Coś więcej niż zabawka                           z dzieciństwa — proca


Co przychodzi nam do głowy, gdy usłyszymy hasło „proca”? Z pewnością proca Dawida, a także przede wszystkim najprostsze zabawki wykonywane w dzieciństwie — na przykład z taśmy klejącej i niewielkiego kawałka gumy, z których mogliśmy dokonywać ostrzału z jarzębiny czy innych niewielkich „pocisków”. Do tego, by wiedzieć, jak zrobić procę, nie była potrzebna ogromna znajomość techniki, a jej wykonanie nie wymagało zmysłu majsterkowicza.

Proca Dawida, rybaka, myśliwego, sportowca?

O wszechstronności procy trudno w ogóle pisać, każdy bowiem sam jest w stanie wyobrazić sobie, jak wiele funkcji może ona spełniać i do jak wielu zadań dana osoba może ją przystosować. Obecnie jednak wyróżnić można najróżniejsze rodzaje tego sprzętu, na przykład proce myśliwskie, proce wędkarskie czy proce sportowe. Ich struktura znacząco różni się od nieskomplikowanych mechanizmów opisanych powyżej. Różni się też od procy Dawida — jest przystosowana do konkretnych zadań i bynajmniej nie stawia jej posiadaczy na choćby pozornie przegranej pozycji względem wspomnianego biblijnego bohatera. O praktycznym zastosowaniu, budowie i przydatności współczesnych proc dowiecie się z tego artykułu.

Proca wędkarska, czyli co ma piernik do wiatraka?

Samo hasło „proca wędkarska” może budzić zdziwienie wśród czytelników, którzy natknęli się na ten artykuł przypadkowo. Wśród zaawansowanych wędkarzy trudno jednak znaleźć takich, którzy nie korzystają z jej dobrodziejstw. Proca wędkarska zrewolucjonizowała zanęcanie na dużych dystansach, przyczyniła się też do rozwoju i wprowadzania nowych technik zanęcania. Pozwala ona na wystrzelenie najróżniejszego rodzaju przynęt na dużą odległość — nawet powyżej 60 metrów.

Mogą to być coraz popularniejsze kulki proteinowe (i to naprawdę spore, wielkości mandarynki czy niedużej pomarańczy), a także inne, mniejsze zanęty. Proca wędkarska jest urządzeniem łatwo dostępnym w internecie czy specjalistycznych sklepach, a wybór jest naprawdę duży. Typy proc wyróżnia się przede wszystkim ze względu na rodzaj zanęty, a także dystans, na jaki można zanętę wystrzelić. Najważniejsze są zatem następujące kwestie, które musi zweryfikować wędkarz dokonujący zakupu: w jakiej odległości od brzegu wędkuję, jaką metodą oraz jaką zanętę stosuję.

Możliwe jest strzelanie zanętą kulkową (wspomniana kulka proteinowa, sklejone białe robaki czy glina) lub w postaci luźnej (pinki, kastery, konopie). Dla tych pierwszych konstruuje się odpowiednie proce wędkarskie z miękkimi mieszkami lub — w przypadku większych dystansów — ze specjalnymi profilowanymi koszyczkami usztywniającymi konstrukcję. Jeśli chodzi o kryterium odległości, sprawę ułatwia to, że producenci często bardzo precyzyjnie określają dystans, na jaki dana proca wędkarska jest w stanie wystrzelić zanętę.

Co więcej, wybór jest bardzo bogaty i uszczegółowiony. Istnieją modele przystosowane do odległości kilkunastu metrów, są one najlżejsze i najbardziej delikatne (ale zwykle też najprostsze w użyciu i wygodne), przeznaczone do donęcania w czasie łowienia ryb tyczką. Istnieją proce „średnie”, czyli wystrzeliwujące zanętę na odległość 20–35 metrów, oraz najmocniejsze, wspomniane wcześniej, dzięki którym kule zanęty naprawdę dużych rozmiarów mogą przebyć ogromny dystans, nawet około 80 metrów. A wszystko to dzięki ciągle unowocześnianym i coraz bardziej wytrzymałym i sprężystym gumom.

Zabawa domowa? Proca sportowa


Oprócz kupowania gotowych produktów możliwe jest też zrobienie całkiem sprawnej procy wędkarskiej samodzielnie. Na przeróżnych forach specjalistycznych można z łatwością dowiedzieć się nie tylko o tym, jak korzystać z tego wdzięcznego urządzenia, lecz także jak procę zrobić. I choć w swej prostocie może ona przypominać procę Dawida, to satysfakcja z samodzielnego wykonania tak przydatnego sprzętu może być spora. A wystarczą nam do tego przedmioty bardzo łatwo dostępne — za „widełki” mogą posłużyć na przykład dwa wałki do malowania.

 Pomysłów jest tyle, ilu twórców takich „domowych proc” — nie jest jednak tajemnicą, że mogą one stanowić godny substytut podczas łowienia, a w innych sytuacjach — np. podczas ogrodowej imprezy grillowej — pełnić funkcję procy sportowej, gdy wraz ze znajomymi chcemy urządzić zawody w strzelaniu do puszek. Gdy już zatem dowiemy się, jak zrobić procę, wystarczy nam szybki spacer po pobliskich sklepach i z łatwością możemy zapewnić sobie oraz swoim bliskim odmienną, nieco zapomnianą rozrywkę.

Proca myśliwska, czyli większa moc, profesjonalizm i... bezpieczeństwo

Typ sprzętu zwany procą myśliwską nie ma, rzecz jasna, przeznaczenia takiego, jakiego można by się spodziewać po jego nazwie. Jest to po prostu ten sam rodzaj broni, co proca sportowa. Istnieją jednak różnice: o ile w przypadku tej drugiej nie ma problemu z tym, jak zrobić procę samemu, o tyle proca myśliwska jest narzędziem, można by rzec, bardziej profesjonalnym — wykonanym z twardszych, trudno dostępnych materiałów (np. gumy chirurgicznej, mniej podatnej na zużycie i bardziej rozciągliwej), nieco cięższym i mającym większą „moc”, czyli po prostu doprowadzającym wystrzeliwane pociski do większej prędkości. 

Pozornie może to zabrzmieć zabawnie, ale proca myśliwska rzeczywiście służyć może do... samoobrony. Oczywiście nie jest to strzelba czy czołg, a w pojedynku z siłami natury poczuć się można bardziej jak w posiadaniu procy Dawida, ale taka broń może nam niekiedy pozwolić wystraszyć czy nawet ogłuszyć napastnika (np. wściekłego psa). Proca myśliwska ma tę ogromną zaletę, że jest dostępna bez pozwolenia, nikt zatem nie zakaże nam jej nosić w żadnej sytuacji, możemy więc bez obaw zgłębiać to, jak procę zrobić, a później także z niej korzystać (oczywiście w bezpieczny dla innych sposób).

 Proca myśliwska różni się też od procy sportowej ciężarem — dla osób niekoniecznie czujących się bezpiecznie podczas spaceru czy dłuższych wycieczek, a preferujących zamiast tego relaks w domu, ten drugi typ jest bardziej wskazany: proca taka jest lżejsza i choć rzadziej wyposażona jest ułatwienia, takie jak uchwyt przytrzymujący rękę (co zwiększa celność podczas strzału), to jest bardziej bezpieczna i może być zabawką dla całej rodziny.

Bądź samodzielny — nie ma się czego bać!

Wszystko zaczęło się od procy Dawida i tradycja ta jest znakomicie kultywowana — użytkowników procy najbardziej „kręci” prostota tego urządzenia, jego wszechstronność, ale i to, że od początku do końca można ją wykonać osobiście. Zaopatrzenie się w materiały i późniejsze ich wykorzystanie nie powinno stanowić problemu.

Istnieją dziesiątki poradników dotyczących tego, jak zrobić procę, są one ogólnie dostępne i czekają tylko na wszystkich zapalonych majsterkowiczów, a także na osoby, które chciałyby nieco wyjść z codziennej rutyny. Wszystkim im polecamy podjęcie próby samodzielnego wykonania zwłaszcza procy sportowej, a następnie zaopatrzenie się w łatwo dostępne metalowe kulki lub inną „amunicję”, zaproszenie znajomych na grilla i wspólną zabawę!

Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły