Data publikacji:

Karta dźwiękowa na USB. Czy warto kupić?

Karty dźwiękowe na USB to dość specyficzne urządzenia – część z nich to proste ulepszenia funkcjonalności już oferowanych przez komputer. Można je wpiąć w port USB rozgałęźniki do słuchawek, by podbić jakość dźwięku lub zastąpić uszkodzone gniazdo jack. Inne poprawiają odczucia związane z muzyką i głosem w bardziej znaczący sposób. Są też większe puszki, które pozwalają zmienić komputer w prawdziwą zabawkę dla melomanów, przyłączając do gniazda niemal profesjonalnej klasy sprzęt. Czy warto więc je kupić? Zdecydowanie, jeżeli tylko nie mamy miejsca na urządzenie chowane wewnątrz obudowy komputera. Dowiedz się więcej.

karta dźwiękowa na USB

Dlaczego zewnętrzne karty dźwiękowe?

Jak powiedzieliśmy wcześniej: karty pod USB są użytecznymi urządzeniami głównie w sytuacji, gdy nie możemy sobie pozwolić na dodanie jej do wnętrza komputera – nawet USB 3.0 potrafi posiadać delikatne, ale odczuwalne opóźnienie w porównaniu z bezpośrednim podłączeniem do płyty głównej.

Jeżeli nie szukamy karty do zastosowań profesjonalnych, nie powinno mieć to większego znaczenia. Jednocześnie jednak, za każdym razem, gdy interesuje nas mobilność, posiadanie sprzętu, który możemy zabrać ze sobą w podróż i bez problemu schować do plecaka lub walizki albo podłączyć do różnych urządzeń w zależności od tego, gdzie akurat potrzebujemy lepszego dźwięku, zewnętrzne karty dźwiękowe są lepszym wyborem.

Przykładem może być laptop do pracy biurowej. Bez problemu podłączysz do niego kartę dźwiękową i tym samym zapewnisz sobie lepszy dźwięk. 

Przegląd kart dźwiękowych na USB

Urządzenia takie jak Creative Sound Blaster G1 7.1 służą do podnoszenia standardu dźwięku bez powodowania specjalnego zachodu – to kawałek małej elektroniki, która pozwala na podniesienie komfortu korzystania ze słuchawek na komputerze.

Wyposażony dodatkowo w dedykowane oprogramowanie, które służy wyciągnięciu z nausznych głośników wszystkiego, co się da. Niewielki profil gadżetów tego typu sprawia, że można zabrać je ze sobą wszędzie, gdzie tylko potrzebujemy.

Równie kieszonkowy, ale znacznie bardziej zaawansowany jest Audioquest Dragonfly Red - USB DAC (digital audio converter), służący do czyszczenia i podbijania jakości cyfrowego sygnału z komputerów i telefonów komórkowych.

To małe urządzenie pozwala na używanie nawet semi-profesjonalnego sprzętu w połączeni z urządzeniami, które samodzielnie nigdy nie osiągnęłyby tak wysokiej jakości.

Wybierając coś większego, takiego jak  Sound BlasterX G6 możemy natomiast zmienić komputer, konsolę albo laptopa w zestaw do kina domowego, odblokowując dostęp do nawet 7-kanałowego dźwięku.

To kolejny sposób, w jaki karty dźwiękowe na USB dowodzą swojej przydatności, a nie wspomnieliśmy nawet o możliwości zapisu dźwięku przez samą kartę, co przydaje się, jeżeli z jakiegokolwiek powodu potrzebujemy zarejestrować swój głos, rozmowę  lub nagranie.

Choć można to zrobić przy pomocy odpowiedniego oprogramowania i mikrofonu, ale zewnętrzne karty dźwiękowe tego typu projektuje się, by wyciągnąć z takich zapisów jak najwięcej.

Kiedy karta dźwiękowa na USB się sprawdzi?

Karty dźwiękowe na USB mogą znacząco podnieść jakość dźwięku w komputerze, pod warunkiem, że jesteśmy gotowi wydać od kilkudziesięciu, do kilkuset złotych na odpowiedni sprzęt.

Część z nich ma dodatkowe zastosowania i funkcje, inne, te tańsze, służą głównie do zastępowania brakujących funkcjonalności lub uszkodzonych komponentów komputera. Jeżeli to, co oferuje dostawca płyty głównej lub laptopa nie odpowiada naszym muzycznym i dźwiękowym potrzebom, to bez wątpienia dobra inwestycja.

Artykuły, które warto przeczytać: 

Autor: Artur Cnotalski