Data publikacji:

Ranking dobrych thrillerów: nie tylko dla wielbicieli gatunku

Przegląd bardzo dobrych filmów grozy, po których będziecie czuli silną potrzebę zabarykadowania drzwi wejściowych do mieszkania.
ranking dobrych thrillerów

Thrillery straszniejsze od horrorów

Wyskakujący znienacka potwór, duch przesuwający przedmioty w mieszkaniu, demon rozszarpujący swoje ofiary… Te charakterystyczne dla horrorów motywy potrafią przestraszyć widza.

Nijak mają się jednak do realistycznych thrillerów, w których zagrożenie stanowi człowiek, czyli istota, z jaką mamy do czynienia na co dzień.

Dobierając filmy do zestawienia, zrezygnowałem z produkcji posiadających wątki paranormalne. Podczas tworzenia listy sugerowałem się ocenami w serwisie IMDb oraz własnymi preferencjami.

Thrillerów godnych polecenia jest tak dużo, że nie sposób wymienić ich wszystkich w jednym tekście.

Dobry thriller na wieczór – co obejrzeć?

1. „Siedem”, reż. David Fincher

Jeden seryjny morderca, dwóch policjantów i siedem grzechów głównych. David Fincher, realizując „Siedem”, nie szedł na żadne kompromisy. Z filmu wręcz wylewa się odraza oraz okrucieństwo zbrodni, jakich dokonuje tajemniczy John Doe.

Produkcja zasługuje również na uwagę ze względu na jeden z bardziej szokujących finałów w historii tego gatunku. Przy pierwszym seansie dzieło Finchera robi piorunujące wrażenie.

2. „Milczenie owiec”, reż. Jonathan Demme

Niesamowite jest to, jak reżyserowi udało się stworzyć jedną z bardziej ikonicznych kinowych postaci, jednocześnie dając jej tak mało czasu ekranowego. Hannibal Lecter pojawia się w „Milczeniu owiec” dosłownie na chwilę, a i tak kradnie całe show.

Rola Anthony’ego Hopkinsa na długo pozostaje w pamięci. Zwłaszcza charakterystyczne „siorbanie”, które nawet Jonathana Demma przyprawiało o mdłości podczas kręcenia filmu.

3. „Labirynt”, reż. Denis Villeneuve

Filmy Denisa Villeneuve można oglądać w ciemno. Kanadyjski reżyser próbował już swoich sił w różnych gatunkach filmowych, lecz to właśnie w dreszczowcach najbardziej czuć jego charakterystyczny styl.

„Labirynt” jest spokojnym i surowym thrillerem, brutalnie obnażającym naturę człowieka. Bohaterowie zdolni są nawet do najgorszych czynów, byleby osiągnąć cel. Tylko czy jest to tego warte?

4. „Podziemny krąg”, reż. David Fincher

Kolejna wspólna produkcja Finchera i Brada Pitta. Tym razem aktor został postawiony przed jeszcze trudniejszym zadaniem, ponieważ musiał odegrać rolę szalonego anarchisty. „Podziemny krąg” to rewelacyjny thriller psychologiczny, którego akcja pędzi na łeb na szyję.

Film nie daje nawet na moment odetchnąć – twórca cały czas stymuluje widzów nowymi teoriami spiskowymi, dziwnymi wizjami i poszlakami mającymi znaczenie w finale opowieści.

5. „Zwierzęta nocy”, reż. Tom Ford

Rzadko kiedy zdarza się, żeby adaptacja filmowa była lepsza od książkowego pierwowzoru. Tom Ford udowodnił, że jest to możliwe. „Zwierzęta nocy” to niepokojący thriller, w którym główna bohaterka, czytając książkę napisaną przez dawnego partnera, uświadamia sobie, że wiele szokujących fragmentów odnosi się do jej życia. Ciężko w skrócie opisać ten film, trzeba go po prostu obejrzeć.

6. „Urodzeni mordercy”, reż. Oliver Stone

Amerykański reżyser, Oliver Stone, od zawsze w swoich dziełach starał się obnażać słabości Stanów Zjednoczonych. Nie inaczej było w przypadku filmu „Urodzeni mordercy”, mającym krytykować fascynację jego rodaków seryjnymi zabójcami. Pech chciał, że produkcja zamiast ostrzegać, stała się inspiracją dla kilku psychopatów.

7. „Rzeka tajemnic”, reż. Clint Eastwood

Uwielbiam Clinta Eastwooda, dlatego nie wyobrażałem sobie, żeby żaden jego film nie trafił na tę listę. Na szczęście nie musiałem na siłę dobierać żadnej produkcji, gdyż „Rzeka tajemnic” doskonale sama potrafi obronić się swoim poziomem.

Jest to bardzo ciekawy thriller, który nie polega na szokowaniu widza i wywoływaniu u niego obrzydzenia. Historia rozwija się powoli, z każdą kolejną sceną ujawniając tajemnice skrywane przez bohaterów.

8. „To nie jest kraj dla starych ludzi”, reż. Joel Coen, Ethan Coen

Dzieło braci Coen jest dziwne. Na tyle dziwne, że właściwie nie wiem, czemu lubię ten film. Ale tak mógłbym powiedzieć właściwie o każdej produkcji tych reżyserów. Z jednej strony „To nie jest kraj dla starych ludzi” potrafi przyprawić o ciarki na plecach, a z drugiej zdarza mu się rozbawić i zmusić do refleksji. To ambitne kino ze świetnie wykreowanym zabójcą, mającym najgorszą fryzurę wśród kinowych złoczyńców.

9. „Memento”, reż. Christopher Nolan

Wyobraźcie sobie życie, w którym tracicie pamięć krótkotrwałą. Po chwili nie pamiętacie początku rozmowy z drugą osobą, ani nie możecie przypomnieć sobie, co robiliście jeszcze kilka minut temu. Dodajcie do tego morderstwo, w które prawdopodobnie jesteście zamieszani.

Christopher Nolan nie tylko umiejętnie mieszał w głowie głównemu bohaterowi, ale również widzom. „Memento” to bardzo dobry thriller psychologiczny, potrafiący zrobić sieczkę z mózgu.

10. „Piła”, reż. James Wan

„Piła” miała tego pecha, że powstał szereg kontynuacji, które nie do końca zrozumiały ideę oryginału. Sytuacja przypomina mocno „rozwój” kinowej serii o Johnie Rambo.

Pierwsza część, wyreżyserowana przez Jamesa Wana, była fantastycznym dreszczowcem, w którym do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, co się wydarzy. Finałowy twist tylko udowodnił, jak bardzo reżyser bawił się oczekiwaniami odbiorców.

Autor: Łukasz Morawski