Data publikacji:

Jaki miernik lakieru: jak mierzyć i gdzie kupić?

Kupując samochód używany nie warto wierzyć sprzedawcy na słowo. Choć każdy samochód przygotowany do sprzedaży wygląda nienagannie, duża część sprowadzonych aut ma powypadkową przeszłość. Jedną z podstawowych czynności przed zakupem jest pomiar grubości lakieru, który pozwoli zlokalizować interwencje blacharza lub lakiernika. Jak mierzyć lakier oraz jaki miernik lakieru kupić?
jaki miernik lakieru

Dlaczego warto kupić miernik lakieru?

Niedbale wykonane naprawy blacharskie można zauważyć już na pierwszy rzut oka. Poznasz je m.in. po łuszczącym się lakierze, innym odcieniu farby lub nierówno spasowanych elementach. Niestety, wiele interwencji ukrytych jest tak dobrze, że dostrzeże je tylko doświadczony specjalista.

Jak radzić sobie w takich sytuacjach? Najlepiej sięgnąć po miernik lakieru, który bezbłędnie poinformuje o powypadkowej przeszłości auta. Wystarczy kilkanaście pomiarów, by wykryć nawet drobne naprawy blacharskie. Częstym zabiegiem nieuczciwych handlarzy jest pozostawienie drobnego otarcia, by odciągnąć uwagę kupującego od poważniejszych usterek, więc nie ufaj zapewnieniom  o tzw. parkingowych stłuczkach.
Co ciekawe, miernik lakieru przyda ci się już na etapie rozmowy wstępnej ze sprzedającym. Informacja o tym, że zamierzasz sprawdzić powłokę lakierniczą, działa niczym eliksir prawdy. Większość sprzedawców od razu poinformuje cię, czego możesz się spodziewać, dzięki czemu unikniesz zmarnowanego wyjazdu na oględziny auta.

Czy miernik lakieru można oszukać?

Czy miernik lakieru jest nieomylny? Niestety, wprawny lakiernik jest w stanie pomalować powtórnie samochód „pod miernik”. Dodatkowo elementy takie jak drzwi, zderzaki, maska czy nadkola mogą być wymienione na nieuszkodzone i nie muszą mieć kontaktu ze szpachlą. Mitem jest natomiast dodawanie opiłków metali do szpachli, które rzekomo mają oszukać miernik. To po prostu nie działa i jest legendą miejską, podobnie jak dolewanie miodu do oleju silnikowego czy dosypywanie trocin do skrzyń biegów.

Jaki miernik lakieru wybrać?

Czy wiesz, że w miarę wiarygodny miernik lakieru możesz kupić już za ok. 30 zł? Są to tzw. mierniki długopisowe, wyposażone w końcówkę z magnesem. Przykłada się je do karoserii, a następnie odciąga, obserwując wysuwaną skalę. Im później magnes oderwie się od blachy, tym cieńsza powłoka lakieru. Choć tego rodzaju mierniki nie są precyzyjne i trudno nimi wykryć np. podwójne malowanie, z milimetrową warstwą szpachli poradzą sobie bez trudu.


Przeczytaj także: Jak działa quick detailer i dlaczego warto go mieć?
Znacznie większą dokładnością cechują się mierniki elektroniczne. Mierzą grubość powłoki niemetalicznej (czyli np. lakieru i szpachli) na stalowym podłożu, również ocynkowanym. Dostępne są modele z sondą wbudowaną w główne urządzenie lub sondą na kablu. Ten drugi rodzaj  umożliwi łatwy odczyt wartości w trudno dostępnych miejscach. W niedrogich urządzeniach stosuje się sondę płaską, która działa prawidłowo tylko na płaskich powierzchniach. Aby móc mierzyć zaokrąglone elementy karoserii (np. wnęki drzwi), wybierz miernik z sondą kulkową.

Na rynku znajdziesz elektroniczne mierniki lakieru od ok. 100 do 2000 zł. Czym kierować się w wyborze? Przede wszystkim sprawdź rozdzielczość pomiaru. Miernik powinien mieć dokładność do 1 mikrona. Dużym ułatwieniem jest asystent pomiaru, który podpowiada czy element jest prawidłowy, został pomalowany lub zawiera szpachlę. Jeżeli chcesz sprawdzić samochód z aluminiową karoserią, musisz kupić droższy miernik, wyposażony w tę funkcję. Podstawowe mierniki współpracują jedynie ze stalą czarną lub ocynkowaną.

Miernik lakieru – jak mierzyć grubość lakieru?

Przed pierwszym pomiarem konieczna jest kalibracja urządzenia na specjalnej, dołączonej do zestawu płytce. Następnie ustaw jedną z dwóch opcji: stal czarną lub ocynkowaną, w zależności od sprawdzanego modelu auta. Zadbaj o to, by mierzone elementy były czyste. Warstwa błota lub kurzu może zafałszować pomiar. Bardzo ważne jest to, by przykładać sondę pomiarową dokładnie i równo. Często winą wysokiego wyniku jest nie szpachla, a niepełne dociśnięcie sondy (np. na krzywiźnie).

Które miejsca warto sprawdzić miernikiem lakieru?

Pomiar powłoki samochodu rozpocznij od dachu i to z dwóch powodów. Po pierwsze, sprawdzisz dzięki temu wartość referencyjną, która będzie niejako wskaźnikiem do pomiaru reszty elementów. Po drugie, możesz od razu wykryć poważną interwencję blacharską. Jeśli znajdziesz szpachlę na dachu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że samochód jest po sporym wypadku.
Następnie sprawdź wszystkie elementy samochodu w kilku miejscach, jednak szczególną uwagę poświęć elementom kluczowym dla bezpieczeństwa konstrukcji: słupkom, wnękom drzwiowym, podłużnicom czy elementom podłogi bagażnika. O ile podwójne malowanie nadkola może być spowodowane obcierkami parkingowymi lub wykwitami rdzy, to ingerencja w elementy konstrukcyjne powinna zapalić ci w głowie czerwoną lampkę. Każdy element sprawdź przynajmniej w kilku miejscach, by wyeliminować ewentualne rozbieżności.

Jak interpretować wyniki pomiaru?

Prawidłowa grubość powłoki lakieru to ok. 100-140 mikrometrów (μm), przy czym 1000 mikrometrów to 1 milimetr. W nowoczesnych samochodach powłoki mogą być jeszcze cieńsze, rzędu 80 μm. Jeżeli miernik pokaże ok. 200 μm, może to świadczyć o powtórnym malowaniu karoserii, więc warto poszukać w zakamarkach śladów lakieru.
Znacznie gorszą informacją jest wynik powyżej 300 μm. Choć może być spowodowany wyjątkowo nieumiejętnym malowaniem i nałożeniem zbyt grubej warstwy lakieru, najczęściej wskazuje na obecność szpachli. Nawet jeśli nie wpływa to na bezpieczeństwo auta, może być dobrym argumentem w negocjacji ceny. Wiele mierników lakieru mierzy grubość do 1000 μm, więc wszystkie fragmenty pokryte milimetrową (lub grubszą) warstwą szpachli wygenerują informację o przekroczeniu maksymalnej wartości.