Jak doładować akumulator samochodowy?

Bez dobrze naładowanego akumulatora nawet najlepszy samochód może mieć problem z rozruchem, a w skrajnych przypadkach może w ogóle zostać unieruchomiony. Jak w takiej sytuacji skutecznie i bezpiecznie doładować akumulator?
Trudno wyobrazić sobie auto bez akumulatora. Kwasowo-ołowiowe ogniwo skonstruował w roku 1860 francuski fizyk Raymond Gaston Plante, a dziś nasze codzienne funkcjonowanie często ściśle związane jest z akumulatorami. Najczęściej mamy do czynienia z takimi bateriami w samochodach, ale w rzeczywistości wykorzystuje się je także do zasilania innych urządzeń, a nawet całych budynków.

Akumulator to jedno z ważniejszych urządzeń w naszym samochodzie. Od jego sprawności zależy, czy będziemy w stanie uruchomić nasz pojazd, szczególnie w czasie zimy, gdy nierzadko mamy do czynienia z bardzo niskimi temperaturami. Jeśli akumulator jest słaby, warto odpowiednio go doładować, zamiast codziennie z trudem uruchamiać auto. W takiej sytuacji niezastąpiony będzie właściwy prostownik do akumulatora. Czy jednak każdy będzie odpowiedni do naszego ogniwa w samochodzie?

Prostownik do akumulatora — jaki wybrać?

Ładowanie akumulatora bez właściwie dobranego prostownika może być nie tylko mało skuteczne, lecz także czasochłonne. Dlatego warto z dużą rozwagą zaopatrzyć się w urządzenie do ładowania, bo może nas to uratować w kryzysowej sytuacji, gdy trzeba będzie koniecznie uruchomić samochód.

Na rynku dostępne są prostowniki zróżnicowane nie tylko pod względem budowy, lecz także przeznaczenia. W pierwszym przypadku możemy wybierać pomiędzy rozwiązaniem standardowym, prostownikiem mikroprocesorowym i trakcyjnym. Najczęściej spotykana i jednocześnie najtańsza jest pierwsza opcja. Taki prostownik do akumulatora ma tylko transformator bez żadnych dodatkowych konstrukcji i z powodzeniem może być wykorzystywany do ładowania ogniwa w samochodzie.

O wiele bardziej skomplikowaną budową charakteryzuje się prostownik wyposażony w sterownik mikroprocesorowy, ale też jego możliwości są o wiele większe. Za pomocą takiego prostownika można ładować akumulator, nawet nie odłączając go od instalacji samochodu. Prąd ładowania jest regulowany automatycznie, a sam prostownik często wyposażony jest w zabezpieczenie przed zwarciem.

Dodatkowo po pełnym naładowaniu akumulatora następuje automatyczne przerwanie działania prostownika. Niektóre modele mają dodatkowo możliwość odsiarczania ogniwa samochodowego.

Prostowniki trakcyjne najczęściej nie przydają się w domowym użytkowaniu, ponieważ ładują bardzo duże akumulatory. Można ich jednak używać w przypadku aut o napędzie elektrycznym, których coraz więcej pojawia się na polskich drogach.

Warto jeszcze pamiętać, że prostowniki z mikroprocesorem przeznaczone są do wszystkich rodzajów akumulatorów, natomiast niektóre ze standardowych obsługują tylko kwasowo-ołowiowe, a część — akumulatory żelowe.

Wybierając prostownik, należy koniecznie zwrócić uwagę na jego parametry. Ważny jest skuteczny prąd ładowania, który nie powinien być mniejszy niż jedna dziesiąta pojemności akumulatora (na przykład przy ogniwie 70 Ah będzie to 7A).

Nie bez znaczenia jest także napięcie wyjściowe. W akumulatorze samochodowym jest to najczęściej 12V i takiego prostownika należy szukać. Ważne są również same wymiary prostownika, jednak to już ze względów praktycznych. Mniejsze urządzenie jest po prostu wygodniejsze do przechowywania, przenoszenia i transportu.

 

Skuteczne i bezpieczne ładowanie akumulatora

Posiadanie wiedzy na temat tego, jak ładować akumulator, może być bardzo przydatne, by zachować ogniwo w jak najlepszej sprawności i móc z niego korzystać przez wiele lat. W zależności od tego, jaki typ ogniwa mamy, konieczne może być kontrolowanie poziomu elektrolitu i w razie potrzeby jego uzupełnianie przez dolewanie wody destylowanej (ołowiane płytki muszą być przykryte płynem). Dotyczy to jednak tylko akumulatorów obsługowych. W przypadku modeli bezobsługowych czynność taka nie jest przeprowadzana.

Warto sprawdzać stopień naładowania akumulatora co najmniej raz w roku. Najlepiej użyć do tego specjalnego testera. Niektóre modele ogniw mają także kontrolki sygnalizujące stan akumulatora (zielona — ogniwo sprawne, żółta — konieczne jest doładowanie, czarna — akumulator zupełnie rozładowany).

Gdy okaże się, że ogniwo w samochodzie wymaga naszej interwencji, konieczne będzie podpięcie prostownika. Warto jednak wiedzieć, jak ładować akumulator najefektywniej.

Wbrew pozorom szybkie ładowanie ogniwa prądem o wysokim natężeniu nie jest wcale korzystne i należy tego raczej unikać, ponieważ akumulator nie zyska swoich pełnych możliwości. Można stosować tę metodę tylko w wyjątkowych sytuacjach, na przykład gdy konieczne jest pilne uruchomienie auta. Z

decydowanie lepszym rozwiązaniem jest ładowanie akumulatora prądem o niskim natężeniu, co oczywiście zajmie więcej czasu, ale będzie bardziej efektywne.

By zapewnić dłuższą i lepszą pracę akumulatora, konieczne jest odpowiednie dbanie o to urządzanie. Na zimę warto umieścić go w samochodzie w specjalnym pokrowcu, który zredukuje nieco wpływ bardzo niskiej temperatury, a tym samym zapewni lepszą sprawność akumulatora.

Należy też regularnie sprawdzać stan klem i w razie zabrudzenia czyścić je papierem ściernym lub szczotką drucianą. Poza tym klemy powinny być także odpowiednio zabezpieczone wazeliną techniczną, by lepiej przewodzić prąd.

Już takie zabiegi powinny sprawić, że ładowanie akumulatora nie będzie częstą czynnością nawet po mroźnych nocach, pod warunkiem oczywiście że nasz samochód jest w pełni sprawny.

Jak ładować akumulator?

Na koniec naszego poradnika syntetyczna instrukcja, jak ładować akumulator krok po kroku:

  • Odłączamy akumulator — należy pamiętać, że najpierw rozłącza się klemę ujemną, a dopiero potem dodatnią (wtedy przypadkowe zetknięcie klucza z nadwoziem nie skończy się zwarciem).
  • Można pozostawić akumulator w samochodzie, jednak wygodniej jest go wyjąć, jeśli dysponujemy odpowiednim miejscem, w którym będzie można ładować ogniwo.
  • Należy wizualnie ocenić stan akumulatora i w razie potrzeby przeczyścić go, zwłaszcza ołowiane bieguny baterii (można to zrobić papierem ściernym lub szczotką drucianą, ale trzeba robić to delikatnie).
  • Łączymy zaciski prostownika z zaciskami akumulatora — należy dokładnie sprawdzić bieguny, żeby ich nie pomylić, bo może się to skończyć zwarciem, a nie wszystkie prostowniki mają odpowiednie przed tym zabezpieczenie.
  • Tak podłączony prostownik do akumulatora należy zasilić prądem z gniazdka elektrycznego (w niektórych modelach prostowników konieczne jest jeszcze ustawienie pokrętłem odpowiedniego natężenia prądu, jakim będziemy ładowali baterię).
  • Warto co kilka godzin sprawdzać stopień naładowania, a po maksymalnie dziesięciu godzinach trzeba odłączyć baterię od prostownika.
  • Najpierw odłączamy zasilanie prostownika od gniazdka, a potem — zaciski od akumulatora.
  • Baterię montujemy w samochodzie, tym razem najpierw podłączając klemę dodatnią.

 

Jeśli postąpimy według powyższej instrukcji, ładowanie akumulatora powinno przebiegać bezpiecznie, a samo ogniwo będzie optymalnie przygotowane do dalszej eksploatacji. Należy tylko pamiętać, że w czasie ładowania z baterii ulatnia się wodór, dlatego nie wolno zbliżać się do niej z papierosem lub otwartym ogniem, bo grozi to wybuchem.

Podobne artykuły

Ostatnio dodane artykuły