPS215M 2x15A — bardzo zaawansowany model, za pomocą którego można ładować jednocześnie nawet dwa akumulatory. Mamy tu właściwie do czynienia z dwoma niezależnymi prostownikami w jednej obudowie. Urządzenie jest odporne na zwarcia, ma zabezpieczenie termiczne. Za pomocą tego modelu można ładować akumulatory do 230 Ah. Napięcie wyjściowe to 12 V. Cena 477,92 zł. 

Impulsowy prostownik — cena od 95,50 zł do 530 zł

  • EST-507 STEF-POL — doskonały zarówno do samochodów, jak i do motocykli. Sygnalizacja pracy za pomocą różnokolorowych kontrolek. Prostownik idealny do różnego rodzaju akumulatorów, w tym żelowych i AGM. Napięcie wyjściowe to 6/12 V, a prąd wyjściowy — 1,5 A. Cena od 95,50 zł.
  • YATO YT-8301 — do wszystkich rodzajów akumulatorów, napięcie wyjściowe to 6/12 V, skuteczny prąd ładowania — 8A. Cena od 142 zł;
  • CTEK MXS 10 — niezawodny prostownik szwedzkiej firmy, uniwersalny, z opcją regeneracji akumulatorów. Moc wyjściowa to 12 V, maksymalna pojemność ładowanych ogniw — 200 Ah. Cena 530 zł. Oczywiście to tylko kilka propozycji, ponieważ na rynku znajduje się ogromny wybór takich urządzeń. Warto jednak pamiętać, żeby prostownik samochodowy dobierać według potrzeb, a nie ceny czy marki. Tylko takie podejście pozwoli na zakupienie sprzętu, który skutecznie doładuje nasz akumulator. 

Tekst: Redakcja Magazynu Ceneo