Data publikacji:

AfterShokz Trekz Titanium – słuchawki dla aktywnych – recenzja

Czy aktywność fizyczna i słuchanie muzyki jest związane z odcięciem się od świata zewnętrznego? Absolutnie nie. Słuchawki dla aktywnych - AfterShokz Trekz Titanium są komfortowe, a jednocześnie bezpieczne. Wszystko dzięki innowacyjnej technologii przewodzenia kostnego. Jesteście ciekawi, jak to działa? Zapraszam do lektury poniższej recenzji.

Doskonale pamiętam czasy, kiedy nieodłączonym towarzyszem każdych słuchawek był kabel. To już historia, a wszystko za sprawą bezprzewodowej technologii Bluetooth. Na rynku dominują słuchawki douszne lub nauszne, które zakrywają kanał słuchowy, a w konsekwencji odcinają nas od świata zewnętrznego. Słuchawki Shokz Trekz Titanium wykorzystują technologię przewodzenia kostnego. Dźwięk dociera do naszego ośrodka słuchu przez kości policzkowe. W konsekwencji możemy słuchać muzyki, a przy tym nasze kanały słuchowe nie są zakryte. Dzięki temu nie jesteśmy odcięci od świata, co z pewnością zwiększa poziom naszego bezpieczeństwa. Oczywiście wiele zależy od poziomu głośności. Głośna muzyka może sprawić, że nie będziemy słyszeć nic oprócz niej - nawet przy odkrytych kanałach słuchowych. Warto o tym pamiętać. Dodatkowo znam osoby, które unikają zatykania uszu, bo mają przewlekłe problemy z uszami. Przewodzenie kostne może być skuteczną i zdrową alternatywą.

Dane techniczne:

- producent: AfterShokz
- gwarancja: 2 lata
- rodzaj: przewodzenie kostne
- przeznaczenie: dla sportowców / do telefonu
- komunikacja bezprzewodowa: Bluetooth 4.1
- komunikacja z urządzeniem: bezprzewodowa
- zasięg nadajnika: 10 m
- pasmo przenoszenia: 20 - 20000 Hz
- regulacja głośności: tak
- mikrofon: tak
- redukcja szumów: tak
- czułość mikrofonu: 40 dB
- waga: 36 g
- zasilanie: akumulator litowo-jonowy
- czas pracy: 6 godzin
- dodatkowe informacje: czas ładowania 90 minut / czas czuwania 10 godzin 
- technologia LeakSlayer / Wodoodporność IP55

AfterShokz Trekz Titanium Mini szary

5,00 3 głosy
od 423,00 zł‚
Zobacz
AfterShokz Trekz Titanium Mini szary
Opinia od Malwina2018-09-30 Odbiór dźwięku w tych słuchawkach oceniam na zaskakująco dobry, nawet jak słuchamy muzyki w której szaleje perkusja. Słuchawki są wygodne, mają całkiem niezłą baterię i chyba są odporne na wilgoć, ponieważ juz 2 razy w nich zmokłam podczas krótkiego deszczu i nadal działają bez zarzutu.

AfterShokz Trekz Titanium w akcji


Moje pierwsze wrażenie było takie, że słuchawki wyróżniają się wagą (36 g). Wydawały się ciężkie! Na szczęście w trakcie użytkowania nie czuć ich na głowie. Sam używam ich przede wszystkim do biegania. Na początku miałem obawy o stabilność w trakcie treningów. Wiadomo, że w podczas biegania dochodzi do wstrząsów. Na szczęście moje obawy się nie potwierdziły. Słuchawki są dopasowane, a tytanowy pałąk zapewnia odpowiednią stabilizację. To właśnie, tytanowa konstrukcja gwarantuje giętkość i trwałość. Wyginałem słuchawki w różnych kierunkach i zawsze wracały do pierwotnego kształtu. Skoro dają radę w trakcie biegania, to równie dobrze sprawdzą się do spacerowania, jazdy na rolkach lub rowerze.
Jakość dźwięku jest zadowalająca. Nie jestem audiofilem, ale z pewnością zwróciłbym uwagę na trzeszczenie czy szumy. Nie doświadczyłem niczego podobnego. Na początku byłem zaskoczony drganiami w okolicach uszu, jakie wytwarzają słuchawki w trakcie utworów z większą dawką basu. Szybko idzie się do tego przyzwyczaić. Za jakość dźwięku odpowiada system PermiumPitch+. Potwierdzam, że w trakcie treningów raczyłem się ulubioną muzyką oraz podcastami, a przy tym słyszałem, co dzieje się wokół mnie. Wielofunkcyjny guzik umożliwia wygodne pauzowanie lub przewijanie utworów. Słuchawki posiadają również wbudowany przyciski regulacji głośności. Często biegam po lokalnych drogach oraz zatłoczonej ścieżce rowerowej, gdzie trzeba uważać. Bezpieczeństwo jest u mnie na pierwszym miejscu.
Aktywność fizyczna to pot, kurz, a czasem ulewny deszcz. Słuchawki posiadają certyfikat IP55. Dzięki temu nie musimy obawiać się o zagrożenia spowodowane warunkami atmosferycznymi. To bardzo istotne dla osób aktywnych. Możemy je użytkować niezależnie od pogody. W ostatnich dniach to sprawdziłem - biegałem w trakcie intensywnych opadów deszczu. Dzisiaj wszystko działa, jak należy.

Na koniec wspomnę o lekkim dyskomforcie w okolicach uszu, który pojawia się, jak używam słuchawek powyżej godziny. Nie jest to ogromny ból, ale sygnalizuję, że takie coś ma miejsce. Być może to kwestia indywidualna związana z szerokością mojej głowy. Wystarczy zmienić ustawienie słuchawek, a dyskomfort ustępuje. 

AfterShokz Trekz Titanium na co dzień


Smartfon to nasz nierozłączny towarzysz w trakcie całego dnia. Może pełnić funkcję telefonu, odtwarzacza muzyki, komputera osobistego. Dlaczego o tym wspominam? W trakcie treningów zdarzyło mi się, że ktoś do mnie zadzwonił. Recenzowane słuchawki mają dwa wbudowane mikrofony, które redukują szum wiatru. Z powodzeniem można ich używać do prowadzenia rozmów. Za pomocą wielofunkcyjnego guzika możemy odbierać i kończyć połączenia. Przyznaję, że jest to niesamowicie komfortowe. 

Dla kogo?


Słuchawki AfterShokz Trekz Titanium polecam każdej aktywnej osobie. Jeżeli poczucie odcięcia od świata było jednym z argumentów, który przemawiał za tym, aby nie łączyć aktywności fizycznej ze słuchaniem muzyki, to po problemie. Bezpieczeństwo jest dla Ciebie ważne, a przy tym lubisz słuchać muzyki w trakcie biegania? Te słuchawki są dla Ciebie. Dodam od siebie, że słuchanie podcastów w trakcie biegania może być niesamowicie efektywnym sposobem na spędzanie czasu. Doba ma ograniczoną ilość godzin. Nie znam osoby, która cierpiałaby na nadmiar czasu. Sam biegam i słucham rozwijających audycji na różne interesujące tematy. Są dni, kiedy potrzebuję posłuchać relaksującej muzyki. Wiem, że na słuchawkach AfterShokz Trekz Titanium mogę polegać niezależnie od pogody. 
Autorem wpisu jest biegacz amator Paweł Wysocki, założyciel bloga lubelskibiegacz.pl, dzięki któremu odkrył zamiłowanie do tworzenia treści w internecie. Trener i założyciel grupy biegowej lubelskibiegacz.pl TEAM.